środa 21 Sierpień, 2019
Headline

BABSKI COMBER W ŻERNICY KOŁO GLIWIC

[…] Pobawim się ładnie,

tańce i chichoty

bo w naszych serduszkach

duch bywa ochoczy.

              *

Tak że kochane

babeczki, freleczki,

tańcujcie z przytupem,

aż zedrzecie fleczki […].

(Wybrany fragment wiersza ze zbiorów KGW Żernica)

 

Babskie combry, czyli zabawy karnawałowe na Górnym Śląsku, mają długą tradycję. Zapustna wiejska zabawa organizowana jest przez organizacje kobiece na terenach gmin i wiosek i – jak niepisane prawo głosi – chłopom wstęp na tę że uroczystość jest wzbroniony, chyba, iż odważny wkradnie się na zabawę w kobiecym przebraniu, biada jednak, gdy zostanie rozpoznany.

Przypomnijmy na początku w kilku słowach o historii tej hucznie obchodzonej zabawy, onegdaj – jak podają historyczne źródła – połączonej z wielką pijatyką i swawolą. Wiele wskazuje na to, że zwyczaj ten przywędrował do nas wraz z niemieckimi osadnikami już w Średniowieczu. Wskazuje na to chociażby nazwa Comber, z niemieckiego Zampern (biegać w masce). Według Zygmunta Glogera zabawa wiejska w dawnym Poznańskiem a dziś Wielkopolskiem, w okresie kończącym karnawał, nosiła nazwę Cumber lub Cumper, zaś Łużyczanie zabawę o podobnym charakterze nazywają Zempern.

Mężczyznę, który zakradnie się na tenże bal niepostrzeżenie, a zostanie rozpoznany, czekać może sporo nieciekawych przygód. Na sali na takowych śmiałków czekają nierzadko dyby, w które zostanie zakuty. Bywały przypadki, iż przy uciesze damskiego towarzystwa część jego przyodziewku opadła na ziemię, a w dalszej części ceremonii mogło to skutkować otrzymaniem razów na gołe pośladki. Nie było to jednak najgorsze doświadczenie… Tak zakutego chłopa męczyło się na różne sposoby, a wszystko zależało od pomysłowości pań, sprawujących w tym czasie władzę absolutną na tym „terenie”. Często bywało, że przed zakutym spragnionym nieszczęśnikiem przechadzały się panie z kuflami złotego napoju, co każdego chłopa przyprawić mogło w najlepszym razie o depresję. Bywało także, że tak ubezwłasnowolnionego „samca” raczyło się widokiem pokazu mody plażowej. Nie trzeba zatem nikomu powtarzać, na jakie cierpienia wystawiany był nazbyt ciekawski osobnik męskiego rodzaju, odważnych jednak nie brakowało, co tylko wzbogacało wspomnianą karnawałową zabawę. Była i jest, jak się okazuje, taryfa ulgowa dla chłopa – grajka, wodzireja na przykład. Może on być obecny na sali, byle by nie przeszkadzał, a zabawiał uczestniczki wspomnianej zabawy i to nieprzerwanie. Oczywiście warunkiem jest, aby był przebrany i w jak najmniejszym stopniu przypominał chłopa. Combry o tak surowym prawie organizowano niegdyś w okresie grudniowym, kiedy to męska cześć uczestniczyła w górniczych karczmach piwnych.

 

Oj dana, oj dana z żernickiego KGW kobitki tańcują do rana

 

[…] Babski Comber dzisiaj,

będziem się bawiły,

tukej same dziołchy

bez chłopskiej drużyny.

       Calusieńki miesiąc

       coś nas tu przyzywa

      by babeczki mogły

      też się napić piwa […]  

(Wybrany fragment piosenki ze zbiorów KGW Żernica)

 

Babski Comber w Żernicy odbiega nieco od żelaznych zasad wspomnianych na wstępie,  aczkolwiek mężczyzna nie jest tam w tym czasie mile widziany i powinien się spodziewać w każdej chwili niecodziennego potraktowania jego osoby. Kobieca zabawa w Żernicy to także przegląd działalności Koła Gospodyń Wiejskich, gdzie co roku jest okazja do zaczerpnięcia wiedzy na temat regionalnych przepisów kuchni górnośląskiej, wysłuchania też dobrej rady starszych gospodyń. Jest tam również możliwość zapoznania się z  bogactwem materiałów historycznych, nawiązujących do rodzimej tradycji. 13. stycznia rozpoczęcie hucznej zabawy ogłosiła sama prezes Koła Gospodyń Wiejskich, pani Genowefa Suchecka, dla wyjaśnienia podać należy tego wieczoru występowała jako legendarny bohater (Zorro). Słowo wstępu wygłosił dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, pan Waldemar Pietrzak. Tuż po uroczystym otwarciu karnawałowego maskenballu nastąpiła krótka prezentacja multimedialna, pokazująca dorobek miejscowych  gospodyń – wykład  prowadziła prezes KGW Żernica…

Pani Agnieszka Niestrój, miejscowa poetka a także członkini  grupy nieprofesjonalnych artystów Ossian art, powitała gości noworocznymi życzeniami spisanymi wierszem, a także nagrodzoną poezją jej autorstwa, na Konkursie poezji rodzimej im. K. Damrota. Z chwilą, gdy na scenie pojawił Gregor Goretzki w przebraniu kobiety, wspaniała zabawa rozpoczęła się na dobre. Muzyk bawił panie nie tylko przebojami z śląskiej listy przebojów. Nie zabrakło w jego wykonaniu także hitów światowej muzyki rozrywkowej, zaś w przerwach zabawiał panie pikantnymi dowcipami. Nie gorzej wypadły uczestniczki karnawałowej zabawy, a najlepsze dowcipy, w których nie oszczędzano chłopa, zostały nagrodzone.

Atrakcją wieczoru był występ piosenkarek – Julii Niestrój, mieszkanki Żernicy oraz Justyny Kozubek ze Stanicy.

Żernicki Babski Comber to przede wszystkim świetna zabawa, w której brak mężczyzn w ogóle nie był zauważalny. Panie na czas zabawy świetnie dobierały się w pary taneczne, zaś osoba  – niekoniecznie mężczyzna, choć raczej tak, stojąca za stosem elektronicznych urządzeń muzycznych, wprowadzała niepowtarzalny nastrój świetnej zabawy. Takim sposobem w Żernicy zabawa trwa zwykle do późnej nocy lub często – wczesnych godzin rannych.

Czy obyło się w tym roku bez incydentów z mężczyznami? Oczywiście takowe były, lecz nie będziemy z pewnych względów wnikać w szczegóły. Tak czy owak był to jeden z ciekawszych punktów programu tegorocznej zabawy. Tegoroczny żernicki Comber odbył się ze względu na napięty kalendarz imprez w gminie nieco szybciej – informowała prezes KGW Żernica pani Genowefa Suchecka. Tradycji zadość stać się musiało, więc zdecydowałyśmy wspólnie o przyspieszeniu  nieco naszej zapustnej zabawy – dodała pani Genowefa…

Warto wspomnieć – informowała pani prezes – o bogatej historii żernickich Combrów, a także związanymi z tym balem tradycjami.

Od dawien dawna zabawa ta była hucznie obchodzona. Dziś babskie combry wracają do łask: babki podobnie jak wszystkie uczestniczki tegorocznej zabawy, przebierały się, wspólnie tańczyły bawiły się i śpiewały. Z relacji starszych mieszkanek Żernicy wynika, że jeszcze w latach 50. w sali baru Zacisze odbywał się tematyczny Babski Comber, podczas którego bawiono się jak na śląskim weselu… Był ksiądz, panna młoda, pan młody, druhny z drużbami, piękne stroje, podobne do tych, które podziwialiśmy na tegorocznym balu – dodaje pani Genowefa. Muzyce towarzyszyły przyśpiewki i przepiękne zwyczaje np. „wykup panny młodej”, „oczepiny” i wiele – niestety zapomnianych już – zwyczajów, które to będziemy starali się przywrócić do łask.

Należy podkreślić, że w tychże wspomnianych weselnych spektaklach brały udział tylko panie, gdyby na czas zabawy pojawił się na sali mężczyzna, kobiety zabierały mu fajkę, czapkę lub inny drobiazg po to, by uzyskać wykupne w formie gorzałki. Babski Comber – wspomina pani Genowefa – rozpoczynał się wożeniem na zgrzeble (narzędzie, służące do usuwania węgli z pieca) świeżo upieczonych mężatek, które następnie musiały wykupić się, częstując wódką wszystkie obecne na sali panie. Warto też pamiętać o tym, że na naszych ziemiach po zakończeniu zabawy popielcowej, o północy, kapele przestawały grać, muzykanci kładli instrumenty na ziemi, kropili je wódką i z namaszczeniem chowali w futerałach na okres trwania postu, miało to symbolizować nadejście okresu spokoju, wyczekiwania na odejście zimy i rychłe przybycie wiosny.

Należy podkreślić – informowała pani prezes – że środowisko mieszkańców Żernicy z radością uczestniczy w odradzającej się tradycji, cieszy liczna obecność młodych pań i dziewcząt, czego dowodem była tegoroczna zabawa. Wracają dawne tradycje, a z tym przecież wiele pozytywnych zachowań, dziewczęta – jak dawniej – chętnie słuchają rad  starszych gospodyń. Bardzo cieszy integracja starszych mieszkańców z młodzieżą. Jest takie powiedzenie – kończy swoją wypowiedź pani prezes – że „Do tanga trzeba dwojga”… To prawda, wprawdzie tegoroczny  Babski Comber mógł zostać zrealizowany dzięki  wspaniałej  postawie naszych pań z KGW i współpracy Gminnego Ośrodka Kultury, to należy przypomnieć, iż bez współpracy sołtysa i Rady Sołeckiej a także UG, nie dałybyśmy rady jako KGW, zorganizować wielu spotkań, uroczystości konkursów, nie byłoby także z pewnością  tak owocnego kamrajstwa z regionem Kaszub. Na wielkie słowa uznania zasługują wychowawcy, nauczyciele opiekunowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Żernicy, a także rodzice. To dzięki współpracy tych wszystkich środowisk, możliwa jest działalność na takim poziomie, a przy tym pewność, że bogata nasza kultura nie zostanie zapomniana – dodaje na koniec prezes KGW Żernica, pani Genowefa Suchecka.

A już za rok nasz piękny jubileusz, korzystając zatem z okazji zapraszam na tę uroczystość wszystkich państwa już teraz.

Źródło:  https://pl.wikipedia.org/wiki/comber_(zwyczaj) 

 

Tekst i fotografie:

Tadeusz Puchałka

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*