czwartek 14 Grudzień, 2017
Headline

DAMROTA 5 – PILCHOWICKA OAZA SZTUKI

[…] Mimozami jesień się zaczyna,

Złotawa, krucha i miła,

to ty, to ty jesteś ta dziewczyna,

która do mnie na ulicę wychodziła […]

(Do wiersza J. Tuwima muzykę skomponował Marek Sart, wyk. Czesław Niemen & Akwarele (1967)

 

Piękny tekst i równie piękne wykonanie. Z pewnością w pełni oddaje klimat i atmosferę wernisażu w dniu 15. września przy głośnej już Damrota 5 w Pilchowicach…

Wrześniowy wernisaż, którego organizatorami była Gmina Pilchowice oraz Gminny Ośrodek Kultury, poświęcony był pracom dwóch artystów ze Śląska. Obowiązki gospodarza pełnił jak zwykle artysta plastyk, Maciej Ossian Kozakiewicz oraz członkowie  grupy nieprofesjonalnych artystów Ossianart.

Kozakiewicz na wstępie przywitał liczne grono wielbicieli sztuki oraz grupę zaprzyjaźnionych artystów. Szczególnie gorąco powitał panią Dagmarę Dzidę – sekretarza Gminy Pilchowice. Przypomniał podczas swojego wystąpienia o życzliwości gminnych władz, które udostępniają obiekt przy Damrota 5 ludziom kultury. Powitał przede wszystkim bohaterów  wrześniowej wystawy – panów: Mirosława Pilarza z Bytomia oraz Piotra Jonka ze Strzelec Opolskich, którzy zechcieli wystawić część swojego dorobku podczas inauguracyjnego wernisażu, który jak – wspomniał prowadzący – otwiera cykl comiesięcznych spotkań z malarstwem, grafiką, a także towarzyszącymi tymże wystawom innymi formami i kategoriami sztuki, takimi jak muzyka czy poezja.

Artyści malarze to ludzie żyjący blisko natury i całego jej piękna, a przecież jak powiedział Johann Wolfgang von Goethe: „Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga”. To właśnie także dlatego warto bywać na wystawach, wernisażach, bowiem to wtedy mamy okazję zbliżyć się –  także duchowo – do darowanego nam piękna.

W dorobku Mirosława Pilarza dominują pejzaże, mniej w nich architektury. Podziwiając prace tego artysty, widzimy w wielu jego obrazach głębokie przesłanie. W dorobku malarza są obrazy, które można byłoby nazwać przekazem czasu narodzin, istnienia i przemijania. Temat ów ubrany jest w pogodne, ciepłe barwy, nawet czas odchodzenia jest pokazany ciepło, pogodnie – pięknie. W każdej z prac zawarta jest pewnego rodzaju filozofia, jest to wręcz poezja, napisana pędzlem i kolorem. Artysta może się poszczycić wieloma wystawami, choć nie lubi precyzyjnych wyliczeń. Indywidualnych wystaw było około 6 – wspomina – zaś zbiorowych około 15. Wystawiał w Polsce, Niemczech i Czechach. Co do techniki: każda jest dobra i – jak twierdzi – zmaga się ze sztuką na wielu płaszczyznach, jednak najbardziej pociąga go grafika.

 

Piotr Jonek reprezentuje środowisko artystów malarzy Strzelec Opolskich. Lubi mówić o sobie – artysta amator, twierdzi przy tym, że tylko amator, niesiony na skrzydłach swojej pasji, potrafi oddać to, co dyktuje mu serce. Malowanie to – jak twierdzi – nie praca a wręcz przeciwnie, ucieczka od szarości dnia codziennego. Tylko w ten sposób można oddać piękno tematu, który stara się uwiecznić w obrazie. Jest artystą malującym sercem, dopiero później pędzlem. Kocham swoją małą ojczyznę ale także wszystkie miejsca, które w jakiś sposób i z różnych powodów są mi bliskie. To właśnie te miejsca, te obiekty są inspiracją do  tworzenia kolejnych moich prac. Kocham architekturę drewnianą, pełne klimatu drewniane kościółki, jak chociażby w Borowej Wsi, czy Żernicy – dodaje. Artysta maluje także ludzi i ich sprawy, smutki, radości – pędzlem oddaje ludzkie życie.

***

Kolejne spotkanie z malarstwem już za miesiąc. Zaglądajcie na nasze strony, by nie przegapić okazji. Te wernisaże trzeba oglądać. Na spotkaniach przy Damrota nie wypada nie bywać. Pilchowice to przyjazne miejsce dla artystów. Tam sztuka po prostu ma się dobrze.

TEN OBRAZ NIESIE ZA SOBĄ WIELKIE PRZESŁANIE. PRZEMAWIA DO NAS I JEST NICZYM OTWARTA, PEŁNA POGODY I OPTYMIZMU – KSIĘGA ŻYCIA. MAMY W TEJ PRACY MIEJSCE NA CZAS NARODZIN, ISTNIENIA, I NA JESIEŃ ŻYCIA, A TAKŻE NA NASZE ODCHODZENIE. WSZYSTKO TO POKAZANE ZOSTAŁO PRZEZ ARTYSTĘ W JAKŻE LUDZKICH I JAKŻE POGODNYCH, CIEPŁYCH BARWACH…

Tekst i zdjęcia:

Tadeusz Puchałka

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*