poniedziałek 21 Styczeń, 2019
Headline

Dr Józef Zieliński – polski anarchista w Paryżu (4)

W Paryżu Józef Zieliński zbliżył się do wydawanego przez Jean Grave’a tygodnika Les Temps Nouveaux, pod jego wpływem zaczął sam redagować pismo Najmita, którego ukazały się zaledwie dwa numery w 1914 r.; każdy numer miał objętość 8 stron. Pismo w podtytule było „Poświęcone sprawie robotniczej”, pierwszy numer wydany z okazji Święta Pracy oznajmiał: „»Najmita« będzie organem wyłącznie uświadomionych rewolucyjnych robotników. Ich światopogląd, ich dążenia i ideały będą się w nim odzwierciedlały” [1]. Pismo było skierowane w znacznej mierze do emigrantów polskich we Francji. Pewną część nakładu przemycano na ziemie polskie. Kolejny numer pisma ukazał się 1. lipca. Na jego łamach ukazywały się artykuły, poświęcone teorii syndykalizmu rewolucyjnego, felietony, raporty z działalności ruchu robotniczego na świecie, ważną część pisma stanowiła liczna korespondencja od czytelników.

Pod wpływem wydarzeń Wielkiej Wojny Józef Zieliński poparł stanowisko zawarte w Apelu Szesnastu, będącym manifestem części ruch anarchistycznego pod przewodnictwem Kropotkina i Grave’a, potępiającym „politykę pangermańską” na rzecz „demokratycznych” państw alianckich. Swoje uwagi zawarł w odezwie Do towarzyszy Polaków!, wzywającej rodaków do walki w szeregach armii francuskiej, w konsekwencji o niepodległą Polskę: „Na zgliszczach i cmentarzyskach nowy wolny świat powstanie… Odrodzi się socjalizm… I stworzą robotnicy nową międzynarodówkę… Do boju, do walki, kto żyw i ma siły! Niech żyje Polska wolna, niepodległa!” [2].

Po wojnie Józef Zieliński rozpoczął współpracę z francuskim anarchistą, dr Markiem Pierrotem przy redagowaniu kontynuacji pisma Les Temps Nouveaux, tym razem jako przeglądu idei wolnościowego komunizmu [3], szerząc propagandę rewolucyjnego syndykalizmu.

***

W sierpniu 1920 r. Zielińscy powrócili do ojczyzny. Z dniem 1. lipca 1921 r. Zieliński wstąpił do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej na niski w hierarchii urząd referenta (urzędnika kontraktowego) w Departamencie Zdrowia. W styczniu 1923 r. przeniesiony został do Ministerstwa Zdrowia Publicznego, urzędował na stanowisku do kwietnia 1924 r., ażeby znowu powrócić do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, gdzie stworzył Referat Higieny Pracy. Był inicjatorem licznych aktów prawnych. Największe uznanie uzyskał za pracę nad ustawą O zapobieganiu chorobom zawodowym i ich zwalczaniu, której z powodzeniem bronił przez dwa lata w różnych komisjach międzyministerialnych. Projekt ustawy został wcielony w życie Rozporządzeniem z dnia 22. sierpnia 1927 r. Ustawa ta różniła się od podobnych aktów prawnych w innych krajach tym, że po raz pierwszy wprowadzono w niej pojęcie szkodliwości metod pracy i sposobów produkcji.

Celem skutecznej ochrony życia i zdrowia robotników Zieliński z ramienia ministerstwa organizował kursy dla inspektorów pracy, był też inicjatorem projektu ustawy o Naukowym Instytucie Pracy, zajmującym się zagadnieniami fizjologii, patologii i psychologii pracy. Ściśle współpracował również z Międzynarodowym Biurem Pracy w Genewie, które zajmowało się sprawami higieny przemysłowej, opiniował tam m.in. materiały przeznaczone do Encyclopédie d’hygiéne du travail. Równocześnie publikował liczne teksty z zakresu higieny pracy w czasopismach medycznych: Zdrowiu, Gazecie Lekarskiej, Warszawskim Czasopiśmie Lekarskim, Lekarzu Polskim oraz PPS-owskim Robotniku. Zbiór owych artykułów ukazał się drukiem w formie książki pt. Higiena pracy dopiero w 1929 r. [4]

Swoją pracę kontynuował do ostatnich chwil życia. Ciężko schorowany, zmarł 12. grudnia 1927 roku. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim.

Józef Zieliński nie stworzył samodzielnej doktryny w polskim życiu politycznym. W przeciwieństwie do reszty czołowych teoretyków myśli anarchizmu na ziemiach polskich, był zdolnym popularyzatorem anarchosyndykalizmu, równocześnie pozostawiwszy po sobie pokaźny dorobek publicystyczny. Był tu raczej wyjątkiem niż regułą. Zieliński nie należał również do grona pierwszoplanowych polskich działaczy socjalistycznych przełomu XIX i XX wieku. Sam określał się mianem antyparlamentarnego socjalisty i bliżej było mu ideologiczne do francuskiej wizji syndykalizmu rewolucyjnego niż do PPS.

Józef Zieliński traktował państwo jako jedną z przeszkód do szczęścia człowieka, bowiem już od najwcześniejszych lat dziecko ulega władzy rodzicielskiej, zmuszającej je do uległości i posłuszeństwa jako celu wychowania. Następnie w szkole znowu dziecko musi słuchać, milczeć i myśleć tak, jak programy przygotowane przez władzę nakazują. W życiu prywatnym i publicznym, w pracy – każdy również zmuszony jest kogoś słuchać, wykonywać polecenia, często wbrew własnym przekonaniom. Bywa, iż jest się uprzywilejowanym, rozkazując zarazem innym. Władza to panowanie człowieka nad człowiekiem. Pisze Zieliński dalej, władza: „(…) paczy charakter, upadla, zabija najszlachetniejsze uczucia, niweczy najwznioślejsze usiłowania. (…) Cóż się jednak dziwić? Ludzie tak się przyzwyczaili do jarzma i knucia, do pisanych praw i rozkazów, że nawet wyobrazić sobie nie mogą, jak może istnieć i rozwijać się społeczeństwo bez prawodawców, sędziów, więzień, milicyi…” [5].

Zieliński występował przeciwko państwu niezależnie od tego, jakiej klasie ono służy i kto sprawuje w nim władzę: „nie jest walką o zniesienie władzy, gdy się ją odbierze od jednej klasy ludzi a odda innej” [6]. Ustrój państwa nie ma znaczenia, system demokracji parlamentarnej, odwołujący się do idei wolności i równości, nie różni się w swej istocie od jakiejkolwiek innej władzy. „Lud pracujący nie może się spodziewać żadnych ulg od państwa i władz zwierzchnich, choćby to była republika i parlament” – stwierdzał [7]. Władzę w demokracji sprawuje grupa polityczna, która nie jest w stanie w praktyce niczego zmienić. „Nie karta wyborcza, petycje, lizanie łap posłów i wycieranie przedpokojów rządowych” ulży niedoli i wyzyskowi robotników [8]. Instytucję państwa Zieliński przedstawiał zatem jako obrońcę interesów klas posiadających. Opowiadał się wobec tego nie tylko za wyzwoleniem Polski spod władzy caratu, ale równocześnie przeciwstawiał się utworzeniu nowej władzy: „Każdy anarchista jest wrogiem carów i caratu, walczy z nimi na śmierć i życie (…) gotów jest również zacięcie walczyć z królem, prezydentem czy też rządem polskim” [9].

Niejako konsekwencją krytyki państwa i demokracji parlamentarnej była krytyka socjalizmu państwowego, „obłudnego socjalizmu”. Anarchistyczna krytyka socjalizmu była nieodłącznie związana z pojmowaniem definicji własności i państwa. Socjaliści zakładają bowiem zastąpienie własności prywatnej upaństwowieniem, czyli przekazaniem majątku państwu socjalistycznemu, robotniczemu. Zieliński krytykował także sam podział owoców pracy. Powołując się na Kropotkina głosił, iż każdy powinien pracować według swoich chęci i otrzymywać zapłatę, by zaspakajać wszystkie swe potrzeby. „Nietyle jednak różnią się socjaliści od anarchistów pod względem ekonomicznym, – co do uspołecznienia środków produkcji i zaspokajania potrzeb, – ile w poglądach na drugą wielką przeszkodę do szczęścia człowieka – na władzę” [10]. Powstałe państwo socjalistyczne zachowa wszystkie cechy negatywne państwa – wraz z jego aparatem przymusu. Ukonstytuuje się dyktatura proletariatu, a na to anarchiści nie mogą się zgodzić. Zieliński socjalizm rozumiał jako krainę ogólnej harmonii, szczęśliwej przyszłości, kiedy człowiek zrzuci kajdany wszelkiej niewoli, a drogę do tego stanu upatrywał tylko w rewolucji społecznej. Słusznie też zakładał, że z chwilą objęcia władzy przez socjalistów parlamentarnych, będą oni dążyć tylko za zachowania owej władzy. (Cdn.)

 

Arkadiusz Jeleń

Przypisy:

[1] Czego chcemy, do czego dążymy?, „Najmita” 1914, nr 1, s. 1.

[2] J. Zieliński, Do towarzyszy Polaków!, Paryż 1917, s. 7.

[3] R. Bianco, Répertoire des périodiques anarchistes de langue française: un siècle de presse anarchiste d’expression française, 1880–1983, Aix-Marseille 1987, s. 2056.

[4] J. Zieliński, Higiena pracy, Warszawa 1929.

[5] Tenże, Czy w Polsce…, s. 6.

[6] Tamże, s. 7.

[7] Tamże, s. 8.

[8] Tamże, s. 8.

[9] Tamże, s. 16.

[10] Tamże, s. 5.

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*