niedziela 29 marca, 2020
Headline

DWA GRUDNIE

czo

 

 

 

 

 

 

Pamiętasz tamte kaski stoczniowe

Szare watówki, twarze ze stali

Rozdarte serca, oplute dusze

I łotrów, którzy do nas strzelali

 

Pamiętasz tamte skrzydła nadziei

Co nas uniosły w czas przebudzenia

I ludzkie ręce niosące kamień

By razić gromem stróżów więzienia

 

Pamiętasz tamte dymy i wrzawę

Ludzi miotanych furią i trwogą

Jak fala niosła pieśń pokoleń

Tych, które żyją, choć żyć nie mogą

 

Pamiętasz tamte chwile rozpaczy

Ciała ścinane jak suche drzewa

Metal co zwarzył powietrze mrozem

I usta pełne piachu nie chleba

 

Pamiętasz tamte żałosne kłamstwa

Szmatławy patos, z tektury twarze

I bełkot władzy przybranej w skruchę

Która się myli, lecz ufać każe

 

A więc to samo przyszło po latach

Chociaż niewinnych kości bieleją

Lecz podłość nie ma twarzy a maski

Zatrutą karmi naród nadzieją

 

I choć historia idzie do przodu

W proch obracając pychę i przemoc

Nasz zegar stanął mrokiem na tarczy

Lecz pancerz czołgu maskuje niemoc.

 

*

 

Antoni Kozłowski

Gdańsk 13.12.1981 roku

 

Na zdjęciu z archiwum Autora – czołgi przed Stocznią Gdańską,

15. grudnia 1981 r.

Leave a Reply

Submit Comment

*