piątek 19 Październik, 2018
Headline

Dwie strony bolszewizmu (2)

W totalność wbudowano przemoc jako jej fundament, co jest oczywiste. Totalitaryzm jest z gruntu imperialny, albowiem chce mieć cały świat pod swoim butem, potrzebny mu zasięg globalny, co czyni go totalitaryzmem doskonałym, zapierającym dech w piersiach. Chce panować nad całym światem, nie licząc się z nikim i niczym. Jak przystało na Atlantów, zamordyzm jest zwany przez nich pokojem, umiłowanym przez bandytów pokojem światowym. Bolszewia liberalna jest perwersyjnie fanatyczna. Mamy zatem jasną świadomość, że obecny totalitaryzm w naszym kraju jest znacznie gorszy od ancien regime i bardziej niebezpieczny.

Co potrafi liberał, pokazało Imperium Brytyjskie, jak najbardziej demokratycznie ludobójcze, liberalnie mordujące podbite ludy i narody. Krew lała się obficie. Imperium ma na swych dłoniach krew milionów osób, a mimo to jest uwielbionym przedmiotem liberałów, otoczonym ich kultem. Podobnie jest w USA, gdzie dominuje kult państwa. Liberalne idee panowania światowego, konkretyzowanego przez ideologiczne hasło podziału pracy, uzasadniały władzę nad koloniami liberalnej bolszewii Imperium Brytyjskiego. Podbijanie ziem przez spółki City odbywało się za pomocą ognia i żelaza, potem stali i pary – symboli nauki i techniki, jednakże już pod egidą państwowego Imperium, siejąc wszędzie ludobójczą rzeź. Imperium w potęgowaniu swych interesów było zawsze gotowe użyć siły, nie nagiej – lecz siły najbardziej bestialskiej w sadystycznej postaci, siły konsekwentnie potęgowanej aż po najbardziej naukowe granice techniki okrucieństwa, przemocy tak odczłowieczonej, jak tylko nauka i technika pozwalała przeprowadzać wyrafinowane pod względem technologicznym rzezie. Nie dotyczy to rzecz jasna tylko Imperium Brytyjskiego, ale każdego imperium kolonialnego, wywodzącego się z Europy, kolebki współczesnej nauki i techniki, która musi zapłacić za swoje barbarzyństwo. Dziczejące społeczeństwa pod wpływem licznych rebelii, zwanych w oficjalnej propagandzie rewolucjami, eksportowały hordy, które podbijały liczne ziemie.

Mamy zatem do czynienia z bolszewizmem liberalnym i bolszewizmem komunistycznym jako wariantami przedstawienia tej samej ideologii bandytyzmu. Dodajmy, bandytyzmu prawnie usankcjonowanego.

Bandytyzm ubrany  w formę cywilizacji technicznej jest bardzo niebezpieczny.  Obejmuje on bowiem prawo, instytucje, obyczaje, administrację, naukę i technikę. Cywilizacja naukowo-techniczna, skalana krwią setek milionów, jeśli nie miliarda ludzkich istnień, obejmując cały świat, mami obrazem wyłaniania się społeczeństwa powszechnego, które technika i nauka obdarzają „niespotykanymi dotąd możliwościami”. Tak twierdzi propaganda. Obietnica ta może urzekać tylko tych, którzy żyją z dala od „cudownego świata” występku i krwi, półświatka sezamu, rogu ludobójczej obfitości, świata porażającego wygodnictwa i zabawy.

                                                                                                   Andrzej Filus

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*