czwartek 23 Listopad, 2017
Headline

Gwałtu, rety – znów ograniczają nam wolność! (2)

Tylko w 9 z 28 państw Unii Europejskiej obowiązują znaczące ograniczenia, dotyczące handlu w niedziele i święta. W pozostałych 19 – przez cały tydzień zakupy można robić niemal bez limitów. Zakupy w niedzielę praktycznie bez ograniczeń, zarówno w małych, jak i dużych sklepach można robić w Bułgarii, Chorwacji, Cyprze, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Irlandii, Litwie, Łotwie, Malcie, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech oraz Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Holandia i Węgry. Niemcy w krajach związkowych mają grupy przepisów, zwanych Ladenschlussgesetz (w wolnym tłumaczeniu „prawem zamykania sklepów”; czasem nazywa się je Ladenöffnungsgesetz – „prawem otwierania sklepów”), szczegółowo określających terminy, w jakich dozwolony jest handel. Sonntagsruhe, czyli „niedzielna cisza”. W niedziele i święta zamknięte są wszystkie sklepy; działać mogą tylko stacje benzynowe i sklepiki na dworcach kolejowych oraz położone w sąsiedztwie atrakcji turystycznych. To daje małym przedsiębiorcom możliwość dodatkowego zarobku w dni ustawowo wolne od handlu.

W Holandii sprawy niedzielnego handlu regulują przepisy lokalne. W gminach, położonych głównie na terenach, gdzie protestanccy konserwatyści zdobywają najwięcej poparcia, handel w niedzielę jest zakazany. W innych rejonach kraju nie ma ograniczeń.

W Belgii w niedziele i święta mogą być otwarte tylko małe sklepy. Przepisy stanowią, że piekarnie w tych dniach mogą pracować od 7:00 do 12:00, a sklepy mięsne – od 8:00 do 12:00.

We Francji hipermarkety w ogóle nie mogą być w tym dniu otwierane, a supermarkety w dużych miastach lub regionach turystycznych pracują tylko od 9:00 do 13:00, pod warunkiem, że prowadzą dział spożywczy.

W Grecji w niedziele i święta otwarte są tylko małe sklepy. Duże markety mogą prowadzić handel w siedem wybranych niedziel w roku.

W Szwecji niedzielne restrykcje dotyczą tylko sklepów monopolowych; w niedzielę bowiem nie można sprzedawać alkoholu.

W Wielkiej Brytanii – w Anglii, Walii i Irlandii Północnej – w niedzielę i święta wielkie markety spożywcze mogą być otwarte tylko przez kilka godzin. Te ograniczenia nie dotyczą Szkocji.

Grupy polityków napuszczają społeczeństwo na siebie. Ujadają, zagryzają się w telewizyjnych debatach, by wychodząc z blasku kamer głośno się z tego śmiać. Plebs znów dostał temat! Plebs, miast zastanawiać się, kiedy coś kupi, w ogóle przestał martwić się, za co te wszystkie dobra sobie sprawi. To raz, dwa – że te wszystkie dobra są szykowane dla nas przez korporacje w pakiecie jako „drugi sort”, płacony jak za pełnowymiarowy produkt. Aż co drugi produkt różni się składem, konsystencją albo zapachem. Na przykład kupiony w Austrii napój pomarańczowy firmy Rewe ma w składzie sok pomarańczowy, natomiast napój na polskiej półce nie ma w sobie ani grama soku, za to nafaszerowany jest różnej maści dodatkami smakowymi i stabilizatorami smaku. Tak samo jest z słodyczami – znacie pewnie przysmak dzieci, krem Nutella

Czy Nutella jest gorsza w Polsce, bo jest tańsza? Otóż jest dużo gorsza, ale jakieś półtora razy droższa niż na Zachodzie – a różnica w smaku jest ogromna! Premier Beata Szydło po wspomnianym zjeździe V4 wypowiedziała się za wyeliminowaniem ze sklepów podwójnych standardów jakościowych, oczywiście bez większego entuzjazmu lobby korporacyjnego…

***

Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu Australii przekonują, że człowiek powinien pracować maksymalnie 39 godzin tygodniowo. Przekraczając ten limit, organizm pracownika narażony jest na podwyższone ryzyko poważnych zachorowań. Polacy pracują coraz więcej, rocznie to średnio 1 757 godzin, które spędzamy w pracy w skali roku. Francuzi spędzają w pracy 1 604 godziny na rok, to o 153 godziny mniej niż mieszańcy Warszawy. Przy tym warto zaznaczyć, że Francuzom przysługuje 29 dni płatnego urlopu, czyli prawie miesiąc wolnego każdego roku. Niewiele więcej od Francuzów pracują Rosjanie, którzy spędzają w pracy 1 647 godz. rocznie, co daje niespełna 32 godz. tygodniowo. To sześć i pół godziny dziennie, po odliczeniu dni wolnych, bo czymś, co zdecydowanie wyróżnia mieszkańców Moskwy, to dni wolne od pracy.

W Polsce debata na tak ważkie tematy jak zdrowie, odpoczynek, rodzina zawsze sprowadza się do jednego – do pyskówek i kłótni! Padający ze zmęczenia chce po prostu jakiegokolwiek odpoczynku. Znudzony nadmiarem gotówki konsument ma to za nic, on zaś w amoku musi konsumować i spędzać czas w placówkach handlowych właśnie w niedziele, bijąc innych po oczach swą zamożnością i statusem materialnym! Płytkie to, mój marny polski narodzie, płytkie…

Roman Boryczko,

październik 2017

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*