poniedziałek 30 marca, 2020
Headline

Jestem za – a nawet przeciw… (2)

7. maja 2018 przed siedzibą Parlamentu Europejskiego pierwszy raz w historii wśród flag państw członkowskich Unii Europejskiej wywieszono flagę tęczową. Parlament uczcił w ten sposób  Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią. Ta pozorna wojna z mniejszościami (podobno aż 2 milionów osób w Polsce) ma parasol ochronny w strukturach unijnych, fundacjach o zagranicznym finansowaniu i silnym lobby homoseksualnym. Dla osób LGBT europarlament zrobił więcej niż państwo polskie. Zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną jest w Traktacie UE z 1997 roku. W 2000 roku stał się częścią Karty Praw Podstawowych. Już nie problem nierówności i biedy jest kluczowym do rozwiązania. Kluczowym i najważniejszym postulatem dla zhipisiałych urzędników z Brukseli i nie tylko, są sprawy łóżkowe osób tej samej płci…

Nikt w Brukseli nie promuje dzietności i zawierania małżeństw tradycyjnych, jak to było zawsze. Nikt nie promuje specjalnych praw i dodatków dla rodzin i pomocy socjalnej, szczególnie dla tych, posiadających więcej niż jedno dziecko. W Polsce kryzys rodziny wpisuje się w europejski trend. Małżeństwa – rozpada się mniej więcej co trzecie, średnio trwa około 14 lat a rocznie przybywa około 160 tysięcy kolejnych. Polska dorobiła się 7 mln singli. Młodzi ludzie mają coraz większe problemy z budowaniem stałych związków. Według danych GUS w pojedynkę żyje już co piąty Polak. Jest to w równym stopniu efekt mody i obawy przed bliskością. Młodym ludziom bardzo łatwo jest obecnie nawiązywać relacje, znacznie trudniej przychodzi im jednak ich utrzymanie.

Są to przede wszystkim osoby powyżej 25. roku życia, mieszkające w dużych miastach, posiadające własne firmy lub pracujące w wielkich korporacjach. Sygnał od decydentów z Brukseli idzie czytelny. Bawcie się, rozwijajcie pasje, a o przyszłych ewentualnych świadczeniach emerytalnych nie ma co dyskutować…

Lublin. Słoneczny piękny dzień. Mimo zawirowań półtora tysiąca tęczowych manifestantów dostało zgodę od sądu na pokojowy przemarsz. Naprzeciw stanęli skrajni. Chuligani Motoru Lublin wraz ze swoimi kolegami z Wrocławia oraz skrajna prawica. Marsz zaczął się o godzinie 13:00, wzięło w nim udział ok. 1,5 tys. osób. Już kilka minut po starcie ktoś odpalił petardy, ale to nie przeszkodziło w rozpoczęciu wydarzenia.

Obóz Narodowo Radykalny swą manifestację zgłosił na ulicy Zamkowej (między Bramą Grodzką a Zamkiem Lubelskim). Skrajna prawica zablokowała jednak ulicę Kowalską, będącą na trasie środowisk homoseksualnych i nieprzygotowana policja wpadła w popłoch. Po blisko 10 minutach policja, używając m.in. armatek wodnych, rozpędziła kontrmanifestantów. Najbardziej agresywnych, którzy nielegalnie blokowali demonstrację, policja skuwała kajdankami. Ostatecznie zostało zatrzymanych 21 osób, z których 16 ciągle przebywa w areszcie. Przeciwnicy parady zarzucają policji prowokacje, dokonywane przez policjantów po cywilnemu, posiłkowaniem się obficie gazem łzawiącym i polewaczką. Wśród kontrmanifestantów znalazł się jeden osobnik, który stał się hitem Internetu i rozbawił wiele osób. Z agresywnym wyrazem twarzy i dynamicznymi ruchami ruszył z impetem na przyczepę samochodu z nagłośnieniem. Dopadł do pojazdu i zaczął niszczyć przyczepione czerwone i różowe balony. Swój heroizm przypłacił aresztowaniem…

Najciekawsze jednak zostawimy na sam koniec. Mimo że Prawo i Sprawiedliwość to partia, hołdująca tradycyjnemu modelowi rodziny, wierze w Boga, czystości małżeńskiej i uczciwości na co dzień – w kwestii tego zgromadzenia powstał dysonans.

Zgromadzeni homoseksualiści gremialnie krzyczeli w stronę policji: „Dziękujemy, dziękujemy”!!!

Po godz. 16:00 (tego samego dnia) odbyła się konferencja prasowa z udziałem m.in. policji i prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka (Platforma Obywatelska), który powiedział, że chciałby się mylić, ale jego decyzja o zakazie organizacji obu marszów była słuszna. Również on serdecznie podziękował policji za wzorową postawę.

W lubelskim PiS panuje konsternacja w związku z wcześniejszym poparciem Marszu Równości przez PiS-owskiego kandydata na prezydenta Lublina, Sylwestra Tułajewa…

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński (Prawo i Sprawiedliwość) jednym głosem ze związanym z Koalicją Obywatelską prezydentem Lublina, Krzysztofem Żukiem, chwalą dziś działania policji na niedawnej Paradzie Równości w Lublinie. „Dopóki jestem ministrem to oczekuję, aby reakcja na agresję czy to chuliganerii kibolskiej, czy też lewackiej Antify, atakującej polską Policję podczas zabezpieczania przez nią legalnych demonstracji, była taka sama jak dziś w Lublinie”.

I jak to jest z tą demokracją i jej łamaniem, Drodzy Politycy, rządzący Polską i ci z opozycji? W mediach słyszeliśmy wrzawę i niezdrowe podniecenie a koniec końców spokojnie, takoż bez większych zakłóceń i linczów przeszedł marsz homoseksualistów, policja rozgoniła grupkę prawicowych radykałów, a gdy już można było zaczerpnąć powietrza od chmury gazu – jednym głosem krzyczą ci, niby zwaśnieni – Policjo dałaś radę ochronić nasz narodowy skarb! Bóg zapłać!

Roman Boryczko,

październik 2018

 

Leave a Reply

Submit Comment

*