niedziela 21 Lipiec, 2019
Headline

Koncert charytatywny 28. marca 2019 – podsumowanie

Opadła kurtyna i zgasły światła na scenie knurowskiego Domu Kultury w Szczygłowicach. Czas zatem na podsumowanie. zanim nie opadną emocje po tym niecodziennym wydarzeniu.  Czas także raz jeszcze podziękować tym wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by nasz pomysł mógł zostać zrealizowany. Trudno dziękować tym. których zabrakło, pozostańmy zatem na podziękowaniach dla tych, co nie zawiedli, a z pewnością do tych osób należy wiceburmistrz miasta Kuźnia Raciborska, pani Sylwia Brzezicka–Tesarczyk, która osobiście przywiozła upominki dla młodych artystów. Dziękujemy mieszkańcom Pilchowic, Stowarzyszeniu Pilchowiczanie Pilchowiczanom z panią prezes Anną Surdel na czele oraz członkom grupy „Ossianart”. I na tym pozostańmy. Oczywiście nie zawiodła publiczność, która dzielnie wytrzymała wielogodzinną galę artystyczną, zaś oklaskom na stojąco nie było końca. Brawa należą się harcerzom I drużyny Harcerskiej Chorągwi Gliwickiej, Weronice Wicher oraz Kacprowi Muras pod wodzą ks. kapelana Larysza. Młodzi ludzie w mundurach zdali egzamin na 6 z plusem. Jak zwykle nie zawiedli dziennikarze lokalnych mediów portalu informacyjnego Iknurów oraz tygodnika Przegląd Lokalny, które to media od początku akcji pomocy są z rodziną państwa Moriców, warto podkreślić, że to redakcja wspomnianego tygodnika opracowywała plakat reklamowy, co z wielu powodów wystawiało na wielką próbę nerwów zarówno redakcję, dziennikarzy jak samego organizatora.

Trudno oceniać samego siebie, zatem pozostanę przy słowach krytyki dla swojej osoby. Zawsze mogło być lepiej, wiele rzeczy zawiodło, niech zatem to skądinąd niepowtarzalne wydarzenie staje się dla mnie nie tylko jeszcze jednym niezwykłej wagi wydarzeniem ale także kolejną lekcją życia. „Pamiętaj synek, miarą wielkości człowieka jest jego pokora”, mawiała moja starka i tego się trzymam. Koncert obfitował, jak pamiętamy, w wiele momentów wzruszeń i tu jako organizator mam wyrzuty sumienia, bowiem łez wzruszenia, które zostały wylane na scenie nie potrafili ugasić nawet artyści i ich czułe uściski. Miała być radość a polały się łzy, czy tak miało być? Oto jest pytanie, pozostające bez odpowiedzi…

„Chcę zagrać dla pana redakcji” powiedziała podczas próby generalnej Kamila Kania. Stanęła w tle banerów redakcyjnych i zagrała dla dziennikarzy z Knurowa. Pięknie dziękujemy młodej artystce. Podsumowując wczorajsze wydarzenie nie wolno zapominać o gorących słowach podziękowań dla Teatru w Łodzi, to dzięki reżyserowi Arturowi Żymełce i jego fundacji QART, koncert mógł się odbyć. Żymełka jest znanym reżyserem, opracowującym śmiałe tematy. Warto dodać, że jeden z jego spektakli obejrzało 30 000 młodych odbiorców a wielu z nich wspomniany spektakl obejrzało kilkakrotnie. Ileż trzeba odwagi i mądrości by dotrzeć do tak wymagającej publiczności jaką jest młodzież, już samo to każe przypuszczać, że mamy do czynienia z nietuzinkową osobą. Przypomnijmy, że wspomniany reżyser przywiózł ze sobą młodych muzyków, Helenę Janus (fortepian) oraz Szymona Kropidłowskiego (wiolonczela), którzy od wczesnych godzin byli obecni na scenie po to, by przeprowadzać męczące próby, wszystko z uśmiechem na twarzach, bez narzekania, utyskiwania. Widać, że odległości mierzone w setkach kilometrów dla ludzkich sumień nie mają najmniejszego znaczenia, wystarczy tylko odrobina dobrej woli i poświęcenia, których to cech charakteru bardzo brak niektórym z nas. Dziękujemy zatem Teatrowi w Łodzi, reżyserowi Żymełce, który życzy sobie dalszej współpracy z nami czego dowodem niech będzie zainteresowanie  osobą naszego pianisty Tomasza Marcola oraz tenora, Kamila Rocha Karolczuka. Należy także podkreślić, że reżyser bardzo interesuje się sprawami Śląska na wielu płaszczyznach. Słowa podziękowań należą się rodzicom dzieci z Łodzi, to był spory wysiłek, doceniamy, podziwiamy – dziękujemy. Skoro jesteśmy już przy temacie artystów, nie wolno zapominać o niezwykłych występach Nairy Ayvazyan.

O poziomie grupy artystycznej wspomnianej gwiazdy, słyszeli wszyscy, dokonań tej grupy o latynoskim temperamencie i takiej samej urodzie, nie trzeba przypominać, jednak na uwagę należy to, że to właśnie tej miary artystki porwały publiczność w Knurowie nie tylko partiami tanecznymi i wokalnymi, ale także niespotykanymi walorami kobiecego uroku, temperamentu i dynamiki podczas prezentacji swojego programu. Trudno w tym miejscu opisywać szeroko dokonania całej plejady wielkich gwiazd estrady, którą mieliśmy okazję podziwiać tego dnia na scenie, każdy z artystów występujących tego wieczora ma ten sam niezwykle bogaty sceniczny życiorys.  Należy jednak podkreślić piękną postawę sopranistki Justyny Dyli, która to poświeciła swój cenny czas na przyjazd do Knurowa, rezygnując z ważnych prób i koncertu. Występ trzech tenorów w jednym czasie na scenie to wydarzenie zasługujące na szczególne uznanie, zaś występ  takich artystów, jakimi są Andrzej Smogór, Kamil Roch Karolczuk czy Aleksander Kruczek, w rzeczy samej stanowi przeżycie niezwykłe.  Uroda, niezwykły głos Ewy Mierzyńskiej,  Joanny Wojtaszewskiej, Adrianny Noszczyk oraz Justyny Dyli to wspaniała gra sceniczna, takież samo najwyższej miary  aktorstwo oraz kobiecy wdzięk, czy trzeba nam więcej? Chyba nie!!!  – A jednak do tego należy dodać jeszcze Agnieszkę Robok i Katarzynę Leśnik. Pianistki swoją wirtuozerią zachwyciły publiczność do głębi – wielkie brawa!!!

Warto przypomnieć, że sekcja rytmiczna Adrianny Noszczyk w składzie Wojciech Sanocki Fortepian , Stanisław Sroka gitara, Tomasz Soswa trąbka występowali tego dnia na scenach teatrów muzycznych, każdy z nich na innej estradzie. Dojechali na knurowski koncert, niemal w biegu weszli na scenę i zagrali jak zwykle pięknie – w tym miejscu po raz kolejny należy podkreślić, że wiele w naszym życiu zależy od dobrej woli, poczucia obowiązku i „wymazania” ze swojego wnętrza tego powszechnego uczucia, które nam dziś doskwiera, jakim jest chodzenie w życiu  na skróty.

Piękna postawa rodziny państwa Moriców to zupełnie osobny temat. Silni duchowo, wrażliwi ludzie, zaś płaczące dziecko na scenie niech stanie się symbolem wrażliwości dla nas wszystkich, chłopczyk stał się przez to, naszym bohaterem wieczoru. Rodzicielska miłość matki, ojca oraz dzieci do swoich rodziców, wspaniała postawa wielkiego humanizmu – brawo państwo Moricowie z Rud Wielkich.

Zaangażowanie artystów w to przedsięwzięcie jest trudne do oceny i można powiedzieć, że było i pozostanie bezcenne. Przypomnijmy, iż 25 solistów wokalistów i instrumentalistów stanęło tego wieczora na scenie knurowskiego Domu Kultury, by swoim nieprzeciętnym talentem wesprzeć akcję pomocy rodzinie z Rud Wielkich. Była to spontaniczna akcja wielu wspaniałych ludzi, którzy oddali się całkowicie tego wieczora jednej sprawie, szczytnemu celowi – pomocy potrzebującym. Był to wspaniały odruch wielkiego miłosierdzia, i wrażliwości na ludzką krzywdę. Na scenie stanęły tego dnia, nie tylko światowej sławy gwiazdy muzyki operetkowej i rozrywkowej, ale także trójka niezwykle utalentowanej młodzieży, z których dwoje przyjechało, by zagrać dla państwa Moriców z samej Łodzi. Słowa uznania należą się dyrektorowi Sceny Centrum Kultura w Knurowie, to dzięki Jego wsparciu i pomocy koncert mógł się odbyć, należy w tym miejscu przypomnieć, że obiekt został nam udostępniony już od godzin rannych wraz z ekipą techniczną. Słowa gorących podziękowań  ślemy na ręce reżysera Teatru w Łodzi, Artura Żymełki, to dzięki Jego pomocy oraz fundacji QART, której jest prezesem mogliśmy  kwotę zebraną podczas koncertu przeznaczyć poszkodowanej rodzinie. Słowa uznania należą się mojemu przyjacielowi, Krystianowi Tischbierkowi z Bargłówki, który wyręczył mnie w robieniu zdjęć podczas koncertu. Widać zatem, że bohaterów tego wieczora było wielu i wszyscy w równym stopniu zasługują na najwyższe słowa uznania. Ze swej strony, jako współorganizatora, mogę powiedzieć, iż zawsze mogło być lepiej, to oczywiście ocena mojej osoby i mojego działania, pozostali dali z siebie wszystko.

Czy zatem temat związany z akcjami pomocy zakończył się wraz z wygaśnięciem ostatniego reflektora na knurowskiej scenie? – Z pewnością nie! Już dziś odzywają się głosy ze strony takich artystów jak Andrzej Smogór czy Ewa Mierzyńska, którzy to artyści gotowi są wesprzeć swoimi osobami kolejną akcję pomocy, organizowaną przez nas.

Dobrze się czuję, w roli kogoś, kto może coś z siebie dać drugiemu człowiekowi. Kiedy przestanę być potrzebny, pewnie w tym samym czasie pożegnam się z tym światem. W pewnym sensie ludzkie dramaty pobudzają mnie do działania, raz wychodzi to lepiej, raz nie bardzo, ale kiedy widzę uśmiech na zbolałej twarzy, jestem zadowolony. Knurów – miasto ludzi ciężkiej pracy i ogromnej wrażliwości na ludzką krzywdę, pewnie dlatego uważam, że jest to moje miasto…

Prowadzenie koncertu – Michał Czaplicki, lektor i prezenter telewizyjny. Dziękujemy za współpracę.

 

Tekst :

Tadeusz Puchałka

 Foto:
Krystian Tischbierek

What Next?

Recent Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*