poniedziałek 27 Maj, 2019
Headline

Maciek „Ossian” Kozakiewicz w Żernicy koło Gliwic – autobiografia pisana wierszem i surowe piękno kaszubskiego pejzażu, zawarte w obrazach

Organizatorem wernisażu, który odbył się w Domu Kultury w Żernicy 17. marca był Gminny Ośrodek Kultury w Pilchowicach. Gmina ta z pewnością należy do przodujących pod względem organizowania imprez kulturalnych w powiecie gliwickim. W każdej  z miejscowości sołeckich znajduje się dom kultury. Wszystkie te ośrodki żyją swoim życiem, a kalendarz imprez jest tak napięty, że trudno znaleźć lukę.

Wernisaż w Żernicy pokazał, iż być artystą plastykiem, malarzem – to nie tylko dar, pozwalający na przelewanie, ukazywanie swoich myśli, czy też rejestrowanie na płótnie obrazów przy pomocy pędzla i palety barw, które tak naprawdę artysta nosi w sercu.  Wielu malarzy potrafi w ten sam piękny sposób posługiwać się także piórem. Nie przypadkiem jest o tym mowa, ponieważ miłym zaskoczeniem dla gości zgromadzonych na piątkowej wystawie była prezentacja poezji Kozakiewicza…

Pani Prezes KGW Żernica jest zachwycona. Malarstwo a tak naprawdę każdy rodzaj sztuki to jej konik…

W części oficjalnej narrator, wcielając się w osobę artysty, posłużył się tekstem autora – a był to życiorys, przekazany w niecodzienny, niezwykle poetycki sposób. Fragmenty autobiografii ubrane w muzykę Lisy Gerrard i Patricka Cassidy stały się niejako preludium do części, poświęconej wystawie obrazów.

Dyrektor GOK Pilchowice, pan Waldemar Pietrzak, witając gości i zgromadzoną publiczność nakreślił działalność artysty i wspomniał o jego bogatym dorobku. Obrazy mistrza oglądała publiczność w wielu krajach Europy, zaś ulubionym miastem, w którym szuka natchnienia do swojej twórczości – jest Kraków. Niełatwo przedstawiać Macieja Kozakiewicza, ponieważ artysta źle znosi nadmierne gloryfikowanie jego osoby. Sam uważa, iż to obrazy, jakie maluje,mówią kim jest. I to one powinny stanowić pełną, rzetelną odpowiedź na pytanie – kim jest artysta…

Nikt pewnie nie przedstawi jego osoby lepiej, niż zrobił to on sam w swojej autobiografii.
A pisze tak:

(…) Gdy miałem zejść na ziemię, mój Anioł Stróż spytał Pana Boga:

– Kim on ma być? Gdzie Go umieścić Panie? Pan Bóg spojrzał na mnie uważnie, zmarszczył swoje siwe brwi i mruknął:

-Będzie artystą, będzie buntował się przeciwko światu. Swoją boską ręką zakręcił wielki globus. Gdy się zatrzymał, w Jego wzroku zabłysły iskierki rozbawienia.

– Nnnno… niech będzie Kraków… tylko, że nie będzie mu łatwo w życiu. Jeszcze tylko, kim zostanie?

Zamilkł, zastanawiając się nad czymś.

No, oczywiście, dam mu talent, niech maluje, przynajmniej tym mu to wszystko zrekompensuję, co go czeka tam na dole. Ale będzie dobrym i wrażliwym człowiekiem.

Skinął na najbliższego Anioła.

Gotowe. Tylko pilnuj go, będziesz mu bardzo potrzebny (…).

(Wybrany fragment, s. 6)

Warto także przytoczyć fragment wypowiedzi narratora, wypowiedzianych podczas części powitalnej, zaczerpniętej z książki autorstwa Macieja Kozakiewicza, zatytułowanej Rozmowy z Księżycem (ss. 78-79), (ISBN 978-83-8052-104-9) www.miniatura.info.pl

(…) Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby zrozumieć teksty Stonesów i Doorsów.

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby przeczytać Miltona, Plath, Cortazara, Marqueza, Eco, Freuda

Gdzieś

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby kupić sobie maszynę do pisania i zacząć pisać donosy na świat

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby powiedzieć rodzicom co o tym wszystkim myślę

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby przestać wierzyć w Boga

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby zacząć wierzyć w Boga

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby kochać

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby nienawidzić

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby zobojętnieć

Gdzieś po drodze znalazłem czas żeby pomarszczyć sobie serce, rozum nawet twarz

Lecz nigdy nie znalazłem czasu żeby dowiedzieć się po co…” (…).

(Wybrany fragment autobiografii, nie pędzlem tym razem, a piórem napisanej – aut. M. O. Kozakiewicz (s. 79)

Do tych słów należałoby dodać pewnie, że gdzieś tam artysta znalazł czas, by zawitać na Górny Śląsk, po to, by dać szczęście ludziom i pozostawić cząstkę osobistego bogactwa, jakim jest przelewanie na płótno tego, co każdemu z nas dyktuje serce. Nasz mistrz dał nam to, czym został obdarzony, mówią członkowie grupy nieprofesjonalnych artystów z Pilchowic. Z każdym spotkaniem widzimy postęp, a tym samym sens jego wysiłku, bo coraz lepsze, coraz ciekawsze wydają nam się nasze prace…

To ważne, by nauczyć się „czytać świat” w taki sposób, w jaki należałoby go postrzegać.

 – Na co dzień nie jest to możliwe, przeszkadza pośpiech, pęd do sukcesu i ta nasza ludzka słabość – wszechobecna pycha. Wernisaż w Żernicy poświęcony został bardzo bliskiej nam tematyce… Kaszuby, Śląsk – geograficznie tak odległe regiony, a tak jesteśmy sobie bliscy – mimo wszystko…

Surowe piękno – tak można chyba nazwać prace Kozakiewicza. Każdemu z obrazów należy poświęcić sporo czasu, z każdą chwilą obraz przez nas podziwiany odkrywa przed nami kolejną tajemnicę, aż do tej najbardziej prywatnej, bo zauważymy także nastrój, jaki powodował mistrzem, gdy pracował nad każdym z tych obrazów.

Z ponad 30 prac zostało ledwo 14 i te zostały wystawione w żernickim wernisażu. Pozostałe cieszą już oko prywatnych koneserów sztuki.

Tam, gdzie mowa jest o kulturze, nie mogło zabraknąć osób takich, jak pani Anna Surdel – prezes Stowarzyszenia Pilchowiczanie Pilchowiczanom, pani Genowefa Suchecka – prezes KGW Żernica a także dyrektor Biblioteki Publicznej w Pilchowicach, pani Beaty Gillner. Nie zawiedli (jak zwykle) artyści pracowni mistrza. Piękna kulturalna impreza, okraszona wspaniałą muzyka i poezją, niestety dobiegła końca..

Sam artysta przemiły człowiek, trudno go jednak przekonać do mówienia o sobie:   Dobrze, że los skierował mnie w te strony. Dobrze się czuję w tej gminie. To mogę zdradzić na koniec.

Nie zamierzam zmieniać tego adresu, spotkałem tu wielu wspaniałych ludzi, jestem wśród swoich, coś jest w tym Śląsku i Ślązakach, ani się nie spostrzeżesz i już nim zostajesz – dodał na koniec gospodarz piątkowego spotkania

 

Źródła: Opracowano na podstawie wernisażu w Żernicy z 17. marca 2017.

Publikacja książkowa Rozmowy z Księżycem, aut. Maciek Ossian Kozakiewicz (2016), wydanie pierwsze, Wydawnictwo Miniatura www.miniatura.info.pl  ISBN 978-83-8052-104-9.

Fragmenty wiersza – miesięcznik Literatura, aut. Aleksandra Pesta.

Fragmenty poezji – aut. Maciek Ossian Kozakiewicz.

Tekst i zdjęcia:

Tadeusz Puchałka

 

 

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*