piątek 03 kwietnia, 2020
Headline

Nie tylko brunatny Wrocław, czyli układ wrocławski pisze scenariusze… (3)

Kolejną ciekawą organizacją, związaną bezpośrednio z Wrocławiem jest, kreująca siebie na terrorystyczną, antykomunistyczna Solidarność Walcząca Kornela Morawieckiego. Solidarność Walcząca nie była organizacją liczną i społeczną, do której można wstąpić ot, tak. Była to zakonspirowana, elitarna grupa około 1800 osób – zorganizowana tak, by każdy nie wiedział zbyt wiele o drugim. Nawiązywała wprost do spuścizny dokonań Państwa Podziemnego i Armii Krajowej, miała podobną przysięgę, własny sztandar i podziemną pocztę. Jej hasło brzmiało Wolni i Solidarni, a logo przedstawiało litery SW, ułożone w znak kotwicy, symbol nadziei i wierności tradycji Polski Walczącej. Sukcesem elitarnej grupy Solidarności Walczącej było zorganizowanie kilku demonstracji antykomunistycznych we Wrocławiu 13. i 26. czerwca 1982. Solidarność Walcząca była też współorganizatorem największej wrocławskiej demonstracji stanu wojennego, 31. sierpnia 1982 r., po której wybuchły wielogodzinne walki z ZOMO i Milicją Obywatelską. By zdławić tę podziemną strukturę, polska Służba Bezpieczeństwa posiłkowała się pomocą wschodnio-niemieckich przyjaciół ze Stasi w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpracowania Sycylia.

Tajemnicą Solidarności Walczącej jest to, skąd posiadała tak duże fundusze na operacyjne, kontrwywiadowcze rozpracowywanie SB-ków poprzez podsłuchiwanie ich profesjonalnym sprzętem, co było niespotykane wśród polskich opozycjonistów. Krążą podejrzenia, że nie tylko Tusk i Schetyna mogli współpracować z Niemcami, ale również zawodowy rewolucjonista – Kornel Morawiecki i jego rodzina – bo ich historia opozycyjna obrosła już legendą. Morawieccy podali, że kilkunastoletniemu Mateuszowi Morawieckiemu w stanie wojennym SB-cy kazali w lesie kopać grób, bo nie chciał wydać kryjówki ojca. Kornel Morawiecki był skonfliktowany z Władysławem Frasyniukiem, gdyż ten ostatni prezentował liberalne poglądy i opcje ugodową wobec nadchodzącego Okrągłego Stołu.

Morawiecki prowadził swe wojny, liczył ofiary, podburzał innych a sam – gdy palił się grunt pod nogami – rękami SB-ków był wywożony – a to do Włoch a to do Wiednia… Gdy wracał – łapali go, acz nie poniósł nigdy żadnych konsekwencji, puszczali opozycjonistę wolno. Kornel Morawiecki już w roku 1968 uczestniczył w strajkach studenckich, rozrzucał też ulotki, protestujące przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w tym samym roku. Bardzo szybko związał się z inteligencją żydowską, która w późniejszym czasie zawiązała KSS „KOR” i Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Mateusz Morawiecki podkreślił kiedyś, że „członkowie jego rodziny” byli w stanie przeżyć niemiecką okupację dzięki pomocy polskich rodzin, lecz „żadna z tych osób, które narażały swoje życie nie została zaliczona w poczet tych najbardziej uhonorowanych, wielkich bohaterów – Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata”. Potem czapkujący rządowi – między innymi portal Fronda – bronił jak niepodległości owej pogłoski o rzekomym żydowskim pochodzeniu Morawieckich – że to nieprawda! Prawdą na pewno jest to, iż Mateusz Morawiecki wszystkie swoje dzieci posłał do prywatnych warszawskich szkół Lauder-Morasha w Warszawie.

Żydowska szkoła (przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum) Lauder w Warszawie posiada status szkoły prywatnej na prawach szkoły publicznej. Prócz przedmiotów typowych dla szkół publicznych naucza się tu tradycji i historii żydowskiej, języka hebrajskiego, uczniowie obchodzą żydowskie święta. Znów nie rozumiem, po co ci prawicowcy ukrywają przed światem swoje pochodzenie?

Wrocław po Okrągłym Stole i upadku komuny stał się subkulturowym siedliskiem brunatnej zarazy i neofaszyzmu w stylu tego, przyniesionego wprost z niemieckich wschodnich landów byłego NRD. Co roku świętowano tu urodziny Hitlera. W 2011 roku wrocławski rynek tonął w blasku niesionych przez neonazistów flar. We Wrocławiu powstał nazistowski Aryjski Front Przetrwania. Bolesław Tejkowski powołał do życia Polską Wspólnotę Narodową. Powstaje Stronnictwo Narodowe Szczerbiec, zespół white power Legion, podziemny hitlerowski oi – Konkwista 88. Tu nasiąkał nienawiścią młody Robert Winnicki (Ruch Narodowy). Napisy „Jude raus”, „Jebane Żydy”, „Sieg Heil” – to standard na wrocławskich murach tamtego okresu! O dusze w latach 90. i później walczyły rożne organizacje narodowe we Wrocławiu – Robert Winnicki (już Młodzież Wszechpolska), Aleksander Krejckant (Obóz Narodowo-Radykalny) czy Dawid Gaszyński (Narodowe Odrodzenie Polski). MW – ich największym sukcesem było zorganizowanie kilku spotkań z liderami Ruchu Narodowego (Krzysztof Bosak, Robert Winnicki), np. w popularnym wśród studentów politechniki klubie Tawerna czy w Instytucie Historii Uniwersytetu Wrocławskiego, odbywające się cyklicznie obozy MW (w Kowarach i w Tąpadłach) oraz zorganizowana we Wrocławiu Szkoła Letnia MWMłodzież Wszechpolska to dwadzieścia osób, uczniów, studentów; głównie są to uczniowie i studenci o klerykalnym nastawieniu, ministranci, diakoni, studenci historii. Profil MW Dolny Śląsk lubi kilkaset osób. ONR Aleksandra Krejckanta również jest organizacją bez stałego wzrostu. ONR też nie ma lekkiego życia we Wrocławiu, bliskie kontakty ONR z niektórymi politykami PiS oraz współpraca z organami represyjnymi (policją) spowodowała, że ONR-owcy nie są też mile widziani w gronie twardogłowych wyznawców Adolfa Hitlera – NS (narodowych-socjalistów). NOP – główną rolę w dolnośląskim NOP-ie odgrywał Dawid Gaszyński – pupil Adama Gmurczyka, od wielu lat szefa NOP-u, pełnił potem funkcję rzecznika partii i prawej ręki przewodniczącego. Istotną zmianą dla ruchu nacjonalistycznego na Dolnym Śląsku, było wejście (jako partii) w ścisły alians ze środowiskami kibicowskimi Śląska Wrocław. (Cdn.)

Roman Boryczko,

luty 2020

Leave a Reply

Submit Comment

*