piątek 20 Lipiec, 2018
Headline

Nie wszystko jasne, co świecić powinno…

Żarówka to przedmiot, który ma nam zapewnić podstawowy komfort w postaci światła. Z takim zamiarem idziemy do sklepu, kupujemy ów artykuł i…. Cóż, po powrocie do domu doznajemy słusznego zawodu, bowiem wspomniany wynalazek świecić, owszem, może by mógł, gdyby producent zadbał o możliwość wkręcenia swego produktu do oprawy. Niestety w tym przypadku takowej możliwości brak z uwagi na wadliwe wytłoczenie skoku gwintu. Niby nic, błahostka. Wracamy do sklepu z paragonem, reklamujemy niefortunny produkt i otrzymujemy kolejny, może już nie bubel. Nauczeni doświadczeniem prosimy obsługę o otwarcie opakowania i dokładnie sprawdzamy – dlaczego zatem nie zrobiliśmy tego uprzednio?

Niestety w starym człowieku ciągle tkwi pewien mit, przekonanie, że do sklepu trafiają produkty, które uprzednio przechodzą przez dział kontroli jakości. Tak, czasy mają to do siebie, iż mijają, a te, z którymi się zmagamy ostatnio, wymykają się spod kontroli i to w ogólnym tego słowa często znaczeniu. Zatem sprawdzajmy najdrobniejszy przedmiot, zanim staniemy się jego właścicielami. Dodajmy, że wspomniana żarówka została wyprodukowana w EU i jak wynika z opisu, można się domyślać, iż produkuje się wspomnianą szklaną bańkę na terenie trzech państw – już nie Polski (szkoda, może by zaświeciła). Bardzo to skomplikowane, a może właśnie tak powinno być? Swoją drogą radzimy sprawdzać wszystko dokładnie, bo z wymianą  wadliwie działających produktów bywa różnie.

Fot. i tekst:

Tadeusz Puchałka

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*