czwartek 18 Lipiec, 2019
Headline

Nowe rozdanie (3)

Ubolewał ideolog praktycznej ideologii bydła, Winston Churchill, że administracja waszyngtońska wdała się w tak niemiłosierną wojnę z Pieniądzem i Interesem, że pociągają świat, dodajmy jasno – ich świat, w otchłań depresji. To wyakcentowanie z mojej strony wynika z faktów, nie z mitów, sprzedawanych przez atlantycką propagandę, tak nachalną, że obrzydliwą. Obrzydliwcy muszą sczeznąć. Faktycznie w wyniku wojny z  tricsterami doszło w roku 1937 w USA do kolejnego kryzysu, bardzo poważnego, prowadzącego do wybuchu rewolucji. Znowu miliony Amerykanów zostały na bruku. Była to porażka prezydenta z obozem silnym i zwartym, na czele którego stał FED, tan sam, co zainscenizował kryzys w roku 1929, bo tylko na kryzysie się zarabia – wojna stanowi krwawą formę  kryzysu. Inaczej być nie mogło, albowiem fachowość  tricsterów jest na najwyższym poziomie, podobnie jak gąszcz ich układów. To należy obiektywnie przyznać.

Problem polegał na tym, że w cywilizacji atlantyckiej są dwa centra ze sobą rywalizujące – USA i Niemcy. Nazistowski reżim w USA nie mógł sprostać dynamice narodowo- socjalistycznej III Rzeszy Niemieckiej. Narodowi socjaliści jako pierwsi wprowadzili ustrój socjalistyczny, który do tej pory funkcjonuje w Europie. Było to pierwsze, jak wyraził hrabia Gian Galeazzo Ciano, państwo socjalne. Osiągnięcia gospodarcze III Rzeszy Niemieckiej były imponujące do tego stopnia, że dla wielu Amerykanów ów kraj stanowił wzór. Później znaleźli się w więzieniach za swoje poglądy i sympatie w ramach konstytucyjnej wolności słowa w USA…

Wojna, toczona przez polityczną egzekutywę Franklina Delano Roosevelta, wedle ideologa ideologii bydła, Winstona Churchilla, przybierała trzy główne formy. Po pierwsze atak na rezerwy kapitałowe wielkich korporacji, co boleśnie ogranicza je w działaniu, planowaniu i projektowaniu. Jest to poważny cios, wymierzony w wielkie korporacje. Po drugie, kontrola, czyli bezwzględny ucisk przedsiębiorstw publicznych, czyli drastyczna kontrola cen. Kontrola cen to zła wola władzy. Po trzecie, przykre i hamujące przepisy prawne, obejmujące transakcje rynkowe i giełdowe. Giełda to czysty bandytyzm w biały dzień. W rezultacie cała polityczna Egzekutywa USA znalazła się w przeciwnym obozie, niż siły Interesu i Pieniądza, a więc w ideologii bydła – czynniki tworzące bogactwo systemu kapitalistycznego. W tym gniewie – jak ujął ideolog ideologii bydła, Winston Churchill – siła finansowa i gospodarcza USA  może się załamać, a przecież Imperia starego kontynentu strzegące sztandaru Pokoju i Wolności mają do pewnego stopnia prosić swych kumpli – amerykańskich tricksterów, aby dali przykład siły i dobrobytu, który automatycznie w ideologii bydła jest równoznaczny z bezpieczeństwem.

Tak jak w owym czasie, czyli drugiej połowie lat trzydziestych XX-wieku, między wielkimi mocarstwami toczyła się wielka gra o nowe rozdanie panowania nad światem, a więc o nowy porządek świata, tak jest dokładnie dziś. Jedne kraje schodzą, tak jak w ówczesnym czasie Imperium Brytyjskie i Imperium Republiki Francuskiej, a wschodzą inne – jak USA, Związek Sowiecki, Indie, Chiny czy Niemcy. Jakiś kiep powie, a tych współcześnie nie brakuje, iż historia się nie powtarza. Historia daje szanse. Radzę to przemyśleć, nawet jeśli miałoby to trwać długo, chociaż mam świadomość, jak bardzo trudne jest to zadanie.

Ideologia bydła obowiązuje nadal, ba, jest obowiązkowa. U Atlantów ma wymiar praktyczny, w Sowietach miała wymiar teoretyczny. Jedno już upadło, drugie ma nieco lat przed sobą, a życie pisze swoje scenariusze.

Niemcy, jak to dokładnie widać w perspektywie ostatniego wieku, mają wielkie plany i wielkie powodzenie w realizacji. Swoje plany realizują bardzo inteligentnie, co trzeba obiektywnie przyznać i oddać im pochwałę. Oczywiście jest to wielki naród, który wbrew poglądom angielskiego ideologa Imperium, , zaliczanego do czołowych atlantyckich teoretyków cywilizacji, zjednoczył wokół siebie kontynent europejski. Toynbee uważał zjednoczenie kontynentu za rzecz naturalną, tylko pod czyim przewodnictwem..? Wbrew jego poglądom i emocjom, zrobili to jednak Niemcy. Już prorok ideologii bydła – Engels – pisał, że wiek dwudziesty będzie wiekiem niemieckim, ale jak zawsze gnojowce się mylą. Gnojowce ta najwyższa klasa w społeczeństwie atlantyckiej satrapii, wyznającej ideologię bydła.

Wielkim sukcesem Niemiec było zjednoczenie państw europejskich na kontynencie w jedną strukturę ponadpaństwową, która chce przejąć władzę państw narodowych. Niemcy mają najsilniejszą gospodarkę na naszym starym kontynencie, dlatego podporządkowali sobie w ramach Unii Europejskiej prawie wszystkie kraje. Unia stanowi ich wewnętrzny rynek zbytu, co pozwala Berlinowi utrzymać się w światowej czołówce. Unia była dla nich „być albo nie być” możliwości światowego mocarstwa. Jednym słowem Niemcy nie mieli innego wyjścia, musieli powołać Unię do życia, chociaż nie tylko ze względów gospodarczych.

Zjednoczone Królestwo i Francja są w elitarnym klubie zwycięzców jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tym samym posiadają status mocarstwa. O ten status starają się od wielu lat Niemcy, co przynosi w tym wypadku efekty, ponieważ w rozmowach z Iranem w sprawie programu nuklearnego Niemcy także brały udział obok stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jakby nie patrzeć, jest to dyplomatyczny sukces Niemiec i jego uznanie jako światowego mocarstwa ze strony zwycięzców w II wojnie światowej. Należy pamiętać, że o fotel stałego członka Rady Bezpieczeństwa ubiegają się od wielu lat inne kraje. Światowa potęga gospodarcza, jaką jest Japonia czy kraje wielkie i z wielką przyszłością jak Indie, które obecnie są pierwszą lokomotywą gospodarczą świata i od dawna dążą do stałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jednak tylko Niemcy uczestniczyły na równi z elitarnymi członkami w rozmowach z Iranem. Na pewno nie ze względów gospodarczych pozwolono Niemcom uczestniczyć na zasadach stałego członka, albowiem Japonia swoim potencjałem gospodarczym przewyższa całą Unię Europejską, a nie tylko RFN. Jednakże Japonia, przynależna do cywilizacji chińskiej, nie należy do ulubieńców amerykańskiej elity. Jest traktowana jak wasal. Indie to inna karta, kolonialna. Gdyby Indie nie były kolonią, ich ogromny udział w II wojnie światowej byłby doceniony. Ponieważ Indie w okresie kolonialnym nie miały żadnych praw międzynarodowych, stąd ich nie ma w elitarnym klubie światowych mocarstw, choć nimi bezdyskusyjnie są.

Unię Europejską opuszcza Zjednoczone Królestwo, co też stanowi kolejne zwycięstwo Niemiec, albowiem doszło do fragmentaryzacji tego kraju. Anglicy nie tylko nie mają żadnego planu funkcjonowania w ramach cywilizacji brytyjskiej, nie wspominając o świecie, to jeszcze może się rozlecieć samo Zjednoczone Królestwo, ponieważ Gibraltar prawie w całości głosował  za pozostaniem w Unii Europejskiej, a Szkoci w znaczącej większości chcą w niej pozostać, co odbiło się szerokim echem i konkretnymi działaniami w europejskim parlamencie. Zjednoczone Królestwo zostało wypchane na margines światowej polityki – co najwyżej jako wasal USA, w postaci wyspowego lotniskowca.  Stany Zjednoczone Ameryki nie przynależą do brytyjskiej cywilizacji, mimo że język angielski jest tam językiem urzędowym i obowiązuje angielski system prawa. Przynależą do cywilizacji atlantyckiej. Posiada ona dwa centra po obu stronach Atlantyku – USA i Niemcy, które ze sobą rywalizują. Obecnie toczy się zawzięta wojna walutowa pomiędzy dolarem amerykańskim a niemieckim euro, która ma wyłonić lidera. Waluta bowiem najpełniej odzwierciedla pozycję zajmowaną w świecie.

Andrzej Filus

 

 

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*