środa 08 kwietnia, 2020
Headline

Po trupach Kurdów do władzy

12096288_1626027044319345_6497743942885987390_n

Ofiary wybuchu bombowego w Ankarze

Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko zaczęło się, gdy syryjscy Kurdowie, zamieszkujący tereny przygraniczne z Turcją odpierali ataki Państwa Islamskiego. Miasto Kobane oblegane przez islamistów posiadało ostatnią linię zaopatrzenia przez Turcję. Tymczasem tamtejsze władze szczelnie zamknęły przejścia graniczne, zabijając Kurdów, którzy chcieli pomóc swoim rodakom w Kobane. Miasto jednak nie padło i odparło islamistów. Kilka tygodni później, gdy Kurdowie świętowali zwycięstwo w tureckim mieście Surcum,  doszło do ataku terrorystycznego, w wyniku którego zginęło 28 osób, a ponad 100 zostało rannych. 8. września zaatakowano i podpalono 128 lokali legalnie działającej w Turcji prokurdyjskiej partii HDP, która notabene zasiada w parlamencie. Władza turecka rozpoczęła również pacyfikację regionu kurdyjskiego, otaczając go szczelnie wojskiem i nie wpuszczając żadnych obserwatorów i dziennikarzy. W sobotę 10. października odbyła się w Ankarze wielotysięczna pokojowa demonstracja Kurdów. sprzeciwiających się przemocy, w czasie której wybuchły dwie bomby. zabijając 128 osób. Policja blokowała dojazd karetek do rannych.  Prześladuje się również dziesiątki tysięcy Kurdów, którzy uciekli z Syrii przed Państwem Islamskim i przebywają obecnie w obozach dla uchodźców. Zmniejsza się im racje żywnościowe i otwarcie daje do zrozumienia, by wyjechali do UE, bo w Turcji są niemile widziani.

Przyczyny tych wydarzeń i otwartej wojny, jaką władze tureckie wytoczyły Kurdom, wynikają z czerwcowych wyborów w tym państwie, gdzie właśnie HDP zdobyło 13 proc. głosów i w ten sposób pozbawiło rządzącą w Turcji partię AKP bezwzględnej większości. W związku z tym na 1. listopada  zapowiedziano przedterminowe wybory, a władza stosuje wszelkie możliwe sposoby, by nie powtórzyła się sytuacja z czerwca. Tajemnicą poliszynela jest również cicha wymiana handlowa między Turcją a Państwem Islamskim, które walczy właśnie z Kurdami.

Dla niewtajemniczonych: Kurdowie to  największy naród bez państwa – 27 milionów ludzi, zamieszkujących  pogranicze Turcji, Syrii, Iraku i Iranu.

Krzysztof Bednarski

One Response to "Po trupach Kurdów do władzy"

  1. Roman Boryczko pisze:

    Niestety naród kurdyjski stał się pionkiem ,którym bawią się inne mocarstwa. Wygodni są tylko wtedy gdy swą krew przelewają za cudze interesy .
    Straszna tragedia.
    Tylko zwyrodnialcy uderzają w pokojowych cywilów.

Leave a Reply

Submit Comment

*