piątek 13 Grudzień, 2019
Headline

Poprzez Zakład Ubezpieczeń Społecznych PiS przykłada rękę do depopulacji Polaków (2)

Rządząca partia, podobno socjalna i propolska, jednak odsłania swoje prawdziwe oblicze zgniłej, liberalnej, pełnej podległości wobec globalnego kapitału, który – gdyby mógł – zniósł by wszelkie narodowe regulacje, dotyczące Prawa Pracy! Gdyby mu pozwolono, zniósł by również pensję minimalną, sankcjonując niewolnictwo! Wobec katastrofalnego zadłużenia zbliżamy się, jako Polacy, do realnej okupacji narodu, niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Ktoś będzie nam musiał pomóc i trzymać w ryzach zadłużonych po uszy konsumpcjonistów szczuropolaków. Uszczelniając wszelkie systemy winien też spowodować, by wydajność niewolnika przynajmniej utrzymała dotychczasowy poziom.

Przepaść między Polską a Zachodem wciąż jest ogromna – jesteśmy państwem trzeciej kategorii zarobkowej – w 11 państwach Europy średnia pensja nie przekracza 1000 euro na rękę. Najbliżej tej granicy są Czesi (948 euro) i Portugalczycy (925 euro). My, z pensją 2000 zł netto na rękę, zamykamy peleton! Mimo to w roku 2019 znów znaleźliśmy się w czołówce osób pracujących w Europie najwięcej (dane Eurostatu, dotyczące średniej tygodniowej liczby przepracowanych godzin – wśród pracowników, zatrudnionych na pełen etat, minimalnej liczby dni urlopowych – według OECD – oraz liczby świąt, ustawowo wolnych od pracy i nie wypadających na stałe w weekendy).

Dane przeliczono następnie na 8-godzinne dni pracy. Polacy z liczbą 240 dni dali się wyprzedzić jedynie Grecji (256 dni), Islandii (253 dni) i Szwajcarii (250 dni). Jeżeli pracujemy tak dużo, to logiczne, że nasze organizmy – nie będące maszynami – się zużywają a my coraz więcej chorujemy. Polacy należą do czołówki krajów europejskich pod względem liczby pracowników, przebywających na zwolnieniach lekarskich. Aż 90% wszystkich zwolnień stanowią te wystawiane na krótkie okresy. I to właśnie takie zwolnienia uderzają po kieszeni pracodawców, którzy wypłacają wynagrodzenie pracownikowi, przebywającemu na L4 z powodu choroby za okres niezdolności do pracy trwającej łącznie do 33 dni w ciągu roku kalendarzowego. ZUS, mając zwolnienia w formie elektronicznej, może rozpocząć kontrolę nawet pierwszego dnia obowiązywania zwolnienia, stając ramię w ramię z zagranicznymi koncernami, wyjącymi ze wściekłości, że ręce do pracy odpoczywają, zamiast do reszty się wykończyć ku chwale zagranicznego kapitału!

By zrobić dobrze globalistom Jarosław Kaczyński (w końcu szeregowy poseł) wprowadza wizję zmian ku chwale dobicia osób przewlekle chorujących z powodu chorób zawodowych! Zmiany, które być może będą głosowane w środku nocy w 2020 roku, to ziszczenie koszmaru tysięcy Polaków. Nie potrzeba eutanazji, sami szybko umrzemy.

Już większość z nas, Polaków nie ma się kiedy i za co leczyć, bowiem pracodawcy nagminnie pozbywają się chorowitych. NFZ prawie niczego nie zapewnia, a teraz jeszcze zgodnie z wizją liberałów z POPiS-u nie będzie można dostać wystarczającego zasiłku chorobowego na leczenie się. Co z pracownikami, którzy nie otrzymali renty, a zdrowie nie pozwala im na powrót do pracy? Który pracodawca zatrudni takiego pracownika? Nie powinno być żadnych zmian w zasiłkach. Po to są kontrole i lekarze orzecznicy, aby stwierdzić chorobę i prawo do zwolnienia chorobowego lub jego brak i cofnięcie świadczenia! Rząd Prawa i Sprawiedliwości jednak dogadał się z kapitałem i zmiany forsuje! (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

listopad 2019

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*