wtorek 11 Grudzień, 2018
Headline

„Takie będzie Ojczyzny oblicze – jaki Jej portret namalujemy”

W dniu 12. maja spotkały się już po raz kolejny dwie zaprzyjaźnione grupy nieprofesjonalnych artystów ze Strzelec Opolskich i Pilchowic. Do spotkania doszło w Żernicy, zaś tematem plenerowych warsztatów tym razem był zabytkowy kościółek pw. św. Michała Archanioła – historyczna i architektoniczna perełka powiatu gliwickiego.

 

Kościółek w Żernicy – garść informacji

Pierwsze wzmianki o budowie kościoła sięgają XIII wieku, zaś historia powstania drewnianej świątyni wiąże się z przebywaniem na tym terenie zakonu cystersów. Jak mówią historyczne przekazy (patrz strona parafii w Żernicy), kościółek został wybudowany w dawnych średniowiecznych ogrodach. Fakt ten miałyby potwierdzać wykopaliska, na których terenie odnaleziono liczne ułomki ceramiki z tamtego okresu.

Kościółek jest budowlą drewnianą o konstrukcji zrębowej. W roku 1757 dobudowano doń dzwonnicę o konstrukcji słupowej. Świątynia posiada hełm ośmioboczny. W 1856 roku od południa ścianę kościoła – zarówno od zewnątrz jak od środka – wzmocniono lisicami. Prezbiterium oparte zostało na rzucie kwadratu, zamknięte trójbocznie, nakryte w częściach bocznych stropem płaskim. Od północy do nawy przylega kwadratowa kruchta.  Nad nawą znajduje się sześcioboczna wieżyczka z latarnią na sygnaturkę. Na uwagę zasługują także drzwi klepkowe z nabijanymi gwoździami.

Ołtarz główny z prezbiterium wykonano w 1648 roku, niezwykle bogate motywy dekoracyjne ornamentyki rzeźbiarskiej zostały pozłocone. W części głównej ołtarza znajduje się obraz św. Michała Archanioła walczącego z diabłem, zaś po obu stronach sąsiadują z obrazem rzeźby św. św. Piotra i Pawła.

Ołtarz boczny – lewy pochodzi z 1756 roku. Znajduje się na nim bogata ornamentyka roślinna. Artysta w konstrukcji ołtarza umieścił rzeźbę św. Wawrzyńca wśród aniołów i obłoków niebieskich, zaś w centralnej jego części widzimy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Ołtarz boczny – prawy pochodzi z wieku XIX. W centralnej jego części mieści się obraz, przedstawiający św. Józefa. Ambona, której pochodzenie datuje się na rok 1671, to niewątpliwie jedna z wielu perełek wnętrza kościółka, zasługująca na szczególną uwagę. Mamy tu do czynienia z bogato złoconą dekoracją rzeźbiarską. Na korpusie ambony możemy podziwiać obrazy z wizerunkami czterech ewangelistów, zaś balustrada ozdobiona została męczeńską drogą  św. Wawrzyńca. Na uwagę zasługują także piękne, oddające w pełni realizm tragicznej drogi Chrystusa, stacje Męki Pańskiej, które to wykonane zostały w XVIII wieku. Niewątpliwie cennym zabytkiem są unikalne z wielu względów polichromie, pokrywające ściany prawie całego kościoła oraz stropu, pochodzące z XVII wieku. Malowidła te przedstawiają dzieje biblijne, ukazane przez artystę w formie Biblia pauperum, jako przekaz dziejów biblijnych dla ludzi prostych i ubogich, nie potrafiących czytać ani pisać. Można powiedzieć, iż dzięki tej technice stanowią one dziś nieoceniony skarb sztuki sakralnej, zaś przebywanie w tej szczególnej atmosferze niewątpliwie sprzyja kontemplacji i rozmowie z Bogiem, nie koniecznie tylko poprzez modlitwę.

 Żernicki obiekt sakralny, perełka architektury drewnianej Górnego Śląska, urzeka nas swoim pięknem  i w sposób symboliczny góruje nad  uroczą miejscowością. Z pewnością zasługuje na szczególne „potraktowanie”, nic więc dziwnego, że grupa artystów plastyków ze Strzelec Opolskich i Pilchowic postanowiła zająć się tym skarbem na swój –  jakże piękny – sposób.

 

***

Śledząc poczynania obydwu grup artystów, można odnieść wrażenie, iż kroczą oni ścieżką, jakiej przyświeca znany nam wszystkim cytat: Historia vitae magistra est. Tak więc uwiecznić ją na obrazie, to także udział w ważnej lekcji, a nieco później – dzięki ich pracom – staje się ona  możliwością przekazania twórczych wrażeń sympatykom sztuki. Tak też widzą swoje poczynania członkowie obydwu zaprzyjaźnionych ośrodków plastycznych. Non scholae sed vitae discimus – skoro tak – to warto zatem w tej lekcji uczestniczyć od początku po „ostatni dzwonek”.

Jednym z godnych uwagi pomysłów pilchowickich plastyków jest namalowanie wraz z grupą przyjaciół ze Strzelec Opolskich – mapy turystycznej powiatu gliwickiego. Czy ten ciekawy pomysł „wypali” – oby tak – pokaże czas. Kto wie, może w przyszłości doczekamy się ciekawej publikacji, która służyć będzie nie tylko turystom ale także miłośnikom sztuki. Zamienić bezduszne oko aparatu fotograficznego na obraz, wychodzący z wnętrza osoby, potrafiącej swoje odczucia przelać na płótno – pomysł wart zastanowienia. Wszak historycznych obiektów, owianych zarówno historią minionego czasu, jak legend z nimi związanych, nie brakuje na Górnym Śląsku. Ciekawe, co na ten pomysł powie starosta powiatu gliwickiego, tymczasem podglądamy naszych artystów podczas pracy nad tematem, który – kto wie – być może w przyszłości stanie się niejako czołówką  niezwyczajnej publikacji – oby tak się stało.

Ps. Wracając do zdania, otwierającego moją relację. Skoro miałoby tak wiele zależeć od nas, to dlaczego? Z jakiego powodu tak niedbale „malujemy” portret naszej ojczyzny ostatnimi czasy, mam na myśli wszystko, co dzieje się poza sztuką. Wygląda na to, iż zapomnieliśmy o palecie ciepłych barw, malując obraz Polski, a tylko szarości w nim przeważają… Tym bardziej powinniśmy wspierać pomysł naszych artystów, który zrodził się niedawno, a może on nam wszystkim dać, poza wiedzą i swego rodzaju ucztą dla duszy, także wiele radości.

Takie to dziś niezbyt popularne słowa, tyle patosu – wielu odpowie… Czy jednak  wystarczy  kilka suchych frazesów dla ukazania piękna kobiety, dobroci matki, powabu dziewczyny? Podobnie jest z Ojczyzną, której należy się szacunek a kilka ciepłych słów pod Jej adresem również nie zaszkodzi. Należy także pamiętać, że my, rdzenni mieszkańcy Górnego Śląska, potrafimy sprawiedliwie rozdzielić swoje uczucia zarówno dla tej matki  biało-czerwonej, jak tej ubranej w złoto niebieskie szaty. Tak wielu dziś o tym zapomniało, a jest to jeden z ważnych filarów naszej tożsamości, mówiąc bez urazy – wyróżniający nas spośród innych nacji.

Po co używać łacińskich cytatów, komu to dziś potrzebne? Quidquid latine dictum sit, a hum videtur – ktoś powiedział, niech mi zostanie wybaczone – zapomniałem, czyje to słowa. Stąd tak naprawdę łacina niech będzie czymś, co być może uchroni mnie od surowej oceny czytelnika…

Źródło: Więcej informacji o kościele pw. św. Michała Archanioła na stronie parafii: parafia.zernica.pl

 

Tekst i zdjęcia:

Tadeusz Puchałka

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*