poniedziałek 19 Listopad, 2018
Headline

W obliczu ludzkich tragedii nie wolno milczeć (2)

W wielu kościołach w Polsce usłyszeć można dziś głos, dochodzący z kraju ogarniętego krwawym konfliktem zbrojnym. Mieszkańcy Syrii w gorących słowach podziękowań zwracają się do Polaków w geście trudnej do ogarnięcia wdzięczności za dotychczasową pomoc. To dzięki Polakom i Polsce, w tym najgorszym czasie nie doszło do masowej egzekucji wielu setek ludzi, którym z braku podstawowych środków do przeżycia groziła śmierć głodowa. Gorące słowa wdzięczności kierowane są do wszystkich tych, którzy przyczynili się do odbudowy i budowy szpitali na tym terenie. Dzięki naszej chrześcijańskiej społeczności,  dzieci w tym kraju mogą uczęszczać do szkół. Pomagać tym najbiedniejszym tam, na miejscu, nie pozostawiać ludzi samym sobie w obliczu narastającego zagrożenia.

Tych to właśnie zabiegów dokonują między innymi organizacje, działające przy parafiach ale także wiele organizacji świeckich na terenie kraju. Bracia muzułmanie – cierpienie każdego człowieka powinno być odczuwane przez nas tak samo i w ten sam ludzki sposób powinniśmy wszyscy reagować na eskalacje najróżniejszych konfliktów, w których – jak wspomniałem – cierpią ci najmniej winni. Konflikty etniczne, gospodarcze, rasowe i te chyba najbardziej bolesne i krwawe – religijne… Czyż my wszyscy po części nie ponosimy odpowiedzialności za to, z czym zmagają się nasi  bliscy i dalsi sąsiedzi? Bezczynność, obojętność na ludzkie cierpienie, pogoń za sukcesem, oto ropiejące rany cywilizowanego świata, którego jesteśmy częścią. Jak temu zaradzić?. Rozwiązanie jest tak proste, że nie wypada o nim nawet przypominać, warto jednak w trybie nagłym rozpocząć od samego siebie, samooceny swojego postępowania a rozwiązanie problemu zobaczymy nazbyt jasno i wyraźnie. Rzecz polega na tym, by czas na owe przemyślenia znaleźli politycy i wszyscy ci, co to decydują o naszym losie, a z tym – jak wiadomo – jest już niestety o wiele gorzej.

W państwach, których religią dominującą jest islam, rośnie fala prześladowań chrześcijan. W krajach tych bycie katolikiem urasta dziś do miana bohaterstwa. Trudno przejść obojętnie obok takich i podobnych dramatów. Przerażające jest, że religia może stać się powodem ludzkich cierpień, prześladowań czy dyskryminacji. Każdemu z nas należny jest szacunek jako człowiekowi (istocie ludzkiej). Trudno sobie wyobrazić, że można zabijać w imię swojej wiary tych, którzy rozumieją świat inaczej lub w sposób odmienny aniżeli rozumie to strona przeciwna.

Poruszając temat ludzkich dramatów nie sposób nie przytoczyć choć w kilku słowach dramatycznych losów Iqbala Masiha (1983 – 1995), chłopca z Pakistanu, który stał się niejako synonimem wolności, czymś na wzór rewolucyjnej postawy dziecka w walce o swoje prawa.

Życie a raczej tragiczne losy chłopca zmusiły go do przedwczesnej dorosłości. Tuż po jego narodzinach (czytamy w Wikipedii), ojciec opuścił rodzinę, zaś w wieku czterech lat dziecko zostało sprzedane do niewolniczej pracy. Długi okres 12-godzinnej pracy przy produkcji dywanów, a także niedożywienie spowodowały, iż organizm dziecka przestał rozwijać się prawidłowo. W wieku 10 lat udało mu się uciec. Mając 12 lat wyglądał na dziecko sześcioletnie. W tym czasie Iqbal zaangażował się w walkę na rzecz obrony praw dziecka. Front Wyzwolenia Pracujących Dzieci i jego działalność przyczyniły się do uwolnienia 3 tysięcy dzieci, pracujących niewolniczo. Chłopiec znany był ze swoich wystąpień między innymi w Szwecji i USA. Zginął w Wielkanoc, w swojej rodzinnej miejscowości. Będąc chrześcijaninem obchodził Święto Zmartwychwstania. Dla niego uroczystość, symbolizująca zwycięstwo życia nad śmiercią oznaczała coś zupełnie innego. Pośmiertnie nagrodzony został w 2000 roku The World’s Children’s Prize for the Rights of the Child.  Nie zapomniała o małym bohaterze  młodzież amerykańska. Szkoła Broad Meadows Middle Schol w Quincy, gdzie Iqbal opowiadał o swoim życiu, zebrała pieniądze na budowę szkoły w Pakistanie (Schol for Iqbal). Szkoła ta powstała  w miejscowości Kasur w roku 1995, a więc w tym samym czasie, kiedy chłopak został zamordowany.

Przykładów podobnych do losów dzieciaka z Pakistanu można by było – niestety – przytaczać bez końca. Doniesienia wielu serwisów informacyjnych świadczą o tym, że los człowieka niewiele dziś obchodzi tych, co to decydują o losach świata. Mówi się też, iż na opamiętanie nigdy nie jest za późno, więc chociażby dlatego warto o tych i podobnych dramatach mówić i pisać. Bo cóż nam pozostaje, tylko nadzieja.

Z pewnością plucie jadem i nienawiścią nie poprawi sytuacji, a jedynie ją pogorszy. Miłość stała się dziś produktem reglamentowanym, umiar i sztuka wybaczania w ogóle przestały istnieć… Przerażające lecz poddawać się nie wolno i z nadzieją na powrót tych wartości, które nam odebrano, należy robić swoje i domagać się ich powrotu. Tak uważam…

Źródło:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Iqbal_Masih

Tadeusz Puchałka

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*