poniedziałek 21 Październik, 2019
Headline

Witamy w nowym, 2018 roku

Pierwszy tegoroczny poranek powitał nas niepokojąco krwistym wschodem słońca. Nawet pogoda ma dziś lekkiego kaca – pomyślałem. I ten spokój, niczym na dole w kopalni, jeszcze cisza ale ze stropu prószy coraz mocniej, co oznacza już niebawem kolejne tąpnięcie. Jeszcze kilka godzin temu świat szalał. Trudno powiedzieć dlaczego i skąd ta radość, bo przecież nic nie wskazuje na to, by świat nagle z dniem 1. stycznia obrał właściwą drogę. To, co minęło, także moim zdaniem nie napawa wielką radością, choć w gruncie rzeczy dobrze, że przeminęło… Świat od 999 roku wariuje na punkcie Sylwestra „globalnie”, nie tylko w mojej miejscowości, gdzie czujniki wykrywania smogu pewnie szaleją do tej pory, a swąd toczących się nocnych „walk” na to, kto ma więcej i lepsze sztuczne ognie, race, petardy i podobnego wybuchającego badziewia roznosi się do tej pory w okolicy (coroczny krajobraz po bitwie, wraz z opuszczającym wielu sylwestrowym kacem, także moralnym, powoli wraca do normy).

Wystarczy spojrzeć na nasze zwierzęta po przejściach sylwestrowych absurdów, które przyszło im przetrwać a mamy dowód na to, jacy jesteśmy bezmyślni. Pewnie moje słowa potwierdzi wielu hodowców zwierząt, których na Górnym Śląsku jest naprawdę sporo. Wczesne godziny ranne  w dniu 1. stycznia to także powroty, oby na piechotę, z bali, prywatek czy zabaw plenerowych. Wielu, co powinno cieszyć, kieruje swoje jeszcze nie do końca pewne kroki w stronę kościoła, tam po raz drugi mamy do czynienia jakby z powtórką z rozrywki w postaci wyziewów, pozwalających na zorientowanie się prawie bez pudła, jakie trunki czy sałatki serwowano podczas sylwestrowych bali.

Z wolna powracamy do świata żywych, tylko kto to wszystko posprząta? – nachodzą nas także i takie myśli, oczywiście na trzeźwo. Szczerze mówiąc, dobrze, że 2017 już się zakończył. Lekko nie było, szczególnie na początku, czy jednak był to powód do tak hucznego jego pożegnania? Gdyby tak zebrać pieniądze, chociażby tylko w mojej gminie, roztrwonione na te sylwestrowe fanaberie, można by było za to z pewnością zalać fundamenty pod Dom Kultury, a kto wie – może dałoby się wyciągnąć parter w surowym stanie… Ale co tam, martwić będziemy się od 2. stycznia a teraz zabawa i kac, który nas dopadnie. I oby tylko ta przypadłość nie trzymała do kolejnego Sylwestra, pierwsze kielichy goryczy przyjdzie nam pewnie wychylić z chwilą zakończenia corocznych remanentów, po których to natychmiast, czy nieco później pojawią się na produktach nowe ceny. Pierwsza wizyta na stacji benzynowej to kolejny krok do zimnego spojrzenia na dopiero co rozpoczęty rok.

Od dziś ulegają zmianie taryfy za prąd. Beata Wereszczyńska-Dembska (Urząd Regulacji Energetyki) informuje, że średnio o 0,5% wzrosną opłaty za energię elektryczną, zaś o 0,8% spadną za dystrybucję. Trudno dziś jednoznacznie stwierdzić, czy zmiana ta znacząco wpłynie na nasz budżet. Uspokaja nieco nasze nastroje autor artykułu ze strony wiadomości onet.pl, gdzie czytamy, […] że w rezultacie rachunki wielu klientów w zasadzie pozostaną bez zmian […] a nawet można się spodziewać  kilkuzłotowej ulgi dla naszych portfeli. Jak będzie, już niebawem się przekonamy, tak czy inaczej, nauczeni życiowym doświadczeniem, na każdą zmianę, którą nam serwują  instytucje państwowe z początkiem każdego roku, reagujemy raczej z obawą i sporą dozą niepewności. Początek roku to także dość optymistyczne wieści, dochodzące ze Śląska w zakresie lecznictwa i opieki medycznej, bowiem, jak czytamy w najświeższych doniesieniach serwisów informacyjnych […] Trzy projekty rządowego „Programu dla Śląska” mogą być realizowane przez Górnośląskie  Centrum Medyczne w Katowicach – Ochojcu […]. (Więcej na: https://slask.onet.pl/górnoslaskie-centrum-medyczne-realizuje-3-projekty-rządowego ).

Dobre wieści nadchodzą z Jasnej Góry. Miniony rok upłynął pod znakiem jubileuszu 300-lecia koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, a 4 miliony pielgrzymów, którzy odwiedzili Jasną Górę także powinny cieszyć. Jak jednak podaje biuro prasowe jasnogórskiego sanktuarium, Częstochowę odwiedziło około pół miliona pielgrzymów mniej, aniżeli w roku 2016. Warto także przytoczyć kilka ciekawostek, wynikających z podsumowania rocznego, które podaje biuro prasowe na Jasnej Górze. […] W roku 2017 – czytamy – w 216 ogólnopolskich pielgrzymkach na Jasną Górę wzięło udział ponad 811,3 tys. osób. Około 123 tys. wiernych przybyło do sanktuarium w 263 pielgrzymkach pieszych. Około 8,1 tys. osób przyjechało do Częstochowy w pielgrzymkach rowerowych, a ponad 360 osób przybyło w pielgrzymkach biegowych, 40 osób dotarło do Częstochowy konno, a ponad 200 pielgrzymów przybyło na rolkach […]* (Wybrany fragment cytatu, więcej inf. w źródłach). Idąc za przykładem serwisu informacyjnego portalu Onet.pl pozwalamy sobie przytoczyć  w całości życzenia prezydenta Katowic, Marcina Krupy, które zostały także zarejestrowane przez wielu uczestników kilkudziesięciotysięcznej zabawy sylwestrowej przed katowickim „Spodkiem”, wszyscy zgodnie potwierdzali, że życzenia te zostaną na trwale wpisane w rodzinne kroniki mieszkańców Górnośląsko – Zagłębiowskiej Metropolii: Tyle szczęścia na tej ziemi, tyle wspaniałych wrażeń, ile w Katowicach jest wydarzeń, tyle miłości, ilu w Katowicach bywa gości i tylu przyjaciół zimą i latem, ile wita Nowy rok z Polsatem.

Cóż takiego jest w tych słowach, ktoś powie, co aż tak bardzo chwyciło za serca mieszkańców Śląska? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być bardzo prosta. Dość mamy  eksperckich wywodów, wyliczeń, procentów. Brak jest nam dziś prostych słów, takich szczerych od serca, przecież te słowa, to nic innego jak obraz naszej śląskiej otwartości, gościnności – kamrajstwa – tego, czego nam dziś tak bardzo brak.

Z obawą, aby znów nie zostać pomówionym o ciche kamrajstwo z PiS-em, biję się w piersi i powtarzam raz jeszcze, iż nie jestem ani otwartym ani zakamuflowanym sympatykiem PiS. Staram się po prostu rzetelnie opisywać zaistniałe wydarzenia. Być może wygląda to na stronniczość z mojej strony, ponieważ nie obracam się w kręgu „elit” a prostych ludzi, więc opisuję wszystko to – jak obecną sytuację upatrują zwykli obywatele tego kraju, do których i ja się zaliczam. Bardzo chciałem doszukać się błędów, ale cóż kiedy takowych nie dostrzegłem, nasza śląska maszyna odstawiona do niedawna na boczny tor, z wolna bardzo, ale ruszyła z miejsca. Trzeba nam tylko wspomóc jej bieg, nie przeszkadzać w realizacji całkiem ambitnych planów (przykład: gmina Suszec). Diabeł pokaże rogi, bądźmy tego pewni, lecz czy będzie to za naszą sprawą, czy – jak to zwykle bywa – za sprawą nam „wielkich życzliwych”, pokaże już niebawem czas.

Źródła:

https://slask.onet.pl/okolo-4mon-pielgrzymów-odwiedziło-w-mijającym-roku-jasna/

https://slask.onet.pl/górnoslaskie-centrum-medyczne-realizuje-3projekty-rządowego

Tekst i zdjęcie:

Tadeusz Puchałka

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*