czwartek 12 Grudzień, 2019
Headline

Współczesna Pinokio – Greta Thunberg (4)

Ingmar Rentzhog, biznesmen i specjalista od public relations – właściciel platformy social medialnej We Have No Time – publikuje na swoim facebookowym profilu  zdjęcie Grety, nikomu wtedy nie znanej dziewczynki, co uczyniło je viralem, czyli treścią rozchodzącą się błyskawicznie po całej Sieci. Okazuje się, że mężczyzna spotykał się z panią Maleną Ernman na 3-4 miesiące przed tym, nim zaczęło się zainteresowanie społeczności międzynarodowej strajkiem klimatycznym dziewczynki. W maju 2018 Rentzhog i jego współpracownik David Olsson weszli do zarządu think tanku Global Utmaning, powiązanego poprzez swoich członków z socjaldemokratami, związkami zawodowymi oraz… spółkami energetycznymi.

Greta Thunberg stała się twarzą potężnych interesów sektorowych – głównych liderów związków zawodowych, lobbystów związanych z Brukselą. A jego wice-przewodniczący był członkiem jednej z najpotężniejszych szwedzkich energetycznych grup inwestycyjnych. Wkrótce Greta Thunberg otrzymała także swoją trenerkę personalną – znaną, skrajnie lewicową działaczkę z Niemiec o nazwisku Luisa-Marie Neubauer. Luisa-Marie Neubauer, która została uchwycona na licznych zdjęciach i filmach wspólnie z Gretą, gdy protestowały na rzecz zmiany klimatu na całym świecie, reprezentują interesy organizacji o nazwie ONE. Ma ona kilku znanych bogatych mecenasów, w tym Bono, a także Billa i Melissę Gatesów. Co ciekawe, ONE bierze pieniądze również od oligarchy George’a Sorosa, znanego ze spekulacji walutowych i być może jeszcze bardziej znaczącego jako ojciec globalnej, radykalnej i lewicowo-liberalnej sieci aktywistów Open Society, wspierającej tysiące organizacji pozarządowych.

Greta obserwowana jest przez miliony młodych i dochodzi do dziwnych sytuacji – np. zdjęcia tej młodej aktywistki, publikowane w social mediach, są drobiazgowo badane pod kątem tego, czy nie używa ona jednorazowych plastikowych sztućców, kubeczków czy innych przyborów. Kreuje się świecką świętą, która nie wiadomo co sobą wnosi do debaty, a jedyne co wiadomo, to to że jest! Pamiętamy film Roberta Zemeckisa ukazujący fikcyjną postać Foresta Gumpa i to jak bohater biegł przez Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, zaś ludzie biegnąc za nim widzieli w tej kilkuletniej podróży nadzieję, czy wręcz deklarację sprzeciwu. Tymczasem Forest po prostu biegł, bo… chciał!

Przemysł, kreujący Gretę ma też wpadki! Dziewczyna popłynęła jachtem „zero emisji węglowej” w astronomicznie drogą podróż, za którą płacą mało ekologiczni sponsorzy typu BMW, by nie lecieć do Nowego Jorku „trującym” samolotem i dać w ten sposób szlachetny przykład. Gdyby jednak poleciała z ojcem, generalnie sporo mniej zanieczyściłaby środowisko, bo załoga, w tym kapitan z rodziny książęcej Monako, wróci do Europy samolotem, a zmiana, która ma sprowadzić jacht z powrotem, poleci w odwrotną stronę. Thunberg wraz z 15 przyjaciółmi w wieku od 8 do 17 lat złożyła skargę do Komisji ONZ ds. Praw Dziecka, oskarżając Brazylię, Argentynę, Turcję, Niemcy i Francję o niedotrzymanie zobowiązań, dotyczących zmian klimatu. Nie ma słowa o Chinach. Chinach, które trują na potęgę a do tego nie respektują Konwencji ONZ, dotyczącej praw dziecka!

Greta i jej świta dobrze spełniają swoje zadanie, a że Szwedka jest użyteczna również dla głów państw, wszyscy chcą z nią rozmawiać i ją zapraszać! Thunberg protestowała nie tylko w Szwecji, ale także w Londynie oraz przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Brukseli. W grudniu 2018 roku wzięła udział w szczycie klimatycznym COP24 w Katowicach, na który zaprosił ją sekretarz generalny ONZ, António Guterres. 16. kwietnia 2019 wystąpiła na forum Parlamentu Europejskiego, a 23. września tego samego roku wygłosiła płomienną mowę na szczycie klimatycznym ONZ w Nowym Jorku.

Greta Thunberg otrzymała w Szwecji tytuł Kobiety Roku 2019 roku i znalazła się w gronie 301 osób nominowanych do Pokojowej Nagrody Nobla. Jej podpowiadacze od wizerunku pchnęli ją również w kierunku odwiedzenia duchowego przywódcy chrześcijan! Szwedzka nastolatka uczestniczyła w audiencji u Papieża Franciszka, siedząc w jednym z pierwszych rzędów na placu Świętego Piotra. Następnie Franciszek podszedł do niej i chwilę rozmawiali. Greta miała ze sobą transparent z hasłem, nawołującym do strajku w obronie klimatu. Pokazała też papieżowi plakat z napisem „Join the climate stricke” („Dołącz do strajku klimatycznego”).

To wszystko jest złe. Nie powinno mnie tu być. Powinnam być w szkole po drugiej stronie oceanu. A jednak przychodzicie do nas, młodych ludzi, po nadzieję. Jak śmiecie? Ukradliście moje marzenia, moje dzieciństwo swoimi pustymi słowami, a jednak jestem jedną z tych, która miała szczęście”.

Kiedy działacze ekologiczni uświadamiają biednych w Indiach, Afryce, czy nawet w ciągle pełnej sprzeczności, zadłużonej Polsce jak wyglądałaby emisja i trucie ziemi, gdyby ludzie w biednych krajach chcieli żyć na poziomie ludzi w USA. Zamożne społeczeństwa i usługujące im koncerny postanowiły dociskać ekologicznie biedotę, by nie wyskoczyła ponad poziom społeczeństw bogatych. Niech się biczują w swojej biedzie i odpadach, zwożonych tam statkami z państw podobno rozwiniętych. Przemówienia Grety są nie do strawienia. Dziewczynka stosuje pustą, ogólnikową a często przerysowaną retorykę, z silnym zabarwieniem charakterystycznym dla skrajnych populistów. W dodatku ta histeria i wytykanie palcem powoduje psychologiczny efekt negacji i okopania się, odwrotny do zamierzonego. W krzyku nie ma miejsca na dyskusję, krzyk jest skrajną emocją, która już niczego nie wnosi! Ocieplenie zawsze bywało i zawsze będzie powracać, tak działa nasza piękna planeta. Trudno policzyć, ile razy już ziemia się „ocieplała” a następnie chłodziła mimo, że nie było na niej życia i ludzi.

Postęp technologiczny jedynie przyśpiesza nieuniknione! Ziemia powoli zmienia swój biegun i to jest głównym powodem ocieplenia klimatycznego. Greta i jej choroba psychiczna (szczególna podatność na obsesje) mają być może działać jak eksponowanie braku nogi u żebraka, co ma wzruszać i nakłaniać do solidarności, ale Szwedka nie jest biednym dzieckiem z Trzeciego Świata. Wychowała się w cieplarnianym świecie, gdzie dieta wegańska jest fanaberią taką samą jak posiadanie auta o napędzie elektrycznym, które jest astronomicznie drogie. „Po co się uczyć, skoro przyszłość przestanie istnieć?” Możliwe, że ten manewr wybrania osoby chorej na mentora dzisiejszego młodego pokolenia ma sprawić, by jej misji nie dało się krytykować i jest w tym coś ze „starych numerów”, przejętych chętnie przez biura PR!

W swoim zadęciu Greta Thunberg  musi dziś bardzo uważać na czystość swojego wizerunku i przekazu! To dyskurs często naiwny, repetytywny, hipnotyczny. Rzuciła szkołę, by bronić przyrody i powtarza to teraz. Może jej się znów podwinąć wizerunkowa noga i… powinna pamiętać, że właśnie stała się internetowym viralem a to nigdy – nawet przez chwilę – nie pozwoli jej się stać autorytetem. Stąd już tylko krok od zamienienia Szwedki w mem i żartowania z nadmuchanej bańki, pachnącej brzydko od korporacyjnego kłamstwa!

 

Roman Boryczko,

wrzesień 2019

 

Na zdjęciu: Luisa-Marie Neubauer, trenerka personalna Grety Thunberg.

 

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*