piątek 20 Lipiec, 2018
Headline

XXIV Światowy Zjazd i pielgrzymka Kresowian przechodzą do historii

Jasna Góra, 1. lipca 2018 r. 

Tegoroczny zjazd środowisk kresowych a także wielu sympatyzujących z tym środowiskiem organizacji, odbył się w szczególnie dla kraju ważnym okresie – 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także przededniu obchodów Narodowego Dnia Pamięci ofiar ludobójstwa, dokonanego w lipcu 1943 na terenie Wołynia i Małopolski Wschodniej.

Zgodnie z polską tradycją, także te uroczystości, jakie obchodzone są w 75. rocznicę tragicznych wydarzeń, zapoczątkowała uroczysta msza święta w Kaplicy NMP – na Jasnej Górze. Homilię, w której wspomniano o historii minionych wydarzeń, wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski. Ksiądz Isakowicz w obszernym wystąpieniu wspomniał o potrzebie dotarcia z tą, jakże bolesną, historią do ludzi młodych. Wielokrotnie podkreślał, iż nie chodzi tu w żadnym razie o propagowanie nienawiści, czy chęci zemsty, a przeciwnie. Ofiarom tych wydarzeń należy się pamięć. Aby jednak trwała ona nieprzerwanie, potrzebna jest rzetelna wiedza, którą należy przekazać młodemu pokoleniu. Cóż bowiem znaczy naród, co zapomniał o swojej historii?

PIELGRZYMKA NAZNACZONA WIELOMA SYMBOLAMI. CÓŻ ZNACZY BEZMIAR OCEANÓW, SZLABANY I SŁUPY GRANICZNE, KIEDY MA SIĘ ŚWIADOMOŚĆ KIM SIĘ JEST, A WRAZ Z TYM ROŚNIE W NAS POTRZEBA  ODWIEDZIN NASZEJ WSPÓLNEJ MATKI – PANI JASNOGÓRSKIEJ. I PAMIĘĆ, BO TO JESTEŚMY WINNI WSZYSTKIM, CO STRACILI ŻYCIE. PAMIĘTAĆ I WYBACZAĆ. TO BARDZO TRUDNE – ALE NIE MOŻE BYĆ INACZEJ

Uroczystości tegoroczne odbywały się pod hasłem „Kresowianie w obronie godności Polski i polskiej racji stanu”. Słowa te miały swoją głęboką wymowę podczas odbywającego się tuż po mszy świętej marszu pokoleń oraz uroczystego ułożenia Krzyża Pamięci ofiar ludobójstwa pod figurą Matki Bożej, a także Apelu Poległych, podczas którego przywołano pamięć ofiar tamtego strasznego okresu…

Przypomnijmy, iż uroczystości tegoroczne tradycyjnie odbywały się na Jasnej Górze, niemal u stóp Pani Jasnogórskiej – królowej i Matki Narodu Polskiego. W murach pięknej Sali Papieskiej, pachnącej jeszcze świeżością po niedawno ukończonych pracach, dających nowy blask pomieszczeniom,  zasiadło wiele znamienitych postaci świata polityki – posłów, senatorów, dyplomatów a także przedstawicieli kancelarii Prezydenta RP – Andrzeja Dudy.  Uroczystości objęte zostały honorowym patronatem wicemarszałka woj. śląskiego – St. Dąbrowy a także starosty częstochowskiego – Krzysztofa Smeli. Na sali obecni byli samorządowcy a także przedstawiciele organizacji młodzieżowych o charakterze patriotycznym. Tradycyjnie swoją obecność zaznaczyła delegacja Śląskiej Izby Lekarskiej. Poczty sztandarowe stanowiły dowód na żywe i ciągle prężnie działające organizacje i stowarzyszenia polskie, działające w kraju i za granicą.

BYŁY NAGRODY I WYRÓŻNIENIA A TAKŻE ODROBINA WOLNEGO CZASU NA PAMIĄTKOWE ZDJĘCIA I WYWIADY

W części oficjalnej uroczystości wyróżniono szczególnie zasłużone dla środowisk kresowych osoby. Wizerunek Józefa Piłsudskiego w postaci plakietki otrzymał prezes  Światowego Kongresu Kresowian – Jan Skalski. Na ręce przedstawiciela strony rządowej przekazany został bochen chleba, który – jak wspomniano – ma zostać sprawiedliwie podzielony pomiędzy wszystkich Polaków – także tych, którym przypadło dziś mieszkać poza granicami swojej Ojczyzny. Uroczystości naznaczone zostały wieloma symbolami ogromnej wagi. Należy podkreślić, że każdy szczegół miał tego dnia wielkie znaczenie, nie tylko historyczne, ale także tych wszystkich trudnych spraw, z którymi przychodzi się zmagać dziś, a co spędza sen z powiek pedagogom, wychowawcom a także rodzicom – rodzin Polaków, zamieszkujących na terenie Litwy i Ukrainy.

Z UST GOŚCI I DELEGATÓW PADŁO WIELE GORZKICH SŁÓW, KTÓRE OBY ZOSTAŁY WYSŁUCHANE

Podczas odbywającego się otwartego Forum Kresowego usłyszeliśmy wiele gorzkich słów redaktor Marii Pyż z rozgłośni Radia Lwów, a także przedstawicielki Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie, pani Renaty Cytackiej. Szczere, przepełnione goryczą słowa, skierowane zostały do przedstawiciela strony rządowej. Zarówno przedstawicielka mediów z terenu Lwowa jak członkini delegacji z Litwy w gorących słowach dziękowały za wszelką pomoc materialną, kierowaną z Polski – zarówno przez organizacje społeczne jak osoby prywatne. Wszystko to ma ogromne znaczenie i stanowi nie tylko pomoc w sensie materialnym, ale pozwala wierzyć, że Polacy tam, po drugiej stronie, nie są sami… Wszystko to jednak nie zastąpi politycznego wsparcia, którego nie widać w ogóle lub prawie w ogóle.

Zwracano się z prośbą do przedstawicieli mediów, także lokalnych, by ci w rzetelny sposób informowali społeczeństwo o istniejącej sytuacji Polaków, zamieszkujących dziś poza granicami ojczyzny. Często jest tak, że polskie tradycje, często okupione wysoką ceną, przekazywane są TAM z większą pieczołowitością i staraniem aniżeli w kraju. Niestety opinia publiczna w Polsce nie jest w wystarczający sposób o tych sprawach i problemach informowana.

SWÓJ DOROBEK PRZEDSTAWIŁ ARTYSTA MŁODEGO POKOLENIA – ELIASZ DYROW

O wszystkich problemach rodzin polskich powinno się informować społeczeństwo, powinno się także organizować spotkania integracyjne, mające na celu wzajemne poznawanie problemów i rozwiązywanie spraw na bieżąco. Miejscem spotkań powinny być szkoły, a także wszelkiego rodzaju ośrodki kultury, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie obecnych granic.

Dobrosąsiedzkie stosunki można kształtować tylko dzięki wymianie poglądów, nie zaś zastraszaniem obywateli lub tworzeniem programów nauczania, nie zapraszając uprzednio do dyskusji tak zwanej drugiej strony. Czas płynie na niekorzyść obydwu środowisk, tak więc należy zaprzestać wygłaszania haseł bez pokrycia, a raczej pomyśleć o działaniu. Transporty charytatywne tylko po części załatwiają problem. Potrzebą chwili niejako, jest uruchomienie innych narzędzi, które pomogą znormalizować co najmniej dziwną sytuację, z jaką mamy do czynienia. Obowiązkiem każdego rządu jest dbanie o obywateli swojego państwa wszędzie, innymi słowy, każdy obywatel ma prawo czuć się bezpiecznie, nie inaczej. Z wielu opinii członków poszczególnych delegacji, wypowiadających się podczas odbywających się obrad wynika, że nie wszystko jest tak jak być powinno i są to bardzo niepokojące sygnały. Oby zostały one zauważone nie tylko przez tych, których zadaniem jest informowanie, ale także tych, których zadaniem jest decydowanie o losie swoich obywateli.

MOŻNA PIĘKNIE, PATRIOTYCZNIE I Z KLASĄ. TAK, TO NAPRAWDĘ JEST MOŻLIWE – NAWET W DZISIEJSZYCH CZASACH

Optymistycznym akcentem, kończącym tegoroczną pielgrzymkę Kresowian był koncert, przepojony patriotycznymi akcentami i młodością. Artyści młodego pokolenia: Grzegorz Podwójny, zmagający się z ciężką chorobą a także młodzi artyści zespołu Antyrama dali w swoich koncertach piękny dowód na to, iż można pięknie i patriotycznie i z klasą. Publiczność miała także okazję poznać dorobek młodego  artysty plastyka Eliasza Dyrowa, który podczas prezentacji swoich prac przeniósł nas do czasów pięknej historii naszej ojczyzny. Prowadzeniem uroczystości zajęła się redaktor Danuta Skalska, dziennikarka Radia Katowice, autorka Lwowskiej Fali – któż bowiem, jak nie Ona, mógłby zrobić to lepiej. Głos red. Skalskiej – podobnie jak sygnał audycji – stał się czymś nierozerwalnym, nieodłącznym i nikt nie wyobraża sobie, by mogło być inaczej. Są to dwa elementy, bez których Lwowska Fala nie byłaby tym, czym jest: głosem tęsknoty, radości, wiary i nadziei. Skalska!!! Wszyscy Ją znają i kochają, a Ona zawsze w cieniu, bo ważni są ludzie i ich spawy. Dziennikarz  z sercem i duszą, jakich mało.

Zdjęcia i tekst:

Tadeusz Puchałka

What Next?

Related Articles

Leave a Reply

Submit Comment

*