środa 16 Sierpień, 2017
Headline

1. marca – Dzień Żołnierzy Przeklętych

Nie jesteśmy przeciwko tym wszystkim, którzy po 1945 roku walczyli z nowym systemem represji w Polsce, ale przeciwko tym, którzy pod płaszczykiem tej walki byli zwykłymi mordercami.

Jeżeli po 1989 roku ktoś spodziewał się końca fałszowania historii i zapisywania „białych plam”, to grubo się pomylił. Dawnych „krystalicznie czystych bohaterów”, jak „Najlepszy Strażnik w Naszej Galaktyce” – tow.  Dzierżyński – zastąpili nowi – w postaci np. „Łupaszki”. Dzisiaj więc wystarczy powiedzieć, że ktoś po 1945 roku ‘pozostawał w lesie’, by stał się on narodowym bohaterem. „Bohaterem”, który w imię walki o wolną Polskę strzelał równie łatwo do członków UB, żołnierzy jak i  chłopów, mniejszości narodowych czy całych rodzin, których ojcowie podpadli „wyklętym”. W ten sposób zginęło  4018 milicjantów, 1616 ubeków, 3729 żołnierzy, 495 funkcjonariuszy ORMO jak i 5150 zupełnie bezbronnych i w nic niezaangażowanych ofiar cywilnych (na przykład chłopów, którzy ośmielili się przyjąć ziemię z reformy rolnej, czy tych, co nie chcieli płacić „wyklętym”  daniny, a nawet nauczycieli, jadących na głęboką prowincję, by walczyć z analfabetyzmem). Życie straciło też kilkuset Słowaków, Białorusinów i Żydów za to, iż nie byli Polakami. Spośród tej liczby najbardziej wstrząsające jest zamordowanie 187 dzieci, których rodzice stali po niewłaściwej stronie lub mieli niepolskie pochodzenie.

Dzisiaj jakakolwiek krytyka „wyklętych” i próba dyskusji spotyka się z histerycznym atakiem kręgów prawicowych. Mniejszość słowacka w Polsce wielokrotnie protestowała przeciwko pisaniu historii na nowo i prosiła o wszczęcie śledztwa przez IPN w związku z mordowaniem ich rodaków tylko za to, że nie byli Polakami. Według ich relacji w latach 1945-1947 dokonano ok. 120 napadów rabunkowych na ludność cywilną Spisza i nakładano nakazy zapłaty kontrybucji na spiskie miejscowości, przy okazji dokonując grabieży mienia. Wszystko to dzieło oddziału żołnierza wyklętego – „Ognia”. IPN jednak odmawia śledztwa twierdząc, że wydarzenia te uległy już przedawnieniu. Słowacy jednak nie poddawali się i pojawiali na konferencjach naukowych, pragnąc przedstawić swoje dowody  i świadków.  Niestety, każdorazowo odmawiano im głosu, a 9. marca 2007 roku w czasie zorganizowanej  w Nowym Targu konferencji naukowej „Wokół legendy »Ognia«” przedstawiciela słowackich gości zaczęto szarpać i omal nie pobito. Nie lepiej było w 2008 roku, gdy przedstawiciela Słowaków wyrzucono z sali, gdy zaczął zadawać niewygodne pytania.  W końcu do Polski przyjechali słowaccy historycy, który zapoznali się z materiałami IPN i przesłuchali wielu świadków. Wynikiem tych badań był film dokumentalny „Zakątki, zapomniane przez Pana Boga” ,wyemitowany w słowackiej telewizji, pokazujący „żołnierzy wyklętych” jako ludzi odpowiedzialnych za próby czystek etnicznych polskiego pogranicza. Oczywiście – polska telewizja odmówiła emisji.

Nie tylko Słowacy protestują. Byli akowcy z Podhala słali liczne pisma do gazet, do IPN, domagając się wyjaśnienia pospolitych zbrodni, popełnionych przez oddział „Ognia”. Powołali Stowarzyszenie Pamięci im. 1. Pułku Strzelców Podhalańskich, które zajęło się zbieraniem relacji i dokumentów o zbrodniach ludzi „Ognia” na byłych żołnierzach AK. W Zakopanem nie dopuścili do nadania imienia Kurasia jednej z ulic. Nowotarscy akowcy natomiast  zablokowali nadanie szkole w Waksmundzie jego imienia. W akcji informacyjnej na ulotkach środowisk prawicowych, przeczytać można było nawet, iż Józef Kuraś to „porucznik Piłsudskiego”, który miał gromić bolszewików w 1920 roku (nikt tylko nie sprawdził, że sam Kuraś miał wtedy dopiero 5 lat…).

Dziś, gdy głośno wyrażamy swoje niezadowolenie w stosunku do nacjonalistycznych bohaterów innych państw, którzy prześladowali naszych rodaków, jak chociażby Stefan Bandera na Ukrainie, zaczynamy bezkrytycznie wielbić naszych „żołnierzy wyklętych”. Wciąż jeszcze żyje w Polsce wielu świadków tamtych wydarzeń, jednak odmawia im się udziału w dyskusji, a zmowa milczenia przypomina tę z najgorszych lat stalinizmu.

 







 

Warto poczytać:

http://www.tygodnikprzeglad.pl/ogien-byl-bandyta-0/

https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com

http://www.wadowita24.pl/dzien-pamieci-o-gwalcicielach-i-mordercach/

Koalicja Przeciwko Fałszowaniu Historii

What Next?

Related Articles

18 komentarzy to "1. marca – Dzień Żołnierzy Przeklętych"

  1. Roman Boryczko napisał(a):

    Przy tak delikatnej kwestii wypada podac (chocby dla młodszych czytelników) szerszy kontekst tamtych dni.
    Nazywanie kogoś „żołnierzami przeklętymi” stygmatyzuje właściwie wszystkich „leśnych „,którzy po 1945 nie zdali broni lub po jej zdaniu nie zostali pomordowani przez sowietów lub „władze ludową”.
    Kontekst tamtych wydarzeń jest taki że Polska została sprzedana w Jałcie w roku 45 Stalinowi. Armia Czerwona na czołgach przywiozła nowe prawa i nową okupacyjną władze oraz Służbę Bezpieczeństwa do ,której ochoczo wstępowali lewicujący Żydzi. Rozpoczął się terror ,obozy filtracyjne ,przesłuchania ,zsyłki ,procesy i egzekucje. „Władza ludowa ” partyzantów określała mianem kolaborantów ,zdrajców a wręcz sugerowała że AK współpracowała z okupantem.
    Wieloletnie boje ,życie w ogromnym stresie pod ciągłą groźbą śmierci spowodowało „zdziczenie” wielu oddziałów partyzanckich ,które aprowizowały się poprzez rabunek i kontrybucję na ludności wiejskiej.To była wojna a właściwie próba przechylenia szali zwycięstwa na rzecz ostatnich ,którzy wierzyli w III wojnę światową między Stalinem a światem zachodnim czyli cywilizacja łacińską. Korpusy ekspedycyjne KBW ,donosiciele ,skutecznie eliminowały ostatnich ,którzy nie chcieli złożyc broni. Również społeczenstwo zmęczone wojną chciało spokoju i budowania nowej przyszłości z ruin.
    Żołnierze Wyklęci zapomnieni przez wiele lat ,ukrywani pośród białych plam historii wychodzą z cienia.Ich losy badają historycy ale i czcic zaczyna ich młode pokolenie ,któremu zabrano pamięc i historie napisano pod dyktando zwycięzców czyli Komunistów.
    Jeśli ktoś zabijał i kradł dla gromadzenia dóbr jest pospolitym przestepcą.
    Jak nazwac kogoś kto napada i grabi by moc dalej walczyc za swoje ideały z nową dyktaturą?
    Nie mnie oceniac
    I nie chce tego robic tak łatwo…
    Historia ich oceni a wiem że walczyc z systemem komunistycznym w roku 1945 było samobójstwem i Ci ludzie mieli tego świadomośc!

  2. Andrzej napisał(a):

    Romanie ktoś kto grabi, gwałci i morduje całą rodzinę w imię jakiś tam „zasad” zawsze będzie przeklęty i nie ważne w imię jak wspaniałej idei walczy..

  3. Roman Boryczko napisał(a):

    „Romanie ktoś kto grabi, gwałci i morduje całą rodzinę w imię jakiś tam „zasad” zawsze będzie przeklęty i nie ważne w imię jak wspaniałej idei walczy..”

    Ale ja z tymi słowami zgadzam się w pełni bo zło ma jednoznaczną etymologie a pozbawianie kogoś życia w końcowym wymiarze wymazuje ofiarę ze świata żywych czy w imię miłości ,nienawiści ,patriotyzmu czy religijnego fanatyzmu jako ofiarę dla jakiegoś Boga.
    Nie zgadzam się jedynie do wrzucania wszystkich „leśnych” do jednego worka pt „bandyci” ,czym przypisujemy im łatę jaką przypisała im PRL
    Oddzielic ziarna od plew to robota dla historyków niezależnych i byc może uda się ocalic trud i heroizm Żołnierzy Wyklętych a zdemaskuje oddziały pospolitych przestępców wymierzających bandycką „sprawiedliwośc”.
    Ruch Narodowy namaścił na bohaterów najwyższej próby partyzantów z NSZ zapominając że były też inne formacje mające równe prawa do miłości i walki o swój kraj

  4. Przemek Leniak napisał(a):

    Na kilka lat przed śmiercią lider lewicowej Żydowskiej Organizacji Bojowej Marek Edelman
    rozliczając się z przeszłością ale i chyba po prostu oddając świadectwo prawdzie mówił o praktyce dzialania partyzantki – o grabiezach dokonywanych na mieszkańcach getta czyli rekwizycjach o mordowaniu wrogów..
    Raczej nieczęsto zdarzało się żeby ktoś jak Edelman mówił o tym co sam robił – wprost i bez owijania w bawełnę, ale tak to jest że wojna to nie jest romantyczne machanie szabelka tylko mord i gwałt…
    czy Edelman jako ten który przecie grabił i mordował był przeklęty?
    no zapewne tak…

    hmm mnie bawi kiedy ktoś kto pisze o czyichś histerycznych reakcja sam histeryzuje jak nawiedzony…

  5. Marcin napisał(a):

    Zbrodnie Narodowych Sił Zbrojnych dokonane na ludności cywilnej, schwytanych do niewoli oraz rannych dokonane w latach 1942-1948.
    Prowadzimy rejestr wszystkich aktów przestępczych jakich dopuścili się członkowie NSZ w czasie swojego istnienia wobec ludności cywilnej. Rejestrujemy również przypadki łamania konwencji międzynarodowych, których ofiarą padali m.in. jeńcy Brygady Świętokrzyskiej.
    – październik 1942, Lasy Kraśnickie – oddział Narodowej Organizacji Wojskowej, który wszedł później w skład kraśnickiego NSZ wymordował 40 Żydów zbiegłych z obozu na Lipowej w Lublinie. Żydzi ukrywający się w bunkrach będący byłymi żołnierzami Wojska Polskiego zostali obrzucani granatami.
    – okres roku szkolnego 1942/43, Zakrzówek – Stanisław Szwaja, lat 18, uczeń Szkoły Spółdzielczej ZSS Społem zamordowany we własnym domu na oczach matki i siostry przy użyciu noży przez bojówkę NSZ.
    – 1943, Miechów – Żołnierz GL PPS WRN, robotnik Stanisław Noga został znaleziony martwy w stawie w Makocicach. NSZ-towcy torturowali go, żądając wskazania jego komendy i miejsca gdzie jest schowana broń.
    – 1943, Staszowo – oddział NSZ Wiktora Sytego “Lisa” zaatakował dwa gospodarstwa. Z jednego wyciągnięto 4 Żydów, których rozstrzelano w drugim znaleziono rodziców z trzyletnim dzieckiem. Rodzice zginęli uciekając, dziecko nie wiadomo.
    – 1943, Klimentów – NSZ-towiec zdenuncjował 3 ukrywających się Żydów u Jana Miłobędzkiego. Zostali zamordowani.
    – 1943, Wierzbica – Oddział NSZ dowodzony przez Wacława Proszowskiego zamordował ukrywającą się Żydówkę. Strzelał Stanisław Misterkiewicz.
    – 1943, Aleksandrów – NSZ zamordowały 8 Żydów oraz Polaka, który ich ukrywał. (RAAP, 3.IV.1944 nr 4 s.13)
    – 7 stycznia 1943 w Drzewicy zamordowano 6 członków Gwardii Ludowej.
    – luty-maj 1943 – Zakrzówek – oddział NSZ Zub-Zdanowicza zamordował 4-osobową rodzinę żydowską Anklów ukrywającą się u niejakiej Spryszakowej, zamordowani zostać mieli za pomocą siekier. Bystrzyca – 7 członków rodziny Erlichów (4 mężczyzn, dwie kobiety i 12-letnie dziecko) ukrywających się u Józefa Małka, Majorat – 3 osób (kobiet w wieku od 15 do 20 lat) z rodziny Brennerów ukrywającej się u Adamczyków. Rudniki – zamordowana została kobieta narodowości żydowskiej o imieniu Rojza. Pochodziła z Zakrzówka, wcześniej została zgwałcona.
    – lipiec 1943 – Janiszów – 15-osobowa grupa partyzantów NSZ z oddziału Zub-Zdanowicza zamordowała Żyda ukrywającego się u Michaliny Gajewskiej. Zamordowano również 3 Żydów ukrywających się w lasach.
    – 9 sierpnia 1943, w okolicy wsi Borów (powiat kraśnicki, województwo lubelskie) miało miejsce rozstrzelanie oddziału Gwardii Ludowej im. Jana Kilińskiego przez oddział Narodowych Sił Zbrojnych Leonarda Zub-Zdanowicza. Zamordowano 27 partyzantów GL i towarzyszących im trzech cywili.
    – 16 stycznia 1944 zamordowany został Łęgowik Zygmunt ps. “Brzeszczot” – harcerz OM TUR, członek PPS i Gwardii Ludowej WRN, później dowódca zwiadu III Brygadzie Artylerii Armat im. Józefa Bema.
    – luty 1944, Tomaszów Mazowiecki: Oddział NSZ “Las” zamordował trzy osoby za powiązania z AL, pokrewieństwo z partyzantami AL lub komunizm, dziewięć oddał Niemcom, którzy zesłali je do Gross Rosen. Tylko troje z nich przeżyło obóz.
    – 1 marca 1944 – okolice Wocina: Odział NSZ “Las” zabił Henryka Kwierczyńskiego. Oficjalnie za rabunek.
    – 9 marca 1944 – Petrykozy: Oddział NSZ “Las” zabił dwóch ukrywających się Żydów z Opoczna. Wcześniej brutalnie pobito małżeństwo, które ich ukrywało. Tego samego dnia w Pomykowie ten sam oddział zabił pięć osób w tym dwie kobiety za współpracę z “bandytami”. Dwoje miało być powiązanych z AL, reszta “nie wiadomo”.
    – końcówka marca 1944, Łysowody k. Ćmielowa: Oddział NSZ “Las” przez 10 dni zwoził członków ludzi podejrzanych o koneksje z GL i PPR. Zamordowano 70 osób.
    – czerwiec/lipiec 1944 – Ostrów: Nyderek Wilhelm – sekretarz okręgowy związku zawodowego chemików członek PPS, podczas wojny w WRN. Zdenuncjowany przez NSZ zginął rozstrzelany przez Niemców.
    – 1 lipca – Gildy: Mirowski Stefan ps. “Mściciel” – urodzony w 1913 roku, łącznik terenowy oddziału “Brzeszczota”. Zamordowany przez NSZ.
    – sierpień 1944 – Powstanie Warszawskie – Chaim Goldstein był naocznym świadkiem zastrzelenia z bliskiej odległości jednego ze swoich towarzyszy z oddziału ubranego w pasiak z Gęsiówki. Oddział odpoczywał wtedy na Mławskiej na Starówce. Po akcji zbrojnej oddziału podczas którego kilku Żydów poległo Goldstein i Edelman sprawdzali straty, ogień do powstańców otworzyli znowu NSZ-towcy krzyczący: “Nam nie potrzeba walczących Żydów! Wszystkich należy zabić! Śmierć Żydom!”.
    Bronislav Anlen opisuje “rozprawę” nad złapanym więźniem Pawiaka i Gęsiówki i ranną Żydówką na noszach. Oboje byli “sądzeni” przez NSZ-towców pod zarzutem szpiegostwa. Zostali rozstrzelani.
    – 18 października 1944, Częstochowa: Na rozkaz dowódcy wywiadu NSZ, będącego w kontakcie z gestapo Otmara Wawrzkowicza środowisko skupione wokół Organizacji “Toma” zamordowało komendanta NSZ Stanisława Nakoniecznikoffa-Klukowskiego oraz towarzyszącego mu kapitana Włodzimierza Żabę mianowanego dowódcą Brygady Świętokrzyskiej.
    – 1 listopada 1944 – Soborzyce: Woźniak (Radomsko) – członek Organizacji Wojskowej PPS, zginął spalony żywcem przez NSZ.
    – 24 stycznia 1945, Częstochowa, powstaniec warszawski z Batalionu AL im. Czwartaków został schwytany przez NSZ oraz oddany w ręce Rosjan jako “faszysta”. Zabity bez weryfikacji tożsamości.
    – luty 1945, Kumowo pow. Chełm, oddział AS “Jacka” zamordował dwóch Ukraińców, których mienie zostało rozkradzione.
    – Wiosna 1945 r. w Białopolu (pow.Hrubieszów) oddział AS „Sokoła” wykonał “wyrok” śmierci na kobiecie o imieniu Wirka, którą “podejrzewano” o współpracę z NKWD.
    – Wiosna 1945 r. w Szpikokołosach (pow. Hrubieszów) z rąk oddziałów “Jacka”, “Romana” i “Sokoła” zginęło prawdopodobnie ośmiu Ukraińców.
    – 13 kwietnia 1945, Horeszkowice (pow. Hrubieszów) oddział AS „Sokoła” (według innych źrodeł oddział AS „Romana”) dokonał mordu na ośmioosobowej polskiej rodzinie Wasilczukow, przesiedleńców zza Buga, zakwaterowanych w gospodarstwie poukraińskim. Motywem zbrodni była chęć przejęcia gospodarstwa.
    – 20 kwietnia w Kolonii Kobyłki (gm. Ludwinów, pow. Lubartów) partyzanci z oddziału AS „Szarego” zatrzymali jedenastu mieszkańców narodowości ukraińskiej; po pobiciu kijami dziewięciu z nich zastrzelono, w tym m.in. Maksyma Kaleńca z synem, Eliasza Kunacha i Katarzynę Pawelec.
    – 23 kwietnia 1945, Mały Płock pow. łomżyński: Bojówka NSZ zabiła Antoniego i Mariannę Śliwków
    – 24 kwietnia na majątek w Kaniach (gm. Pawłów, pow. Chełm) doszło do ataku oddziału “Szarego”. Po opanowaniu bez walki zabudowań dworskich i rozbrojeniu kwaterującego w nich około 50-osobowego oddziału wojska, 5 żołnierzy narodowości żydowskiej z rozkazu „Szarego” rozstrzelano. Pozostałych wcielono do oddziałów NSZ albo zwolniono. Tego samego dnia, jak czytamy w meldunku, w rejonie Krowicy (gm. Pawłów, pow. Chełm) ujęto 6 żołnierzy niemieckich zbiegłych ze znajdującego się pod Chełmem obozu jenieckiego. Według partyzantów NSZ, Mariana Lipczaka „Dońca” i Eugeniusza Dudka „Sikorki” Niemców także rozstrzelano z rozkazu „Szarego”.
    – 27 kwietnia 1945, Kraska pow. łomżyński: 16-osobowa grupa NSZ zamordowała małżonków Stefana i Józefę Just.
    – kwiecień 1945, Teratyn (pow. Hrubieszów), oddział AS “Sokoła” napadł na dom księdza prawosławnego, następnie zgwałcono jego kuzynkę.
    – 2 maja 1945 r. oddział AS „Szarego” (według innych źródeł AS „Zemsty”) przeprowadził akcję we wsi Syczyn (gm. Olchowiec, pow. Chełm), podczas której zabito pięciu Ukraińców w wieku od 50 do 80 lat (Stefana Denisa, Dymitra Waszkiewicza, Ksenię Lewczuk, Katarzynę Stępniak oraz żonę duchownego prawosławnego Wolińską). Sześciu innych gospodarzy, przygotowanych do wyjazdu do USRR, obrabowano. Prawdopodobnie wieczorem „Zemsta” wraz z oddziałem przyjechał do Syczyna. Eugeniusz Dudek „Sikorka” zeznał: „już nie było co robić, bo »Szary« zrobił”.
    – 27 maja 1945 – Przedborze: Oddział NSZ Władysława Kołacińskiego “Żbika” dokonał uprowadzenia dziewięciorga ocalałych z holocaustu Żydów w tym jednej kobiety i dziecka. Zostali rozstrzelani w lesie.
    – 13 maja 1945, Drozdowo pow. łomżyński: banda NSZ w sile ok. 15 osób dowodzona przez “Sępa” obrzuciła granatami dom Zygmunta Pieńkowskiego. Następnie weszli do mieszkania i dobili z pistoletów: Marcelego Grzędę – lat 62, Lucjana Pieńkowskiego – lat 14, Witolda Pieńkowskiego – lat 12, Zofię Pieńkowską – lat 8.
    – 6 czerwca 1945 – Wierzchowiny: Oddział PAS – NSZ pod dowództwem “Szarego” zamordował 196 mieszkańców wsi narodowości ukraińskiej z czego 45 stanowili mężczyźni, 65 dzieci poniżej 11 roku życia. Doszło również do rabowania mienia i gwałtów. Najstarsza ofiara miała 92 lata, najmłodsza 2 tygodnie.
    – 7 czerwca 1945, Gawrychów pow. łomżyński: bojówka NSZ wymordowała 6-osobową rodzinę Rybińskich: Stanisław – lat 49, członek ZSL, Józefa – lat 45, gospodyni domowa, Kazimierz – lat 26, robotnik, Juliana – lat 9, Witold – lat 8 i Leokadię – lat 21, nauczycielka.
    – 20 czerwca 1945, Żelechów: Bojówka NSZ dokonała napadu na dom w którym przebywała grupa ocalałych z Holocaustu Żydów. Zamordowani zostali Salomon Epner, Perla Fajgezucht oraz Saba Edelman. Jedna osoba zdołała uciec, druga – kobieta w ciąży cudem przeżyła postrzał. Trzecia ukryła się.
    – 22 czerwca 1945, Podcisówek pow. augustowski: bojówka NSZ zamordowała Józefa i Wacława Klekotko oraz ciężko zraniła Teodozję Klekotko.
    – 8 lipca 1945 – Opoczno: Bojówka NSZ zamordowała troje spośród ośmiu Żydów zamieszkujących Opoczno w tym jednego ocalałego z Auschwitz.
    – 8 września 1945 – Rząbiec: Brygada Świętokrzyska NSZ rozstrzelała 63 partyzantów radzieckich i czterech AL-owskich, którzy dali się wziąć do niewoli podczas ataku Brygady na obóz oddziału Tadeusza Grochala “Białego”. Z 40 jeńców narodowości polskiej 13 dołączyło do Brygady, reszta została uwolniona.
    – 28 czerwca 1946 – Bojówka PAS NSZ/NZW dowodzona przez “Sępa” zamordowała mieszkankę wsi Kołaki Strumienie pow. łomżyńskiego nauczycielkę Eugenię Majcherską, przewodniczącą Komisji Obwodowej do przeprowadzenia referendum.
    – 20 czerwca 1947 – Bojówka NSZ/NZW we wsi Wierzbowo pow. łomżyńskiego zamordowała rolnika Stanisława Liżewskiego.

    • Magda napisał(a):

      To wszystko wymaga sprawdzenia. Jeśli w Wierzchowinach (chełmskie) zabito prawie 200 osób, gdzie są ich groby? Byłem tam, jest grób najwyżej na 20 osób. Skąd wiadomo, że tego mordu dokonał oddział Szarego, a nie oddziały NKWD i UB przebrane za partyzantów, jak to często ludowa władza praktykowała? Ja mam zupełnie inne informacje o Wierzchowinach: oddział NSZ zabił czterech szpiclów i wycofał się, wtedy do Wierzchowin weszło NKWD i UB przebrane za partyzantów – to była częsta praktyka. NKWD i UB wymordowało nie tylko mieszkańców Wierzchowin, także otoczyli w sąsiedniej wsi oddział NSZu. Niemniej kilka osób uratowało się i oni powiedzieli jak było naprawdę.
      To tylko jeden fakt z powyższej litanii – wszystko powinno się sprawdzić dokładnie, z kilku źródeł. Chyba, że komuś zależy na antywinowskiej propagandzie, na oczernianiu, wtedy źródła na bok i dawaj!

  6. Andzrej napisał(a):

    Całkowicie zgadzam się z tym oświadczeniem.

  7. Piotras napisał(a):

    Systemy się zmieniają manipulacja historią zawsze taka sama.

  8. Maciek Kosecki napisał(a):

    Oczywiście nie wszyscy wyklęci byli bandytami, ale niestety spora ich część. Smutne jest to, że ludzie łykają tą papkę o ich bohaterstwie.

  9. Przemek Leniak napisał(a):

    manipulacja…
    ok weźmy coś co jest blisko Lublina i wystepuje na wklejonej tu liście
    „20 kwietnia w Kolonii Kobyłki (gm. Ludwinów, pow. Lubartów) partyzanci z oddziału AS „Szarego” zatrzymali jedenastu mieszkańców narodowości ukraińskiej; po pobiciu kijami dziewięciu z nich zastrzelono, w tym m.in. Maksyma Kaleńca z synem, Eliasza Kunacha i Katarzynę Pawelec.”

    Gmina Ludwinów w powiecie lubartowskim nigdy nie występowała
    jest za to wieś Ludwinów koło Ciecierzyna pod Lublinem

    Jest za to w województwie Lubelskim Gmina Ludwin a w niej wieś Kobyłki koło Kaniowoli
    i tam owszem zamordowano 11 osób -24 czerwca 1942 roku – zrobiła to żandarmeria niemiecka – nazwiska 5 Polaków mieszkańców tej wsi ustalono – wszyscy są pochowani na miejscowym cmentarzu
    https://books.google.pl/books?id=XlDzAAAAMAAJ&hl=pl&pg=PA199&img=1&pgis=1&dq=Koby%C5%82ki+Ludwin%C3%B3w&sig=ACfU3U30sPpTbvFhjLxzuzOgIseJ8NL__w&edge=0

    no i to by było tyle w temacie manipulacji chyba co by należało powiedzieć

  10. Przemek Leniak napisał(a):

    może jeszcze ze jest taka ksiażka która KC PZPR wydało w 1970 pt. Polegli w walce o władzę ludową

    warto by sobie było poczytać tworzac listy – tak żeby nie wyjść na idiotę
    jakby ktoś zechciał sprawdzić

  11. Maciek Kosecki napisał(a):

    Nie wiem czy wszystkie wymienione fakty miały miejsce. Jeżeli jednak przeciwko NSZ protestujęą tamtejsi Akowcy, IPN W Białymstoku przyznaje rację odnośnie niektórych zbrodni a Słowaccy historycy kręcą dokument to chyba jest coś na rzeczy. I ci ludzie nie są komunistyczną propagandą.

  12. Andrzej napisał(a):

    Panie Przemku informacja o Kolonii Kobyłki pochodzi z tekstu Mariusza Zajączkowskiego „Spór o Wierzchowiny. Działalność oddziałów Akcji Specjalnej NSZ w powiatach Chełm, Hrubieszów, Krasnystaw i Lubartów na tle konfliktu polsko-ukraińskiego (sierpień 1944 r. – czerwiec 1945 r.)”: „Pamięć i sprawiedliwość. Pismo Instytutu Pamięci Narodowej” nr. 1(9)2006, Warszawa, 2006
    Zdarzenie miało miejsce. Czemu autor napisał „Gmina Ludwinów” nie wiem. Może to jakaś pomyłka może w tym czasie administracja wyglądała inaczej.

  13. Wojtek napisał(a):

    Zwracam uwagę na to jeszcze, że nawet najbardziej zdyscyplinowani i ideowi „żołnierze wyklęci” oczekiwali na III wojnę światowa i starali się, jak mogli współpracować z zachodnimi wywiadami i przyśpieszać jej nadejście. Że zaś ta trzecia wojna musiałaby się skończyć atomowym wypaleniem polskich ziem, ze względu na nasze położenie geograficzne – to nie powinniśmy czcić zbytnio tych, który się o nią modlili.

  14. Przemek Leniak napisał(a):

    nic nie wygadało inaczej a gminy ludwinów nigdy nie było
    proponuje wrzucić skan to zobaczymy jak to jest z tym tekstem Zajączkowskiego

  15. Andrzej napisał(a):

    Nie dysponuję obecnie skanem. Materiał przeglądałem w bibliotece.

  16. Przemek Leniak napisał(a):

    w bibliotece można użyć aparatu w telefonie komórkowym…

Leave a Reply

Submit Comment

*