Ameryka i Polska – braterstwo we wspólnym populizmie? (4)

Kolejna, chyba ciążąca każdemu, kto myśli samodzielnie, sprawa to związki wszelkich formacji prawicowych z biznesmenem w sutannie z Torunia. Ów zakonnik jest tak umocowany, że jego imperium nie skruszyły żadne przeciwności, a patrząc na nasz kraj i szereg czynników zewnętrznych, tylko czyhających, by coś zepsuć, zdemontować czy ukraść – aż dziw bierze, iż nikt „misji” Tadeusza Rydzyka nie zakwestionował (co ciekawe – nawet żaden papież). Fundacja Lux Veritatis toruńskiego o. redemptorysty, jak wynika ze sprawozdania rocznego wydatków partyjnych – PiS-u, otrzymywała stałą pensję od Prezesa! I wcale nie chodzi o byle jakie pieniądze… Miesiąc w miesiąc na konto bankowe organizacji wpływało po 36,9 tys. zł. Lux Veritatis otrzymała w 2016 r. od skarbu państwa ponad 26 mln zł za ugodę, dotyczącą rekompensaty za wcześniejsze cofnięcie dotacji na projekt, związany z geotermią. To z kolei zrzucono na barki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Do wszystkiego trzeba doliczyć 200 tys. zł dotacji budżetowej w konkursie Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2016. A to jedynie mała część pieniędzy, które dzięki rządom PiS-u zasiliły inicjatywy, związane z toruńskim redemptorystą.  W zamian o. Rydzyk odpłaca się dobrym słowem. W ostatnią sobotę, podczas rocznicy rządowego programu 500+, w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej (założonej przez o. Rydzyka) przyznał on, że z rządem premier Szydło bardzo dobrze im się układa, choć wcale nie mają przywilejów.

***

Miesiące płyną, za moment przekute w lata. Sondażownie wskazują, iż poparcie dla obecnie rządzącej partii sięgnęło 40 procent. Platforma Obywatelska uzyskała połowę tego wyniku, pocieszając się, że PiS dostanie w końcu zadyszki. Zapomnieli pospolici złodzieje, iż PiS popełniał tyle błędów wizerunkowych, że wyciągnął z tego wnioski i teraz nie będzie już więcej podobnych pomyłek. Media, jeśli wprowadzony zostanie abonament, narzucony przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, będą realizowały jedynie słuszną drogę. Na ulicy demonstracje niezadowolenia tylko według uznania partii – ot, takie odstępstwo demokracji (nie ma co płakać, bo we Francji stan wyjątkowy trwa do dziś i nie widać jego końca). Czy jest już aż tak dobrze, by swobodnie wyciągnąć nogi na leżaku i z zimnym piwem u boku powiedzieć – Czekałem, czekałem i się doczekałem?

Roman Boryczko,

czerwiec 2017

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*