Białoruscy chuligani piłkarscy gotowi na “Majdan”

E2voqfBXx08Prezydent Łukaszenka ma problem. Wirus “Majdanu” przeniósł się z Ukrainy na Białoruś – a konkretniej przeniósł się na tamtejsze stadiony. Białoruska opozycja zwiększyła swą liczebność właśnie dzięki werbunkowi stadionowemu. Kibole białoruscy na stadionach prezentują zachodni styl ULTRAS a w walce – twardy, nieustępliwy i bardzo brutalny styl, występujący jedynie na Wschodzie. Kibice białoruscy przyglądając się bratobójczej walce, stanęli po stronie Ukrainy a nie separatystów czy Rosji. Skandują hasła, zapożyczone od skrajnych nacjonalistów z “Prawego Sektora”, wywieszają też transparenty antykomunistyczne.

Od dawna wiadomo, że to subkultury kibiców są najbardziej podatne na werbunek bojówkarzy walk politycznych. Co do zasady, w roli ideologicznej „przynęty” występują zawsze  idee  skrajnie prawicowe. Środowiska fanów sportu mobilizują się na uliczne zamieszki chętnie i licznie. Wśród najbardziej uderzających przykładów – szturm 19. września 2006 w Budapeszcie, gdy fani piłkarscy, zaprawieni w stadionowych bojach i neonaziści zaatakowali budynek telewizji, a po drodze do niego zbezcześcili pomnik żołnierzy radzieckich i w konsekwencji doprowadzili do obalenia lewicowego rządu. Atak na ambasadę rosyjską 11. listopada 2013 roku podczas marszu w Dniu Niepodległości w Warszawie sprowokowały również grupy agresywnych polskich hooligans. Dwaj mężczyźni, którzy zabili w Londynie nieumundurowanego żołnierza, sprowokowali potem wiele ataków angielskich pseudokibicow oraz bojówki Combat 18 na osiedla emigrantów. Dzisiejsza sytuacja w Dreźnie i ruch PEGIDA swój początek biorą również z matecznika faszyzmu – czyli stadionowych bojówek, które bez skrępowania obnoszą się swoimi poglądami i nienawiścią do obcych. W 2013 w Czechach skrajna prawica i stadionowi chuligani zorganizowali anty-romskie zamieszki. Demonstrację musiały rozpędzić specjalne jednostki czeskiej policji, używając m.in. gazu łzawiącego i pałek. Ekstremiści zaczęli niszczyć mienie publiczne oraz rzucać w policjantów kamieniami, cegłami i butelkami.

VJz9zNa ukraińskim Majdanie główną rolę odegrali kibice i skrajnie nacjonalistyczne bojówki stadionowe. W miastach południowo-wschodniej Ukrainy, to właśnie kibice piłkarscy stworzyli fundament bojówek opozycji, brali udział w zajęciu budynków administracji regionalnych, a potem dławili „rosyjską wiosnę”. Uliczne samosądy nad „antymajdanowcami” 27. kwietnia w Charkowie i 2. maja w Odessie doprowadziły do śmierci wielu osób, nie zgadzających się z ich faszystowską wizją świata. Później kibice aktywnie zaangażowali się w zbieranie pieniędzy i amunicji dla batalionów (obecnie – pułków) „Azow” i ”Ajdar”, a część ich działaczy dołączyła do sił paramilitarnych w Donbassie. W sieciach  społecznych można zobaczyć wiele zdjęć, gdzie bojownicy „Azowa” w kamuflażu i kominiarkach dumnie pozują z transparentami z symbolami swoich klubów piłkarskich, swastykami i portretami Adolfa Hitlera oraz Bandery. Ponieważ ruchy kibicowskie sąsiednich krajów są ze sobą ściśle związane, w tym poprzez wspólny udział w koncertach ultraprawicowych zespołów, które stanowią bazę ideologiczną tej subkultury (np. aktywnie wspierająca “Prawy Sektor” i Majdan grupa Sokira Peruna, posiada ogromny autorytet w środowisku białoruskich neonazistów). Nie ma w tym nic dziwnego, że równocześni z wydarzeniami w Kijowie, gesty poparcia dla prawicy na barykadach Majdanu popłynęły od białoruskich kibiców.

x_4b1af207Jako pierwsi wystąpili fani mińskiego „Dynamo”. 22. stycznia 2014 w jednej z grup sieci społecznej, skupiającej miłośników „starej szkoły”, z nostalgią wspominającej modę i muzykę skinheadów, pojawiły się zdjęcia dużego banneru, jaki zawisł na ulicach stolicy Białorusi, z napisem „Ukraino, jesteśmy z tobą!”. Napis na bannerze zilustrowany został skrzyżowanymi flagami żółto-niebieską i biało-czerwono-białą ( …). Pięć dni później z takim samym performance wystąpiła grupa kibiców borysowskiego BATE, publikując swoje zdjęcia z biało-czerwono-białą flagą i transparentami: „Trzymaj się, Ukraino!  Jesteśmy z wami” i „Bohaterom chwała!”.

Po zwycięstwie Majdanu, zapewnionego w dużej mierze przez  „Prawy Sektor”, wsparcie rewolucyjnie nastawionych sąsiadów na białoruskich trybunach była już coraz silniejsza. Miejscowi „antysystemowcy” ze środowiska kibiców, dostrzegli w Euromajdanie doskonały  przykład tego, jak zniszczyć machinę państwową, w tym – tak bardzo niekochaną przez nich milicję. 11. kwietnia 2014, na wyjazdowym meczu mieńskiego „Dynamo”, w Soligorsku, fani stołecznego klubu w pierwszej połowie meczu skandowali znane hasła OUN-UPA.

Białoruscy chuligani ośmielają się wymachiwać na stadionach zakazanymi biało-czerwono-białymi transparentami, tudzież podnoszą okrzyki, ośmieszajace Putina. 8. września 2014 podczas meczu Białorusi z Luksemburgiem, kibice białoruscy rozpostarli ogromny banner, przypominający o 500. rocznicy zwycięskiej bitwy Wielkiego Księstwa Litewskiego nad armią Księstwa Moskiewskiego – takie gesty mają doprowadzić do szewskiej pasji Łukaszenkę i Putina. Białoruska opozycja ustami Białoruskiego Frontu Narodowego oświadczyła, że „zwycięstwo pod Orszą na długi czas zatrzymało agresję Moskwy, a ta stała się znów aktualna teraz, po 500 latach, gdy stary wróg ponownie podnosi głowę”.

Białoruski nacjonalizm – jako wyraz protestu przeciwko władzy stał się wśród białoruskich kibiców trendy, nową modą. Symbole protestu dzisiaj, to „mowa” (język białoruski – red.), której nie znają i „białoruska łacinka”, (alfabet – red), którym nigdy nie będą się posługiwać, herb – wyszywanka, ale najważniejsze, to ślepa nienawiść do wszystkiego co ruskie i do państwa rosyjskiego. Po raz pierwszy od drugiej połowy lat 90. XX w., kiedy to przeciwko Aleksandrowi Łukaszence wystąpiły wielotysięczne tłumy bojowników Białoruskiego Frontu Narodowego, białoruska opozycja znów ma do dyspozycji wielotysięczny, dobrze zorganizowany, przywykły do walki i podzielający antyrosyjskie poglądy – aktyw młodzieżowy

Białoruś nie aspiruje do NATO czy UE, ale wobec izolacji i ostracyzmu świata zachodniego jest idealnym państwem do sprowokowania przewrotu poprzez uliczne burdy. Jeśli będą walki, to potrzeba zaprawionych w boju. Chuligani piłkarscy nadają się idealnie  do tego  celu – przewidywalni, łatwi do sterowania i przekupni – a co najważniejsze skuteczni i bardzo brutalni. Dziś USA i finansjera kręcą kijem w mrowisku na wschodniej Ukrainie. Już widać, że projekt ten nie wypalił, co nie znaczy, iż kolejne “pokojowe” kolorowe rewolucje nie zapłoną w krajach byłego ZSRR. Sorosa stać na sfinansowanie kolejnego, po kijowskim, przewrotu…

Roman Boryczko,

 luty 2014 

(Visited 19 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*