Białoruski zamordyzm i stawianie na swoim

Uzależniona od Rosji, przydatna… Chinom!

Białoruś jest sąsiadem Polski i graniczy z nami na swoim zachodzie. Ze spisu powszechnego, przeprowadzonego na Białorusi w roku 2020 wynika, że liczba ludności Republiki Białoruś wynosiła wtedy w tym państwie  9 394 000. Religią dominującą na Białorusi jest prawosławie! Największą grupę narodowościową stanowią Białorusini (83,7%), na drugim miejscu są Rosjanie (8,3%), a za nimi plasują się Polacy (3,1%).

Białoruś w bloku ZSRR była stosunkowo rozwiniętym państwem pod względem ekonomicznym i gospodarczym oraz kulturowym. Po rozpadzie ZSRR, Białoruś weszła w recesję, związaną z połączonymi z Rosją gospodarkami – zakończoną w roku 1996. W chwili obecnej Białoruś uzyskała PKB wyższe niż przed rokiem 1991, co razem z Uzbekistanem czyni je wyjątkowymi na tle innych republik byłego ZSRR. Gospodarka Białorusi opiera się przede wszystkim na nowocześnie zarządzanym rolnictwie i przemyśle. Białorusią interesują się gospodarczo Chiny. Prezydent Chin, Xi Jinping w roku 2013 nakreślił wizję budowy dwóch nowych Jedwabnych Szlaków (Belt and Road Initative – BRI), miejsce Białorusi w chińskich kalkulacjach błyskawicznie wzrosło, bo znalazła się na głównej osi Szlaku lądowego tego gigantycznego projektu gospodarczego. To był śmiały plan polityki wychodzenia Chin na świat i zdobywania prymatu gospodarczego (zou chuqiu). Nie zapominajmy, że gospodarka Chin jest najdynamiczniejsza na świecie, więc mała Białoruś pozyskała wielkiego mecenasa i sponsora!

W latach 2000 – 2014  Chiny wtransferowały w Białoruś kredyty i pożyczki na łączną kwotę 7,4 mld dol. Prawdziwy przełom nastąpił w kwietniu 2015 r., podczas wizyty Xi Jinpinga, pierwszej tego typu w wykonaniu chińskiego przywódcy na Białorusi. Kilkadziesiąt porozumień i umów zyskało wsparcie w kwocie 15,7 mld dolarów. To transfery przede wszystkim na projekty infrastrukturalne, głównie przemysłowe i komunikacyjne, ale też np. szkoły, multikina, a nawet kasyna, nie mówiąc o chińskiej pomocy w budowie wojskowego systemu rakietowego Polonez. Prezydent Łukaszenko z dumą zabierał do Pekinu, nawet na szczyty BRI (Jedwabny Szlak), swego wnuka, ambitnie uczącego się chińskiego, co przez Chińczyków odbierane było z wielkim zadowoleniem.

Kluczowym projektem w pakiecie chińskiej pomocy jest park Wielki Kamień, a  zaczął on powstawać na podstawie dekretu Łukaszenki z czerwca 2012 r. Wielki Kamień jest cały czas budowany na obszarze 850 ha przez państwowy konglomerat – Chińską Agencję Inżynieryjną (CAMCE) – obok międzynarodowego lotniska w Mieńsku. Wzorowany na parku, wcześniej zbudowanym w Suzhou, zaoferowanym władzom ChRL przez Singapur, ambitny ów projekt zakłada też budowę w pobliżu inteligentnego miasta na ok. 130 tys. wysoce wyspecjalizowanych mieszkańców. A za nimi poszły dodatkowe linie kredytowe.

Wśród kolejnych przedsiębiorstw nie zabrakło znanych chińskich molochów technologicznych, czyli Huawei i ZTE. Huawei zapowiedział budowę na terenie Parku pilotażowego projektu 5G, o którym tak głośno w Polsce i na świecie. Teraz na terenie Parku działa ponad 60 firm, w tym aż 33 z Chin, a tylko 12 z Białorusi (reszta to firmy zachodnie, głównie niemieckie). Mówi się, że Chiny na terenie Wielkiego Kamienia zainwestowały ponad 2 mld dolarów, a według danych ambasady chińskiej w Mieńsku kwota ta ma wynosić ostatecznie 5,5 mld dolarów. Głównym graczem na białoruskiej ziemi jest oczywiście Rosja! Z Rosją na Białorusi nie tylko trzeba się liczyć i jej bać – Rosja to matka, która Białorusinów żywi i broni, ale potrafi być surowa i nieprzewidywalna! W latach 2000-2020 Białoruś zaoszczędziła ponad 100 mld dol. na pozarynkowych warunkach dostaw ropy i gazu z Rosji, dedykowanych tylko przyjaciołom. Najwięcej ulg reżim Łukaszenki otrzymał od Kremla do 2008 r., kiedy to rosyjskie dotacje energetyczne równe były 15 proc. PKB Białorusi rocznie. Ale od tego czasu rosyjskie wsparcie zaczęło maleć i w 2020 roku jest bliskie zeru. Wizja prezydenta Łukaszenki to próba negocjacji z Rosją – sprzedając Biełtransgaz (operator magistrali gazowych, sprzedany Gazpromowi za 5 mld dol.) w latach 2007-2011. Nie pomogło nawet przystąpienie do Euro-Azjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EAWG) w 2015 r. Rosja stała się niecierpliwa, oglądając przemiany gospodarcze i kulturowe swego młodszego brata, tęsknie spoglądającego na Zachód i na… Polskę. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

31.05.2021

(Visited 19 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*