DWA GŁOSY O EUROPIE

Biorąc pod uwagę wybryki amerykańskich nazistów w Europie, warto zaznajomić się z faktami w świetle wielkich manewrów, prowadzących do wojny. Liczba żołnierzy, dochodząca do 60 000, świadczy tylko o prowokacji wobec Rosji i Unii. Problemem EWG i jej kontynuatorki – Unii Europejskiej jest fakt, że jej założycielami były kraje przegrane: Niemcy, Italia i Francja. Stąd jej obecna pozycja kolonii amerykańskiej.

Francuski generał, Jean-Bernard Pinatel powiedział bez żadnych ogródek, że NATO jest parawanem dla właścicieli USA, którzy chcą także rządzić unijną kolonią. NATO bowiem broni interesów nazistowskiej elity Amerykańskiej Bolszewii oraz londyńskiego City – właściciela Zjednoczonego Królestwa. Amerykańskie NATO nigdy nie broniło interesów kontynentalnej Europy, a jedynie uważało ją za teatr wojenny. Celem wojny w Europie jest zniszczenie rywali gospodarczych i politycznych. A Unia jest dla USA niebezpiecznym rywalem gospodarczym.

Historia uczy, iż właściciele USA zaplanowali zarówno I jak II wojnę światową na naszym kontynencie. Zaplanowali  też i III wojnę światową. Unijny salariat agenturalny wykonuje polecenia, płynące z Nowego Jorku, a nie ze stolic europejskich. Berlin jest oskarżany o spijającego śmietankę – lecz płace Niemców od wprowadzenia euro spadają! Kto zatem spija ową śmietankę, skoro nie Niemcy? Kto narzucił Niemcom i pozostałym krajom przyjmowanie niby-ofiar amerykańskiej agresji na kraje Bliskiego Wschodu, a w rzeczywistości terrorystów, wyszkolonych przez CIA  i ich nadzorców?

Reżim USA nie liczy się z nikim i z niczym, co poparł polski generał, dowodzący oddziałem, wysłanym do okupacji Iraku. U siebie zabija opozycjonistów, a niewolników mami propagandą wielkości USA, wyjątkowości tego największego na świecie obozu koncentracyjnego. Jako obóz koncentracyjny to jest fakt, że jest największy na świecie, ale nie pozytywny, jak w narracji propagandy reżimu Amerykańskiej Bolszewii.

Mit wielkości bolszewickiej elity USA, rządzącej światem, zaślepił ją doszczętnie – jak powiedział jeden z niezależnych publicystów amerykańskich. Powojenny światowy porządek polityczny stworzył z USA potwornego hegemona, a Bolszewia Sowiecka miała być tylko straszakiem wobec krajów opozycyjnych. Obecny rozpad powojennego porządku i „nowe myślenie” w duchu moralnego relatywizmu pogrążają nazistowski reżim w ludobójczych zbrodniach. W Nowym Jorku i Washingtonie nikt jeszcze nie wierzy, że ich szaleńczy taniec się skończy. Uważają, że są ponad prawem, są wybrani przez swego bożka – Szatana, którego czczą krwią niewinnych ofiar i ślepo mu wierzą. Elicie Amerykańskiej Bolszewii wciąż się wydaje, iż każda zbrodnia ujdzie jej na sucho, że jest bezkarna. W tej sytuacji los Unii jest raczej przypieczętowany, jeśli nie zlikwiduje podległych reżimowi USA struktur NATO. Europejska obrona od wschodniego Atlantyku po Władywostok jest jedynym rozwiązaniem, które widział wielki generał, ostatni prawdziwy Francuz, Charles de Gaulle.

Andrzej Filus

(Visited 32 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*