Polaku – zamilcz! Chłopcy idą na wojnę!!!

1b73ec4444722f74334115cc30ba5bb7Od jakiegoś czasu przyglądam się polskiemu stanowisku w kwestii kryzysu ukraińskiego i dochodzę do bardzo smutnych wniosków. Polska jest w rękach światowych manipulantów, którzy kraj nasz próbują wkręcić w bardzo groźną zabawę. Nie zapominajmy, że poprzez Obwód Kaliningradzki bezpośrednio graniczymy z terytorium Rosji, gdzie stacjonują znaczne siły wojskowe a zaostrzający się kryzys oraz sankcje, nakładane na Kreml mogą przyczynić się do różnych scenariuszy. Oficjalnie Polska jest tylko w koalicji, wspierającej ukraińskie dążenia do wejścia w struktury NATO – a być może w (nieokreślonej, niczym Turcja i Maroko) przyszłości do Unii Europejskiej. Mniej oficjalnie, z licznych przekazów  wiadomo,  iż rola Polski nie kończy się tylko na mówieniu… Od samego początku konfliktu na Ukrainie: widziano polskie kamizelki kuloodporne oraz hełmy a w Sieci krążyły liczne zdjęcia z transportami czołgów na lorach,  nocami przewożonych z terytorium Polski w kierunku wschodnim. Do końca nie jest  również wyjaśniona rola, jaką w konflikcie z separatystami odgrywają prywatne firmy ochroniarskie (czyt.: prywatne armie!!!), będące przykrywką wielonarodowych służb specjalnych oraz rekrutujące płatnych morderców i wykolejeńców. Pieniądze, karabiny i NATO-wskie mundury odkryto w ruinach donieckiego lotniska. Czyżby owymi “Cyborgami” była światowa elita komandosów, która miała i umiejętności i środki do prawie całorocznej, propagandowej obrony skrawka ruin zburzonego terminalu?

A jak reagują polskie media i tzw. opinia publiczna na ów konflikt?

Właściwie narracja płynie jednotorowo – toczona jest w mniej lub bardziej histerycznym oraz jednomyślnym tonie.

antywojenny-plakat-33578158Platforma Obywatelska wraz z prezydentem Komorowskim oraz cała opozycją prą do wojny lub są gorącymi orędownikami nakładania kolejnych sankcji na Rosję. Media, będące w rękach niemieckich najczęściej  wydawców, również sączą do polskich umysłów zimnowojenną retorykę. Na jedną nutę grają i ci z Gazety Wyborczej i Gazety Polskiej  red. Sakiewicza, TVN i  Radio Maryja. Organ konserwatystów oraz jego głos w Sieci, czyli niezalezna.pl  w swej nachalnej proukraińskiej propagandzie zachowuje się, jak najgorsze szmatławce z minionej epoki. Również katolicy z Frondy do ukraińskiech wydarzeń podchodzą bez żadnego krytycyzmu. Jakakolwiek krytyka samej wojny jest w Necie ukryta  przed oczami społeczeństwa i na pytanie, co naprawdę dzieje się za naszą wschodnią granicą – trudno o łatwą odpowiedź. Sami Ukraińcy – czego się nie mówi oficjalnie – na ogólnonarodowy pobór reagują albo ucieczkami z kraju, czyli aktem dezercji albo masowym wykupywaniem się od tej powinności. Na front jadą słabo wyekwipowane jednostki, na uzbrojenie których zrzucają się lokalne społeczności. Żołnierze z poboru to ”mięso armatnie” a “operację antyterrorystyczną” prowadzą faktycznie ochotnicze bataliony o proweniencji banderowskiej i najemnicy. Nikt nie chce umierać, nikt nie chce strzelać bratu w plecy czy dokonywać czystek etnicznych lub haniebnych operacji “pod fałszywą flagą” – np. ostrzeliwania osiedli mieszkaniowych w celu wywołania szoku wśród opinii międzynarodowej.

Ostanimi dniami w polskich mediach wybuchł skandal. Gazeta Wrocławska opublikowała słowa profesora Pazia (współpracownika ks. Isakowicza-Zaleskiego), wypowiedziane na portalu społecznościowym, a dotyczące wojny na Ukrainie. “Paź napisał w nawiązaniu do filmu, na którym rosyjscy separatyści torturują ukraińskich jeńców:

‘ Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło! I jak tu nie kochać Ruskich…?.”

fuck-nwo1Bardzo mocne słowa, które na wskutek donosów ze strony i GW  i “kaczystów” z kato-propagandy trafiły do miejscowej prokuratury. Postępowania prowadzone jest w kierunku nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych albo znieważenia grupy ludzi z powodu jej przynależności narodowej. Grozi   za to nawet do trzech lat więzienia. Podsumowując, wpis na Facebooku podobno wyczerpuje znamiona przestępstwa, polegającego na pochwalaniu innego przestępstwa (art. 255 par. 3 k.k.), w tym przypadku znęcania się nad jeńcami (art. 124 par. 1 k.k.). Do stosowania polskiej ustawy karnej w takim przypadku Polska jest zobowiązana na podstawie wiążących ją umów międzynarodowych – i to niezależnie od miejsca popełnienia przestępstwa (art. 113 k.k.) oraz niezależnie od charakteru konfliktu, tj. międzynarodowego bądź nie-międzynarodowego (tak jak oficjalnie na Ukrainie).

Do ustalenia pozostaje, czy profesor Paź był rzeczywistym autorem wpisu i czy wpis ten był dostępny dla bliżej nieokreślonej liczby osób. I tu do głosu dochodzi (niestety, dopuszczony tylko na portalu Kresy.pl) sam zainteresowany, który jako z góry winny – postanowił się bronić.

“Pragnę wyrazić ubolewanie w związku z całym tym zamieszaniem, jakie wyniknęło w związku z moim wpisem na FB. Chcę zaznaczyć, że zawsze na tym i na wszystkich innych forach pisałem jako osoba prywatna. Ubolewam, że odium w związku z manipulacjami wokół mojego komentarza spadło na moją Uczelnię i jej Władze. Nigdy na jej terenie nie działałem w sposób, który miałby związek z moją społeczną działalnością kresową. Jednocześnie w związku z upowszechnianymi nieprawdziwymi i kłamliwymi informacjami, pragnę poinformować, że – po pierwsze: mój profil na Facebooku nigdy nie był, nie jest i nie będzie otwarty. tn_2-3-200x133Po drugie, upowszechniony w Internecie materiał pochodzi z PRYWATNEGO i ZAMKNIĘTEGO (!!!!) profilu. Został on został upubliczniony przez osobę trzecią. Po trzecie, nie jest prawdą, że komentowany w mediach wpis został przeze mnie usunięty z profilu otwartego, bo NIGDY nie był on dostępny osobom trzecim (jako profil otwarty). Po czwarte, żadna z gazet, portali ani stacji telewizyjnych (z wyj. TVN), piszących lub wypowiadających się na temat mojego komentarza – ze mną się nie kontaktowała, aby zweryfikować podawane przez siebie informacje. Kłamstwem jest więc twierdzenie, podawane przez różne media, że komukolwiek odmówiłem wywiadu w tej sprawie. (…) ”

Również ks. Isakowicz -Zaleski odniósł się do tego wątku na swoim blogu i stanął w roli obrońcy profesora, przez opinię publiczną zaocznie skazanego na banicję:

“Chodzi o pracę zbiorową „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939 – 1946”, której redaktorem jest prof. Bogusław Paź.”

Od pewnego czasu można zauważyć, że środowisko skupione wokół Tomasza Sakiewicza ma w wielu kwestiach podobne poglądy, co środowisko Adama Michnika. Co więcej, w zwalczaniu swych ideologicznych przeciwników stosuje podobne metody. Ostatnio nawet atakuje te same osoby i w tym samym czasie”.

„Przykładem tego jest dzisiejszy wspólny atak na dr hab. Bogusława Pazia, profesora Uniwersytetu Wrocławskiego. Co za zgodna i dobrze zsynchronizowana akcja!”

P6040035„Nie ma cienia wątpliwości, że przyczyną tego ataku nie jest to czy inne słowo, które profesor napisał w zamkniętej grupie na FB, ale ukazanie się w tych dniach poszerzonego i uzupełnionego wydania głośnej książki, której profesor jest redaktorem (…)”.

„Sprawa ta ma także drugie dno. Oba wspomniane środowiska są za “przepompowywaniem” pieniędzy z kieszeni polskiego podatnika do budżetu (czytaj: do kieszeni oligarchów i skorumpowanych urzędników) na Ukrainie. Walenie więc błotem, a często i kamieniami, w każdego, kto ma inne zdanie w tej kwestii – jest więc ważnym elementem wcześniej zamierzonego planu”.

„Kogo następnego podwładni Sakiewicza i Michnika wspólnie zaatakują? Moim zdaniem każdego, kto krytycznie wyrazi się o tym “przepompowywaniu”. W najbliższych dniach pójdą więc w ruch kolejne kamienie, a “trup będzie ścielił się gęsto” ”.

Sama sytuacja nie ma wymiaru tylko symbolicznego, ale na profesora spadły rowni eż iście “stalinowskie” sankcje. Doniesienia regionalnego dziennika wymusiły na rektorze odpowiednie działania. Paź nie będzie mógł wykonywać pracy naukowej na uniwersytecie – w tym – prowadzić wykładów ze studentami. Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego zawiesił Bogusława Pazia  w obowiązkach na okres pół roku. Trwa postępowanie dyscyplinarne w jego sprawie, a władze uczelni złożyły zawiadomienie do prokuratury. Pokłosiem takiego działania może być koniec kariery naukowej i zniszczenie człowieka.

z8018772Q,Dr-Dariusz-RatajczakDaleko mi do miłośników skrajnej prawicy i ludzi, pragnących wprowadzenia nowego fundamentalistyczno-katolickiego ładu “Polski dla Polaków”, ale muszę w tym miejscu ku przestrodze powrócić do historii dr Dariusza Ratajczaka. Gazeta Wyborcza w 1999 r. nagłośniła temat wydania esejów historyczno-politycznych  „Tematy niebezpieczne”, przez które Dariusz Ratajczak został zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego na Uniwersytecie Opolskim, a następnie otrzymał zakaz wykonywania zawodu na 3 lata. W książce tej w jednym z podrozdziałów poruszył sprawę tzw. rewizjonizmu holocaustu, przytoczył tezy, głoszone przez rewizjonistów bez komentarza autorskiego… i to się pewnym gremiom nie spodobało. On sam wielokrotnie twierdził, że z tymi poglądami się nie zgadza. Mimo to Wyborcza ochrzciła dr Ratajczaka „kłamcą oświęcimskim”, przez co on sam aż do śmierci nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie. Aby się utrzymać, pracował przez pewien czas jako nocny stróż. Dawni przyjaciele omijali go z daleka.. By było dramatyczniej – nie skończyło się tylko na upodleniu i ekonomicznym upadku człowieka. Ku przestrodze dla innych stała się rzecz straszniejsza. 11. czerwca 2010 roku przed opolskim centrum handlowym Karolinka natrafiono na ciało znanego historyka dr Dariusza Ratajczaka, którego zwłoki w  znacznym rozkładzie znajdowały się w samochodzie marki Renualt Kangoo.

Samochód został tam zaparkowany – bardzo wątpliwe jest  więc, by denat w “znacznym stopniu rozkładu” sam mógł podjechać pod market i umrzeć po raz drugi…

Śmierć za słowa…

Ktoś z kręgów sceny niezależnej lub środowisk lewicowych może pewnie zadać pytanie (czy słusznie – tego nie wiem?) – po co autor tekstu przedstawia historyków, kojarzonych przecież ze środowiskami narodowymi i patriotycznymi na stronie, idącej raczej pod prąd, bo OBOK prawicy i lewicy? To przecież nie nasza wspólna droga! Czy aby do końca tak jest?

27075Otóż elementarną zasadą człowieczeństwa jest podawanie ręki temu, kogo biją czy znieważają.

A elementarną zasadą cywilizacji łacińskiej w kwestii prawa jest prawo do obrony!

Jeśli o tym zapomnimy, sami już niebawem zafundujemy sobie TOTALITARYZM we własnym kraju i… we własnych głowach!

Polscy politycy ze wszystkich opcji chcą wciągnąć społeczeństwo w narrację zimnowojenną. Są agendą USA i ekspansywnej polityki Białego Domu, toteż nie cofną się przed niczym, by swój plan wcielić w życie. Gdy śp. Andrzej Lepper grzmiał z sejmowej mównicy o więzieniach CIA w Klewkach – cały cyrk polityczny wył ze śmiechu! Andrzeja już nie ma wśród żywych a więzienia, które pojawiły się za rządów postkomunistów za łapówkę przywiezioną w workach – jednak… były!

PiS i jego “koalicja mniejszego zła” oraz “swój prezydent” zapatrzyli się również w dyrektywy zza oceanu, ratując w ostatniej chwili Gruzję od aneksji przez Moskwę – lecz zapominając o własnym podwórku. Prawica miała większość w Sejmie i nie przeforsowała żadnej radykalnej ustawy, zmieniającej Polskę na lata (choby zapisy w Konstytucji RP  o braku możliwości komercyjnego pozbywania się ziemi, jak to uczynili Węgrzy). Nie dano znów szans na – wyczekiwaną od lat – lustrację zdrajców i donosicieli Służby Bezpieczeństwa PRL. Przecież “Stokrotka” nie była jedyną…

Czyżby “konserwy” – wzorem Wałęsy – również wspierały “lewą nogę”?

Rząd Platformy Obywatelskiej wypada z tej grupy najlepiej. Jest skuteczny! Skutecznie rozmontowuje kraj, sprzedając, co się da. Marnuje unijne dotacje lub przeszacowuje kilkanaście razy każdą z dużych inwestycji (mamy najdroższe autostrady na świecie!).

Prowadzi też politykę nienawiści do obywatela, opresji i – wobec ograniczenia środków na służbę zdrowia – narodowej eutanazji!

Taką mamy władzę, stąd dziwię się środowiskom patriotycznym i innym grupom niepodległościowym, że chcą wojny i pragną umierać za kraj, pozostający pod przewodnictwem ludzi, którzy znikąd się pojawili i do nikąd odejdą.

Na szczęście za świetlaną przyszłość Ukrainy już się zabrał nasz ekonomiczny szaman – Leszek Balcerowicz.

imagesUkraiński prezydent Petro Poroszenko zaprosił polskiego ekonomistę do udziału w procesie reform na Ukrainie – podały dziś służby prasowe szefa państwa w Kijowie. Zaznaczył, że  w Polsce konieczne ograniczanie deficytu budżetowego odbywało się także drogą zmniejszenia wydatków emerytalnych poprzez podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat. Jeśli okaże się to faktem, a tego nie można niestety wykluczyć, to spekulant międzynarodowy, 84-letni George Soros może zostać szefem Narodowego Banku Ukrainy. Miliarder-spekulant Soros nie jest kimś obcym dla Ukrainy. W osobistej rozmowie z kanałem propagandowym CNN o nazwie US TV, Soros powiedział: „Założyłem fundację na Ukrainie, zanim jeszcze Ukraina uzyskała niepodległość od Rosji. A fundacja funkcjonuje od tego czasu i odegrała ważną rolę w obecnych wydarzeniach”.  Czy Soros udzieli Kijowowi swej „alchemii finansowej” i spróbuje zarobić miliardy jako Minister Finansów, nie jest na razie jasne. Istnieje podobno lista pięciu kandydatów, w tym Sorosa. Nadto podobno są na niej obecni – były szef MFW, Dominique Straus-Kahn i co najmniej jedna osoba z Rezerwy Federalnej USA.

pobraneJeśli Ukraińcy wprowadzą zalecenia Balcerowicza i kwartetu zagranicznych technokratów – Ukraina już niebawem zamieni się w  pozbawioną przemysłu neokolonię UE i USA, czyli kolejny rezerwuar taniej siły roboczej. Zostanie również pozbawiona majątku, ziemi oraz wszelkich dóbr a sen o szczęściu i bogactwie celebrować będą jej obywatele przy kromce suchego chleba i kawie, palonej z żołędzi. Taki stan spraw na Ukrainie w latach 30. XX w. historycy określili “hołodomorem”. Teraz będzie się on nazywał “demokracją”.

Roman Boryczko,

 styczeń 2015 

(Visited 15 times, 1 visits today)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*