Kalejdoskop wydarzeń prawdziwych ze źródeł wiarygodnych zaczerpnięty, a o takowe dziś w rzeczy samej niełatwo… (3)

Co z tym smogiem?

Kto szuka – ten znajdzie. Okazuje się, że w tym samym materiale źródłowym doszukamy się odpowiedzi na nurtujące nas pytanie, skąd nagle to wielkie larum o zanieczyszczenie naszego powietrza. Wszak tak naprawdę problem ten znany jest od dawna, tylko jakby pomijany był przez wszystkie lata. Najgorzej było bodaj w latach 80. XX w. Zastanawia fakt, dlaczego to dopiero nagle w tym roku, kiedy Komisja Europejska hojnie sypnęła groszem na wygaszanie kopalń, rozpętała się wojna ze smogiem.

Autor wyżej wymienionego artykułu ze strony 9. pisze wręcz: (…) Aktualnie na Śląsku zielone ludziki zbierają podpisy pod petycją, mającą zmobilizować UE do nałożenia kar pieniężnych na Polskę „za smog”. Choć cała ta akcja – dodaje autor – sponsorowana z zachodniego kierunku, toczy się w istocie o polski węgiel (…).

Przyznać trzeba, że plan demontażu naszej gospodarki opracowały tęgie głowy i bez źródeł, które obrazują nam skalę tego problemu, trudno byłoby samemu dociec tej dobrze zakamuflowanej w gąszczu „świetlanych” przepisów – prawdy. Warto w tym miejscu przytoczyć jeszcze kilka cyfr. Otóż to, iż Niemcy spalają znacznie więcej węgla od nas, bo 240 mln. ton my 152 mln. ton! Jak się okazuje, niczego to nie znaczy, bowiem tłumaczy się ten fakt tym, że Niemcy są dwukrotnie większe pod względem ilości mieszkańców, a także posiadają czterokrotnie większą gospodarkę (w tym miejscu przeciętnego Polaka nachodzą tak zwane czarne myśli – dzięki komu nasza gospodarka jest na tak niskim poziomie i raczej widoków na poprawę tej sytuacji nie widać, to już jednak temat na inną okazję)…

Warto przytoczyć jeszcze kilka zdań autora cytowanego artykułu, który rozwiewa kolejne nasze domysły i utwierdza w przekonaniu, iż niestety tylko pozornie jesteśmy gospodarzami na swoim podwórku. (…) Niemcy to kraj powierzchniowo zaledwie 12% większy niż Polska – pisze autor – która dysponuje bardzo dużym potencjałem rozwoju zarówno gospodarczego, jak i demograficznego (…) (Tu nachodzą nas pewne wątpliwości po raz kolejny, ponieważ potencjał ten znacznie zmalał w czasie, kiedy rozpoczął się exodus Polaków za chlebem na zachodni zmywak – a wydaje się, że mogło być zupełnie inaczej). Zgadzamy się co do tego, że nie wszystko stracone, peleton nie oddalił się zbyt daleko, można jeszcze dogonić czołówkę, ale niestety nikt nam w tym nie pomoże – tylko my sami.

Pomijając wiele ważnych faktów tejże lektury, należy przytoczyć jeszcze kilka – moim zdaniem – niezwykle ważnych cytatów: (…) Polska wytwarza dziś z węgla 20 GW energii. Niemcy – 30 GW (…). Niemcy spalają dziś o 60% więcej węgla niż Polska – choć muszą bardzo wiele importować, tymczasem Polska ma węgiel we własnych zasobach, a każdy racjonalny kraj stawia przede wszystkim na swoje zasoby (…). Kończąc, przytoczmy jeszcze jedno zdanie, prawda ta znana jest tak długo, jak historia biblijna i żywot Adama i Ewy – trzeba zadbać o swoje obejście, po gospodarsku…

Jak widać na archiwalnej fotografii już takie np. Wolne Miasto Gdańsk miało podobny problem ze smogiem, jak tysiące miast niemal 100 lat później…

Na pewno o możliwościach wykorzystania naszych zasobów węgla, dopasowując ich eksploatację do naszych czasów, od lat mówi np. Tytko i wielu innych ekspertów. Problem polega na tym, że tych ludzi nikt albo prawie nikt nie słucha. Tak, jak nie słuchano ich poprzedników podczas tragicznej – wobec skutków społecznych – likwidacji kopalń w Wałbrzychu i Nowej Rudzie. Wprawdzie nasi biblijni przodkowie problematyką smogu i górnictwa się nie parali, bo też i UE wtedy – dziękować Bogu – nie istniała, lecz prawdę odwieczną można dopasować do naszych smutnych czasów… Na swoim podwórku być gospodarzem, sąsiadowi pomagać! Gdy zajdzie potrzeba, doradzać – lecz tylko wtedy, gdy o to sam poprosi. (Każda inna działalność to mówiąc prostym językiem dyktowanie stronie przeciwnej swoich warunków, co Unia czyni od lat i przestać nie zamierza).

(…) Węgiel może być przetwarzany „całkowicie czysto”, tyle że do tego trzeba rozwijać energetykę węglową a nie ją zwijać – koniec cytatu. A tak na koniec – chciałoby się dodać, Szanowni Europosłowie – Polacy nie z drewna i swój rozum mają. Czas też byłby najwyższy, aby przy stole, przy którym mowa jest o nas, nas nie zabrakło, jak to w historii RP niejednokrotnie bywało, a wielu twierdzi przy tym, że to już norma. 

Polacy nie z drewna…

…i swój rozum mają. Z doświadczenia życiowego wiemy, że nadopiekuńczość rodziców doprowadzić może często to takich samych żałosnych skutków, jak brak opieki.

Obserwując sytuację ostatnimi laty, dochodzimy do wniosku, że Bruksela cierpi w stosunku do nas na coś w rodzaju syndromu nadmiernej rodzicielskiej opieki, tyle, że owe dziwne macierzyńskie zapędy wyskakują nagle, nader emocjonalnie i są eksponowane w określonych gałęziach gospodarki, tam gdzie stanowimy jeszcze konkurencję do silniejszych krajów, jak Niemcy czy Francja. Jak dotąd to głównie Paryż i Berlin działają na niekorzyść Warszawy.

Dziecko niepokorne (Polska, Polacy), mało podatne na rodzicielskie nakazy, podejrzewając, że coś tu nie gra i nie wszystko jest do końca tak jasne i klarowne, zaczyna dociekać prawdy po swojemu, korzystając z wszelakich ogólnie dostępnych źródeł. I tak na przykład na stronie http://www.pch24.pl / globalne – ocieplenie – to – mit – – kongres – usa – rozprawi – się – ze – służba – fałszujaca – raporty – -, 49799, i html. , czytamy między innymi: (…) Komisja Kongresu USA od 2015 roku walczy z szefostwem Narodowej Służby Oceanicznej i Meteorologicznej – w skrócie (NOAA), która przygotowała kłamliwy raport na temat rzekomego globalnego ocieplenia (…). Do lektury tego materiału szczerze zachęcam. Zapewniam przy tym, że niestety treść radością i wielkim optymizmem nas raczej nie uraczy, prawda bowiem – jak wiemy – do smacznych dań się raczej nie zalicza.

Warto jednak wiedzieć, co na „światowej łące wiedzy i nauki w trawie piszczy”. Można zacytować krótki fragment obszernego artykułu, zamieszczonego na wyżej wymienionej stronie internetowej, gdzie mowa jest o tym, jak to w 2015 roku szef komisji ds. nauki, kosmosu i technologii Izby Reprezentantów, Lamar Smith zwrócił się do NOAA, aby ta przedstawiła dane, w oparciu o które przygotowano kontrowersyjny raport na temat rzekomego globalnego ocieplenia, pt. Possible artifacts of data biases in the recent global surface warming hiatus. 

(…) Raport przedstawiał obserwowane przez naukowców znaczne spowolnienie (a nawet zatrzymanie się na bezpiecznym poziomie) rzekomego globalnego ocieplenia jako mit (…). Dokument – czytamy dalej – potrzebny był administracji prezydenta Obamy, po to, by mieć argumenty do wywierania presji na przywódców wielu krajów podczas Szczytu Klimatycznego ONZ, który odbył się we Francji. W raporcie tym była mowa, że tak zwana „przerwa”, nazywana także „spowolnieniem” globalnego ocieplenia klimatu, mająca trwać od 1998 roku – nigdy nie istniała. Zapewniano przy tym, iż temperatury ciągle rosły – i to szybciej, aniżeli przypuszczano. Dokument ten został bardzo szybko opublikowany i nagłośniony. Efektem końcowym oczywiście było uzyskanie zezwolenia na egzekwowanie wysokich kar dla państw – emitentów dwutlenku węgla, w tym oczywiście Polski.

Warto zapoznać się z treścią tego materiału w całości, sprawa nie jest bowiem do końca jasna, są ludzie, którzy wiele ustaleń tego dokumentu. Walka o prawdę trwa, a więcej na http://www.pch.24.pl .

A Polacy nie z drewna i swój rozum mają. Prawdy dociekanie z mlekiem matki wyssaliśmy, dlatego też do wybitnie lubianych nacji się nie zaliczamy – i tak, czy to się komuś podoba, czy też nie – z pewnością pozostanie.

Źródła: Opracowano na podstawie: GAZETA KRAJOWEJ SEKCJI GÓRNICTWA WĘGLA KAMIENNEGO NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”, LUTY 2017 (NR 2) (161), ISSN 1325-8021 (ss. 4 – 9), art. „KOMISJA EUROPEJSKA WYKORZYSTUJE SMOG”, „NIEMIECKIE APETYTY NA POLSKI WĘGIEL”;

www.solidarnoscgornicza.org.pl ;

http://www.pch.pl / globalne – ocieplenie – to – mit ;

nytimes.com ;

science.house.gov

Tadeusz Puchałka

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*