Polacy, ratujący Żydów, dziś są opluwani!

72b4020e6546565458030b8aac25b1a0Polacy są podzieleni (lub, uczciwiej: podzieleni zostali). Społeczeństwo rozwarstwiło się ekonomicznie, ideowo i intelektualnie. Masz pieniążki, jak na Zachodzie, przed tobą świetlana przyszłość. Należysz do kasty robotników najemnych – nigdy z niej nie wyjdziesz! Do tego jeszcze politycy wszystkich opcji szczują na siebie gawiedź przypominając, czyje święta trzeba celebrować a czyje opluwać i wyśmiewać. Rocznica powstania w getcie warszawskim weszła do katalogu tych drugich, owych niechcianych i zapominanych przez Polaków.

Dobitnie do tego faktu ręce dołożyły polskie ośrodki żydowskie wraz z Gazetą Wyborczą, które krwawe karty polskiej historii na swój – mało delikatny – sposób rozjątrzają. Nie jeden raz ci złotouści dziennikarze potrafili opluwać powstańców warszawskich i temu powstaniu poświęcać całe dodatki. Ci sami agresywni (a często chamscy) dziennikarze i politycy wpinają żałobne żonkile, jakby walczyli z „demonami patriotyzmu” dziś a z mrokiem hitleryzmu lata temu. Oni sami obwołali siebie sumieniem polskiego narodu (vide: “profesor” Bartoszewski), zapominając o tym, że my wcale nie musimy się chować ze wstydu, bo w obliczu zawieszenia państwowości, okupacji i Holocaustu – zdaliśmy egzamin. Mimo upadku człowieczeństwa, jako ostatni z narodów Europy nie pogrzebaliśmy odwagi i pomagaliśmy naszym żydowskim obywatelom. Tym bardziej, że powstańcy z getta – powtórzmy oczywistość, o której często się zapomina – to warszawiacy, mieszkańcy naszej polskiej stolicy i wreszcie nasi rodacy, obywatele Rzeczpospolitej, którzy otrzymali pomoc militarną na miarę słabej miejskiej partyzantki. Winniśmy oddawać im cześć taką samą, jaką sprawiedliwy_wsrod_narodow_papokazujemy powstańcom warszawskim. A co nas, Polaków, za ratowanie Żydów podczas niemieckiej okupacji  spotyka dziś w tabloidowym świecie bez zasad? Uznanie, wieczna chwała, szacunek sprawiedliwym? Wręcz przeciwnie! Świat Polską wyciera sobie buty a tych nielicznych, jeszcze żyjących polskich świętych, ratujących Żydów pod grośbą unicestwienia, wrzuca do jednego worka z napisem “zbrodniarze i naziści”.

W amerykańskim, poczytnym piśmie The Washington Post,  w dziale Opinie  opublikowano przemówienie szefa FBI, które wygłosił w środę w waszyngtońskim Muzeum Holocaustu. Comey mówił wóczas, iż Holocaust “zawsze go prześladował”. Jak zaznaczał, stawiało to przed nim pytania o sens życia i cierpienia. Według szefa FBI, ludobójstwo na Żydach podczas II wojny światowej “jest najbardziej znaczącym wydarzeniem w historii ludzkości”. Zaznaczył on też, że Holocaust był “najstraszliwszym pokazem w światowej historii nieludzkości”. W swoim przemówienia Comey powiedział, iż polecił wszystkim nowym agentom Federalnego Biura Śledczego obowiązkowe odwiedziny waszyngtońskiego Muzeum. W ocenie szefa FBI – Holocaust wyokazał, że jako ludzie “jesteśmy w stanie zrezygnować z indywidualnej moralności, poddając się władzy grupy, jesteśmy w stanie przekonać się do prawie wszystkiego”. Jak dodał “w ich mniemaniu, mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc – nie zrobili czegoś złego. Przekonali siebie do tego, że uczynili to, co było słuszne, to, co musieli zrobić”.

220px-Comey-FBI-PortraitW polskich mediach zawrzało, na ręce ambasadora USA złożono oficjalną notę protestacyjną. My, statystyczni obywatele, zachodzimy w głowę – jak mogło  dojść do tego , że oficjel najwyższej rangi w administracji Baracka Obamy opluwa nasz kraj a bohaterów zrównuje z barbarzyńcami, którzy stworzyli na terytorium okupowanej przez III Rzeszę Polski “kombinat śmierci i zagłady”. Holocaust dziś staje się elementem polityki, Zagłada jest karta przetargową do wyciągania pieniędzy czy szantażu. Jako pierwszy  udowodnił to Norman Finkelstein w Holocaust Industrie. Wielcy tego świata stają się coraz bezczelniejsi, naginają historię, zaś wobec słabej edukacji swoich społeczeństw, przeinaczają fakty. Dziś mamy pokłosie tego procesu w postaci amerykańskich oszczerstw. Polska, jak bezpański kundel ze skulonym ogonem, cicho popiskuje. Według szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Stanisława Kozieja, “można byłoby to jeszcze jakoś zrozumieć”, gdyby chodziło o “zwykłego Amerykanina”, a nie szefa FBI. Czyli przysłowiowy “John” ma prawo kłamać o Polsce, bo nie zajmuje ważnego stanowiska?! Takie właśnie podejście powoduje, że w zachodnich mediach piszą o “polskich obozach śmierci”.

A jakim to prawem Ameryka poucza inne narody, jak być prawym, heroicznym – kładąc na szalę własne życie – czy oddanym w obliczu zagłady? Czy Stany zapomniały już o zagładzie rdzennych obywateli ziem, które podbili przybysze z Europy, zwani pierwszymi kolonizatorami. W odniesieniu do sytuacji w Nowym Świecie, nie tyle o ludobójstwie należy mówić, ile o zagładzie kultury. Czym kierował się oświecony biały człowiek? Widząc we własnej kulturze ukoronowanie wszystkich kultur, we własnej religii źródło szczęścia i zbawienia, przybyli do Nowego Świata Europejczycy czuli się całkowicie uprawnieni do narzucania tubylcom swoich wartości, swojego sposobu życia i myślenia. Kultury indiańskie nie mogły przetrwać. Etnocyd to metodyczne i zaplanowane niszczenie kultury zawojowanych ludów, rozbicie tkanki rodzinnej i społecznej, unicestwienie wierzeń, obrzędów i legend, wykorzenienie języka i sztuki. Od XVI do XX wieku państwa kolonialne sięgały po wszystkie środki, konieczne do realizacji programu zniszczenia tubylczych społeczeństw i zaprowadzenia własnych porządków. Indianom zabierano ziemie, zmuszano ich do pracy w nieludzkich warunkach w kopalniach i na plantacjach, sprzedawano w niewolę, uczono w szkółkach katolickich, by wychować ich w nienawiści do własnych tradycji, zamykano w rezerwatach, deportowano na cudze ziemie. Tubylcom nie zostawiono wolnego wyboru między własną kulturą, a kulturą najeźdźców. tzw. encomiendach, zabraniano praktyk religijnych, stosowano kary za używanie własnego języka, karano jak zbrodnię przywiązanie do tubylczych wartości, rozdzielano rodziny, dzieci umieszczano w instytucjach religijnych. Chrystianizacja i cywilizacja, to horrendalny błąd europejskiej myśli, za który tubylcy zapłacili stosami trupów. Indiańskość nie mogła przetrwać. I ludzie o takiej historii oraz takich podwalinach systemu, zwanego “demokracją” ,mają czelnośc stygmatyzować prawdziwie niezłomnych?

6ej1nguwcl7bA może chodzi o coś innego, coś, co spędza sen z powiek banksterom i różnym światowym krwiopijcom, żerującym na ludzkiej biedzie? Pamiętamy notatkę z WikiLeaks, gdzie prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk złożyli obietnicę zwrotu odszkodowania Żydom za mienie, odebrane im przez Niemców i Sowietów. Pieniądze na ten cel planowali zdobyć dzięki sprzedaży ziemi i państwowych lasów RP. Taką możliwość stwarzała zmiana konstytucji, którą posłowie rządzącej koalicji chcieli przeprowadzić na jednym z grudniowych posiedzeń Sejmu. Koalicja chciała wprowadzić do ustawy zasadniczej zapis, umożliwiający sprzedaż Lasów Państwowych, w sytuacji gdy uzna, że wymaga tego interes państwa. Poprawka przepadła dzięki przewadze ledwie pięciu głosów! Innym źródłem na pokrycie odszkodowania dla Żydów miała być sprzedaż polskiej ziemi obcokrajowcom. 1. maja 2016 roku kończy się okres ochrony dla ziemi-żywicielki. W tej sprawie trafił do Sejmu wniosek o referendum, by polską ziemię dopuścić do sprzedaży cudzoziemcom, gdy średnie zarobki Polaków będą stanowiły minimum 90 proc. średniej płacy w Unii Europejskiej. Od pół roku wniosek czeka w Sejmie. Czas płynie, a w Polsce przyzwolenia na dobrowolną kapitulację (nawet, gdy na codzień poddawani jesteśmy ogłupianiu i indoktrynacji) – nie widać. Społeczeństwo ma już świadomość, że istniejemy “teoretycznie”, a wobec zmasowanych i fałszywych roszczeń – znikniemy z mapy świata jako suwerenny, również gospodarczo, medal02byt. Czy Żydzi mają prawo oskarżać Polaków o czyny haniebne, których dopuściła się mniejszość społeczeństwa (szmalcownicy byli traktowani z pełnym ostracyzmem), będąc w obliczu takiej samej zagłady, szykowanej im przez hitlerowców? Dziś podobny dylemat moralny życie postawiło przed narodem Izraela. Ponad trzystu Żydów, ocalonych z Holocaustu, a także ich potomkowie, potępiło „izraelskie ludobójstwo narodu palestyńskiego”. W oświadczeniu, opublikowanym w gazecie New York Times, wezwali oni do zniesienia blokady Strefy Gazy i bojkotu Izraela. Autorzy oświadczenia wyrazili zaniepokojenie z powodu „rasistowskiej dehumanizacji Palestyńczyków w społeczeństwie izraelskim”. Oskarżyli także Stany Zjednoczone o finansowanie operacji wojskowych przeciwko mieszkańcom Strefy Gazy. 63% Żydów z Izraela są za utworzeniem palestyńskiego  państwa. To rozwiązanie popiera też ponad połowa Palestyńczyków, zamieszkująca ziemie okupowane i Strefę Gazy. Obie grupy bardzo chcą separacji. Propozycje rozwiązań politycznych leżą na stole od lat. Podpisano szereg umów: w Camp David w 2000 roku, w Annapolis w 2007, w Ulmert w 2008, w Mitchell w 2009. Dla Żydów centralną traumą jest Holocaust, który był zwieńczeniem dwóch tysięcy lat prześladowań i tułaczki. To Zagłada jest praprzyczyną wielu społecznych fobii: nieufności, poczucia zagrożenia, dopatrywania się we wszystkim antysemityzmu. Oni ciągle o to państwo walczą. Wygląda to tak, że Żydzi żyją w ciągłym strachu i napięciu, czy uda im się zachować bezpieczne miejsce do życia, a Palestyńczycy codziennie doświadczają dyskryminacji i przemocy na terenach, które kiedyś były ich domem. Żydzi w swojej wizji zupełnie ignorują fakt, iż zajęli ziemie, gdzie przez setki lat żyli Palestyńczycy. Ignorują ich tragedię i prawo do poczucia niesprawiedliwości. Odmawiają im prawa do Ziemi Świętej, zaś tereny pomiędzy Jordanem a Morzem Śródziemnym nazywają Judeą, jakby wydarzenia opisane w Piśmie Świętym miały miejsce nie tysiące lat temu – lecz przed dekadą. To, że w międzyczasie żyli tu Arabowie, nie ma żadnego znaczenia.

Polacy_ratujacy_Zydow_20zl_RPolacy nie mogą pozwolić na to, by stać się pariasami świata. Narodem emigrantów, tułaczy i wiecznych malkontentów, tracących swe korzenie na rzecz niewolniczej jałmużny; pracując na nią do śmierci. Z oszczerstwami “oświeconego” świata się nie wygra, bo tam propaganda tabloidów doprowadzona jest do perfekcji. Oszczerstwa są poczytne, ale prawdę skrzętnie się  już ukrywa. Dziś ciemna zachodnia masa wtłaczane ma do głów, że Polacy mordowali Żydów w “polskich obozach koncentracyjnych”, II wojnę wywołali “naziści” i oni też  raz z końcem tego piekła wyginęli. Niemcy według nowej historii nie ponoszą odpowiedzialności za rozkwit ideologii zagłady – oni też są ofiarami, mającymi swoją martyrologię – rok 1945 i miliony “wypędzonych”.

W Polsce na kanwie wyborów prezydenckich temat podchwycił kandydat PiS – Andrzej Duda. Chce on zamiar doprowadzić do stworzenia pod auspicjami prezydenta Polski komórki prawnej, mającej wytaczać na całym świecie procesy autorom kłamliwych określeń, takich jak „polskie obozy koncentracyjne”.

Gadać każdy może… Tym bardziej, iż na chwilę przed elekcją pomysł poprze pewnie i Bronisław Komorowski… Co zrobi potem, rzecz inna.

Roman Boryczko,

 kwiecień 2015

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*