Polityczna bieda z nędzą, czyli wybory, wybory i po wyborach! (2)

Drugi biegun stał się wręcz bardziej smutny i przewidywalny. Jeszcze kilka lat temu nikt nie postawił by nawet złotówki, że tłuste, bogate misie, upasione na wspólnym dilu przy Okrągłym Stole będą w stanie dogadać się z ideowcami. Biedroń, Zandberg i Czarzasty ogłoszą wspólny start lewicowej koalicji! Według Gazety Wyborczej lewica musi mieć wygląd Biedronia, ideowość Zandberga i cwaniactwo (czyt. partyjne układy) Czarzastego. Jakie to pragmatyczne! Dla SLD, dla Wiosny i dla partii Razem koalicja to właściwie jedyna metoda, aby dostać się do Sejmu. Każda z tych partii bez koalicji byłaby pod progiem wyborczym. W wariancie koalicyjnym mają około 9,5 proc. poparcia. Jedno jest pewne – takimi działaniami nie przybędzie niczego lewicy a jedynie wytrawnym partyjniakom w układach.

Lewica wydaje się być w rozsypce. Zieloni zdecydowali się ostatecznie pójść w wyborach z Koalicją Obywatelską, do KO przystąpiło też kilkoro innych ważnych polityków lewicy (np. Katarzyna Piekarska czy Tadeusz Ferenc). Środowiska homoseksualne i postępowe, tak ładnie rozdmuchane na wystrzałowej konwencji, wraz z posiadającym słowotok Zadbergiem wywiesiły białą flagę i spuściły spodnie!

Nawet jeśli ruszona sterta kamieni poruszy górę, czy wierzycie, że wielopokoleniowe układy, pamiętające jeszcze nieboszczkę komunę, sięgające urzędów, sądów, służb mundurowych, agencji rolnych i wszelkich struktur, które czerpią garściami z budżetu kilometr w głąb – nagle się zdemokratyzują i przewietrzą zatęchłe pokoje, pełne swojaków? Tam by trzeba napalmem, albo miotaczem ognia ich wszystkich wykurzyć do cna… Najbardziej bolesne kłamstwo, to kłamstwo wypowiadane przez przyjaciela lub – jak w polityce osobowości – lidera, czy innego natchnionego wodza, który obiecał że zmieni świat, a zazwyczaj zaczyna zmieniać stan swojego konta, zajmując się tworzeniem nowych układów i zdobywaniem wygodnych znajomych.

Na swej samotni i na straconej pozycji wciąż i wciąż zostają wyborcy. My sami musimy dać sobie odpowiedź, czy warto bawić się w ten polityczny cyrk? Gra idzie o tę samą wysoką stawkę, bo oprócz fotela w Sejmie, dostaje się możliwość uczestniczenia w politycznym układzie i politycznej grze, z tego zaś również płyną profity!

Sternicy z Prawa i Sprawiedliwości, dzięki sypnięciu kośćmi z pańskiego stołu kupili rzesze nędzników i swój żelazny elektorat utwierdzili w przekonaniu, iż są cudotwórcami i patriotami, zdolnymi kraj podnieść z ruin!

Wybory parlamentarne 2019 już wkrótce. Partie polityczne prześcigają się w najbardziej egzotycznych obietnicach wyborczych. Czy Polacy wierzą w ich zapewnienia? Sondaże poczynione w tym kierunku mówią, że podium partii, którym nie wierzą polscy wyborcy wygląda następująco: wyborcy najmniej ufają PSL. Na drugim miejscu uplasowała się SLD, a na trzecim – Koalicja Obywatelska. Okrągły Stół w całej okazałości i politycy zdrady narodowej, którym nigdy niczego nie chciało się robić oprócz marzeń o Brukseli (SLD!) i oczywiście promocyjnych wyprzedaży całego majątku pokoleń (to już robili już wszyscy!). Dziś dzięki programom socjalnym, na które dał zielone światło globalista Mateusz Morawiecki, by Polacy się nie buntowali – 44 proc. ankietowanych Polaków wierzy bezgranicznie w obietnice PiS, 41 proc. jest zupełnie odmiennego zdania, czyli prawie po równo a 15 proc. – o które się wszyscy biją – nie potrafi podjąć decyzji, mimo iż są to wyborcy, jacy generalnie głosują! (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

wrzesień 2019 

 

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*