Polska – całe zło!

Dobrze się żyje w „dobrej zmianie” – nasza Rzeczpospolita PiS-owska

Jarosław Kaczyński stworzył wyjątkowo stabilną formację – formację, która według zamysłu Prezesa jest sumieniem całego świata, dziewicą niepokalaną, źródłem wiedzy i wszelakich cnót. Patriotyzm w jej wydaniu to dziś żar, miłość, fanatyzm, miecz i stal, a wydatki socjalne są największe na całym okrągłym globie, nasz biały, silny ród wzniesie się dzięki nim do liczby co najmniej Chin! Prawo i Sprawiedliwość w swych skrajnościach (oczywiście o nich tylko się mówi) wygląda dziś groteskowo. To partia bez charyzmatyków, zubożona intelektualnie, chrześcijańska na niby (filosemickie umizgi nawet nie są specjalnie ukrywane, podobnie miłostki ukraińskie), nie jest również partią propaństwową (wszystkie ważne urzędy obsadzane są miernotami, złodziejami i debilami) – dziś fobią obecnie rządzącej formacji jest permanentna kontrola obywatela!

To państwo chaotyczne, państwo z kartonu, państwo z przypadku w starciu z obywatelem zawsze udaje upośledzonego, ale gdy chodzi o interes partyjny (nawet konkurenta) nagle potrafi się otrząsnąć, nie zaniedbując za to partyjnych interesów partyjniaków. PiS to niby prawica, unikająca umacniania więzi narodowych (!), bo więź narodową odczuwa jako więź, która spaja tylko zwolenników PiS-u. Interes narodowy to interes Klubów Gazety Polskiej – ukraińskiego namiestnika na polskiej ziemi, medialnego doradcy Prezesa – Pana Sakiewicza. Gospodarka dla Prawa i Sprawiedliwości, jak widzimy po ponad rocznych obostrzeniach pandemicznych (wprowadzanych nadal bez sensu), to tylko domek z kart. Gdy się rozsypią, to pewnie PiS-owcy będą próbowali coś zbudować, naprędce firmując to genialnym zamysłem, poprzedzonym stertą analiz licznych ekspertów!

Dorżnęli watahę – jak mawiał Radosław Sikorski – to dorżnięto nas, Polaków w imię nieudolności, strachu, małostkowości, służalczości silniejszym, interesów pisanych scenariuszem. Socjalistyczne projekty w gospodarce to dalsza grabież i próba pozbywania się cichcem ostatnich sreber rodowych (np. Poczta Polska), by tylko organy decyzyjne móc obsadzić pociotkami, synami, córkami królika! Straszny jest również fakt, że obecna formacja jest tą, która wciągnęła w obłędny taniec rachityczny i skorumpowany Kościół katolicki w Polsce (mimo wszystko ostoję dla wielu) – wciągnęła jego „górę” w ścisły sojusz z władzą! PiS kreśli zupełnie niekatolicki model funkcjonowania Kościoła w państwie. To model anglikański czy wręcz bizantyjski. Dla PiS-u Kościół jest istotnym urzędem, wspierającym władzę państwową tylko, że to nie ma niczego wspólnego z nauczaniem katolickim. Ważne, iż interesy Kościoła są realizowane, ważne, że główna tuba toruńska dostaje setki milionów grantów, nadając potem swym wyznawcom na kogo trzeba głosować, a kogo omijać szerokim łukiem! Jak zareagował lud PiS-owski na ślub kościelny rozwodnika Jacka Kurskiego, prowadzonego partyjnym orszakiem? Sposób, w jaki to zrobiono, uczynił dla trwałości małżeństwa więcej złego niż lata propagandy komunistyczno-liberalnej. Partia Prawo i Sprawiedliwość i jej główny ideolog dla odbiorcy prezentują tylko fasadę swoich poglądów, sedno trzymane jest dla wtajemniczonych.

Kościół myśli, że na takich sojuszach (zamykanie kościołów na pandemiczny rozkaz PiS-u) można ubić dobry interes, a będzie zupełnie inaczej. Hanna Gronkiewicz-Waltz była w ruchu Odnowy w Duchu Świętym, a wiemy o jaką odnowę chodziło! Kościół przećwiczył to niedawno w Europie, przecież w Irlandii rewolucję obyczajową przeprowadzili politycy, którzy jeszcze 20 lat temu deklarowali się jako głęboko wierzący. Ale kiedy tylko Kościół stracił znaczenie – na własne życzenie i nie bez pomocy chroniących go ślepo polityków – odwrócili się i od niego – i od głoszonych dotychczas wartości. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

kwiecień 2021

(Visited 42 times, 1 visits today)

Jedna myśl na temat “Polska – całe zło!

  • 15/04/21 o 09:32
    Permalink

    Ma Pan rację – pycha kroczy przed upadkiem, a Kk sam sobie na ten upadek zapracował. Z drugiej strony kler rozbestwił się dzięki Janowi Pawłowi II, który walczył z komuną po to, by umocnić wpływy Kk w Polsce, co mu się udało – stąd to “santo subito” a im szybciej tym lepiej – wiadomo, Kk ma tyle trupów w szafach, że dzisiaj Wojtyła nie zostałby świętym. Teraz, kiedy Polska jest pod władzą ZP, ludzie zaczynają tęsknić do tego “szarego i siermiężnego” PRL-u, w którym jednak żyło się inaczej… Nie lepiej, ale bardziej solidarnie. Dzisiaj każdy sobie… – ale tej rzepki nie starczy dla wszystkich.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*