Tacy jak on zostają w ludziach

Nie minął rok od mego ostatniego spotkania z prof. Marcinem Olajossym, a przyszło mi uczestniczyć w jego uroczystościach żałobnych. Nie

Czytaj dalej

Zażyłości z Melpomeną (3)

Stosunki między dyrektorem a kierownikiem artystycznym teatru rozprzęgały się. Pamiętam np. jak pofukiwał (i to głośno) po kątach pierwszy z

Czytaj dalej

Zażyłości z Melpomeną (2)

W dziesięć dni później umówiła się na spotkanie ze mną Irena Bajraszewska,  księgowa Wydziału Kultury i Sztuki UW. Wkrótce z

Czytaj dalej

Foksalu, czy ci nie żal?

Szanowni Państwo, w związku z podjętą przez wydawcę Miesięcznika Społeczno-Kulturalnego SDP „Bez Wierszówki” decyzją o wstrzymaniu wydawania czasopisma, niniejszym rezygnuję

Czytaj dalej

Rejterada od p a r t i o t y z m u (4)

Chcę powiedzieć, że owo przedwyborcze, tzn. już nie ideowe, ale polityczne rozchwianie się niektórych przedstawicieli Rady Miejskiej, przymierzanie  się do

Czytaj dalej

Rejterada od p a r t i o t y z m u (3)

Pisma te stały się też narzędziem naszej walki przeciwko atakującym nas i pełnym zawiści środowiskowym żurnalistom, niekiedy mącicielom, inspirowanym przez

Czytaj dalej

Rejterada od p a r t i o t y z m u (2)

Dwu- albo trzykrotnie drukowano już jakieś moje wspomnienia z chwil funkcjonowania w pierwszej po upadku komunizmu Radzie Miejskiej, powołanej już

Czytaj dalej

W nurcie działalności plastycznej i nie tylko (10)

Wszystko przemawia za tym, że sporo czasu jeszcze upłynie, nim miasto nauczy się jako tako bronić przed ambicjami „zakompleksionych”, pyszałkowatych,

Czytaj dalej

W nurcie działalności plastycznej i nie tylko (6)

*** Nie miałem ambicji utrzymywania szerszych kontaktów i ścigania się w rywalizacji z innymi o powodzenie, sławę czy sprzedaż dzieł.

Czytaj dalej

W nurcie działalności plastycznej i nie tylko (3)

Wracam do Szadkowskiego jako świeżo upieczonego dyrektora Galerii. Otóż zobowiązywał się do zorganizowania – co wcześniej zostało uzgodnione z licznymi

Czytaj dalej

List otwarty do v-ce naczelnego SięMyśli, Lecha L. Przychodzkiego, którego red. Andrzej Sikora nazwał kiedyś „Ostatnim hipisem Europy” (2)

Obecna sytuacja w Polsce pokazuje, jak bardzo społeczeństwo jest zatomizowane, a Internet tylko sprawia pozory wolnego przepływu informacji. W momencie

Czytaj dalej