Ukraino, walcz – ale o pokój!

zawieszenie-broniKolejne porozumienia z Mieńska czekają na wdrożenie i respektowanie każdej ze stron konfliktu, będącego de facto wojną domową. Dokument zawiera informację, że strony mogą się zgodzić na zawieszenie broni, rozpoczynające się 15. lutego, a także na wycofanie ciężkiej broni z Donbassu i stworzenie tam strefy bezpieczeństwa. Do końca tego roku ma też być przeprowadzona reforma konstytucyjna, która będzie dotyczyła decentralizacji doniecczyzny i ługańszczyzny oraz wznowienia ekonomicznych związków ze wschodem jak rownież obarczenie strony ukraińskiej odbudową zniszczonych przez Kijów miast. Do tej chwili, niestety, na wschodzie nadal toczą się walki. “Prawy Sektor uznaje, że porozumienia mieńskie nie mają żadnej mocy prawnej” – oświadczył dziś lider neobanderowskiej organizacji bojowej – Dmytro Jarosz. “Prawy Sektor” pozostawia sobie prawo kontynuowania aktywnych działań bojowych, zgodnie z własnymi planami operacyjnymi, do pełnego uwolnienia ziem ukraińskich od rosyjskich okupantów. Jak jasno widać – w samej Ukrainie ścierają się różnorakie frakcje, mające swoje własne interesy. Taka postawa nie wróży niczego dobrego również dla Polski. Dziś media podały, że Rosja przerzuca duże dostawy broni powstańcom, ale też i strona ukraińska przez cały czas otrzymuje pomoc wojskową m.in. z Litwy – a nieoficjalnie od całej antyrosyjskiej koalicji. “Ważne jest działanie dla podtrzymania morale na Ukrainie, że nie jest ona osamotniana w tej walce. A wsparcie dla niej ze strony Litwy jest tutaj za małe. Dostawy broni z Polski powinny nastąpić oficjalnie i z pompą” – powiedział dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Również prof. Romuald Szeremietiew twierdzi, iż porozumienia z Mieńska nie mają sensu, a Ukraina została pozostawiona przez świat zachodni tak, jak niegdyś na konwencji monachijskiej z 1938 roku, na której państwa Zachodu oddały Hitlerowi Czechosłowację. “Zachód w 1938 roku pozostawił Czechosłowację samej sobie, a Hitler zajął ją. Tam wszystko odbyło się na widoku publicznym, było oczywiste. Dziś w Mieńsku nie mamy natomiast żadnej jasności, co zostało wynegocjowane, na czym opiera się porozumienie, co z niego wynika, czy walki zostaną rzeczywiście przerwane. Przecież już w czasie rokowań rozpoczęła się ofensywa rebeliantów na wschodzie Ukrainy, a granice kraju przekroczyły kolejne wozy rosyjskie. “

Pozostawieni w sytuacji bez wyjścia Ukraińcy zostawiają dla siebie również wariant alternatywny. Petro Poroszenko będzie chciał – w razie, gdyby walki w nocy z soboty na niedzielę nadal się toczyły i nie dało się utrzymać dwustronnego wstrzymania ognia – zaapelować o zwołanie Rady Europy w celu kolejnych mediacji.

uŻyczę oczywiście obu stronom respektowanego zawieszenia broni i wyczekiwanego pokoju, bez którego nie będzie możliwa odbudowa kraju. Dziś Ukraińcy na własnej skórze doświadczyli, czym jest oddziaływanie globalnej polityki na życie i rozwój poszczególnych krajów. Sprowokowana rewolucja, obalająca legalnego prezydenta Wiktora Janukowycza, wobec wolty przeciwko Kijowowi Ukrainy  wschodniej – doprowadziła do wojny domowej. Zginęło już kilkanaście tysięcy ludzi (wg danych niezależnych ok. 50 tys.), zniszczono na dużym obszarze budynki mieszkalne, fabryki, infrastrukturę kolejową i drogową. Czy warto było zabijać, skoro najbardziej zainteresowane szczuciem na siebie mieszkańców różnych części Ukrainy były i są nadal wielkie mocarstwa??? Czy Ukraina ma się stać europejskim odpowiednikiem zniszczonej przez najazd NATO Libii?

741070Na koniec przedstawiam wypowiedź byłej deputowanej ukraińskiego parlamentu, Iriny Biereżnaj, która zwróciła się do “patriotów Ukrainy” z retorycznym pytaniem – czemu, zamiast obalać Janukowycza i doprowadzać kraj do obecnej sytuacji, nie poprosili go, aby podniósł podatki, opłaty komunalne i ograniczył wypłaty pensji i świadczeń socjalnych. “[…] dlaczego nie poprosiliście po prostu Janukowycza, żeby przestał wypłacać stypendia, emerytury, pensje, świadczenia, żeby podwyższył opłaty komunalne, podniósł podatki i wiek emerytalny, zrujnował hrywnę, zlikwidował bezpłatną opiekę zdrowotną i edukację?” – pyta retorycznie była deputowana z ramienia Partii Regionów.

“Uwierzcie, on by to wszystko zrobił sam, bez wojny i bez pomocy Gruzinów, narodów nadbałtyckich i współpracowników z Departamentu Stanu [USA – Kresy.pl]. Ilu Ukraińców by uratowano!” – szydzi Biereżnaja.

Roman Boryczko,

luty 2015

(Visited 1 times, 1 visits today)

Jedna myśl na temat “Ukraino, walcz – ale o pokój!

  • 14/02/15 o 11:50
    Permalink

    Martwi mnie inna sprawa. Pokój jest bardzo potrzebny i życzę Ukraińcom bo ten zawital do ich domostw i umysłów.
    Na Ukrainie obserwujemy wzrost tendencji i roszczeń anty-Polskich. To nie głosy płynące od marginalnych kanapowych szowinistycznych partyjek. To nie głosy płynące od zapijaczonych skinheadów nie znaczących nic…
    To głos kilkunastu tysięcy bojowników z AZOW a umundurowanych ,wyekwipowanych w broń ,którzy posmakowali zabijania. Uczestniczyli w czystkach etnicznych ,torturowaniu jeńców i regularnych działaniach wojennych.
    Pokój oznacza dla nich bezrobocie.
    Co jeśli swe idde “Wielkiej Ukrainy” zachcą wdrozyc w zycie mordując skrycie przy granicy Polaków. Ile jest ze Lwowa do polskich granic?
    Około 80 kilometrów…
    Czy problemem są Rosjanie i ich wojska jak karmi nas telewizyjna propaganda ,która do wojny z Rosja pcha nas cały czas , czy może problem pojawi się skrycie sam?
    Oby to było tylko gdybanie…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*