WHO – dobry doradca

Życie w dobie choroby Covid-19 dla Europejczyków jest wielce zagadkowe. To nie choroba dziesiątkuje całe populacje, to nie ludzie tłumnie chowają w pośpiechu swoich bliskich a władze same wprowadzają psychozy strachu! W Polsce (która jest postrzegana w Europie jako nieuczciwy konkurent) Covid-19 ma zakończyć prawie trzy dekady nieprzerwanego wzrostu. PKB nad Wisłą w 2020 r. spadnie z powodu zakłóceń działalności gospodarczej spowodowanych środkami, wprowadzonymi w związku z pandemią i bezprecedensowym spadkiem popytu zewnętrznego. W 2020 r. PKB Polski skurczy się o 4,3 proc., a bezrobocie wzrośnie z 3,3 do 7,5 proc. Już na początku planowanej pandemii zakomunikowano, że choroba jest podobna do grypy i ustąpi latem a powróci jesienią. Okazuje się, iż sytuacja przerosła wszystkich mędrców z WHO i wirus jest z nami cały czas, a na jesień jego działanie ma się zintensyfikować.

Polskie zamrożenie gospodarki wywołało ogromne spustoszenie, a wiele gałęzi gospodarki nie działa do dziś (branża eventowa, branża muzyczna, rozrywkowa, medycyna estetyczna). Produkcja, jako gałąź globalna, otrząsnęła się bardzo szybko i tajemniczy wirus nie przeszkadza już w dostarczaniu dóbr konsumentom. Wiele polskich oddziałów zagranicznych koncernów nawet nie wprowadziło w swoich fabrykach dystansu i środków ochronnych (koszty i brak rozporządzeń). Rząd Prawa i Sprawiedliwości ma krew na rękach tych, którzy odeszli, nie dostawszy pomocy na czas (lekarze ze strachu lub celowo nie ratowali potrzebujących, zasłaniając się procedurami Covid-19).

45-letni kierowca tira z Głogowa 16. marca sam zgłosił się do Sanepidu. Miał cukrzycę i po powrocie źle się poczuł, więc został skierowany na… domową kwarantannę pod „czujnym” okiem i kontaktem z Sanepidem, policją i Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, od którego uzyskiwał codzienną pomoc. Przynoszono mu żywność i leki. Mężczyzna raportował o swoim stanie zdrowia. 20. marca Sanepid zlecił pobranie od mężczyzny wymazu do badań na obecność SARS-CoV-2. Następnego dnia człowiek już nie żył – wciąż nie będąc przez nikogo zdiagnozowanym! 45-letni mieszkaniec Wilkowic kontaktuje się z Sanepidem twierdząc, że ma objawy podobne do SARS-CoV-2. Służby przerzucają się telefonami, kto ma pojechać po chorego. Człowiek umiera! 45-latek osierocił trójkę dzieci. Są też absurdy. W Żywcu załoga ambulansu została wysłana do przebadania rodziny, podejrzewanej o zakażenie SARS-CoV-2. Badanie wykonano i w domu przez omyłkę zostawiono fiolkę. Sanepid potem poinformował, że wszystkie badane osoby są… pozytywne!

 

Super  „lock down”

Polski rząd Prawa i Sprawiedliwości, zaczarowany bajką WHO, zamknął cały kraj. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by zamknięto niemal całą krajową gospodarkę, odcinając jednocześnie Polskę od reszty świata. Jednego dnia stanęły niemal wszystkie przewozy. Autobusowe, kolejowe, lotnicze… Ludzie po prostu przestali się przemieszczać. Znacząco ograniczono także przewozy dostawcze.

Nigdy nie zdarzyło się też, by jednocześnie zamknąć wszystkie lokale usługowo-gastronomiczne, a w praktyce także całą branżę turystyczną. Z ulic polskich miast zniknęli ludzie. Po częściowym otwarciu na „tarcze antykryzysowe” przeznaczono 212 mld zł, aż 10 proc. PKB! Tracą branże: gastronomiczna, meblowa, odzieżowa, obuwnicza, samochodowa. 

Skoro Stany Zjednoczone wyrzuciły już 1,7 biliona dolarów, to gdzieś te pieniądze popłynęły. Amerykański indeks giełdowy S&P 500, w skład którego wchodzi 500 przedsiębiorstw o największej kapitalizacji, notowanych na nowojorskiej giełdzie na początku marca 2020, poszybował w górę. Prym wiodą Amazon i Facebook, których wartość jest już najwyższa w historii. Akcje Facebooka warte są 230 dolarów, co sprawia, że spółka wyceniana jest już ponad 655 miliardów dolarów. Za akcje Amazona trzeba było w marcu zapłacić 2499 dolarów, przez co łączna wartość spółki przekraczała 1,25 biliona dolarów. Największe zyski wśród miliarderów w tym okresie odnotowali szef Amazona – Jeff Bezos (34,6 mld dolarów) oraz założyciel Facebooka – Mark Zuckerberg (25 mld dolarów). Obok twórców cyfrowych gigantów szybującym majątkiem pochwalić może się dyrektor wykonawczy Tesli – Elon Musk. W czasie „pandemii” biznesman powiększył majątek o 48 procent.

Głównym beneficjentem koronawirusa są firmy, które robią biznesy w Internecie – trzecią firmą obok Amazona i Facebooka, która wyraźnie zarobiła, jest Google. Pod koniec sierpnia 2020 zarobek największych korporacji na koronawirusie wyniósł w USA już ponad 637 miliardów, czyli ponad 1/3 wydanych przez rząd środków „stymulacyjnych”, która miały pomóc przetrwać małym przedsiębiorcom a nie gigantom. Jeżeli tak dalej pójdzie, to zaraz się okaże, że wszyscy miliarderzy zarobili okrągły bilion i nigdy by takich zysków nie mieli, gdyby nie ten koronawirus. Do tego wszystkiego rządy państw, wsłuchując się w dyrektywy WHO wprowadziły takie przepisy sanitarne po „pandemii”, by sprzyjały one tylko gigantom. (Cdn.)

  

Roman Boryczko,

wrzesień 2020

 

(Visited 25 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*